Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Fiat 126 HappyEnd 0592
Autor Wiadomość
luk112 


Wiek: 22
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 6
Skąd: Radzyń Chełmiński
Wysłany: 2019-03-27, 20:49   Fiat 126 HappyEnd 0592

Witam!
Od 11 miesięcy (koniec kwietnia 2018 r.) jestem "szcześliwym" właścicielem HappyEnd'a 0592 w kolorze Rosso Racing. Samochód kupiłem z powiatu bielskiego (SBI). Łącznie miał przede mną 3 właścicieli. KR, KLI i SBI, a teraz czwarty CGR. Dla ciekawskich numer VIN to […]1142, a data pierwszej rejestracji to 30.10.2000 r.. Przebieg całkowity według licznika na dany moment to ~75 600 km. Zakupiłem go z liczbą 74 188 km. Ogółem okazał się egzemplarzem bardzo mocno podrutowanym przez poprzedniego właściciela. Typowy "projekt", który jak zwykle nie wypalił. U mnie wraca powoli do oryginału (po za paroma usprawnieniami, o których później). M.in. był obniżony (przód miał obrócone pióra, a tył ucięte sprężyny o ponad jeden zwój), do tego osłony silnika w niebieskim kolorze (#najgorzej). Sam powrót okazał się "przygodą", gdyż był w tak "super" stanie, ale całe szczęście udało się wrócić na kołach.
Do tej pory ogarnięte zostało:
- przywrócenie wysokości na przodzie i tyle (z tyłu nowe sprężyny xD ),
- hamulce (nie wiem jak można było jeździć, to były zwalniacze, nie hamulce, pedał twardy jak skała i ledwo co zwalniał, teraz po przejrzeniu hamuje normalnie jak na Malucha),
- reflektory,
- światło cofania i przeciwmgłowe,
- ogarnięte wnętrze, tj.:
-- wyciągnięte wszystko ze środka,
-- zabezpieczenie podłogi, wypranie wykładziny,
-- wymiana linki prędkościomierza,
-- wymiana linki ssania (bo kontrolka i głośniczek nie działał),
-- zmiana foteli i kanapy na materiałowe, bo takie miał oryginalnie,
-- kierownica
-- zmiana licznika na licznik z Cinquecento Sporting (działają obroty i temperatura, to był jedyny plus po poprzedniku, bo czujnik on wkręcił w miejsce aparatu zapłonowego) (to właśnie to ulepszenie),
- wymiana osłon półosi i osłon zabieraków,
- wymiana oleju w skrzyni biegów,
- ogarniecie komory silnika, tj.:
-- przywrócenie oryginalności pod względem całego dolotu łącznie z gaźnikiem i podstawką, bo był inny (był to FOS S1A1/250 z '91 r. zamiast FOS S1A1/300),
-- dodanie filtra węglowego z oprzyrządowaniem, którego się "projektant" pozbył,
-- zmiana rozrządu na rozrząd chyba z '83 roku xD
-- zmiana koła pasowego (które też było inne niż oryginalnie, bo numer OE wskazuje na FL'a, ale posiadało wypustki pod czujnik położenia wału co te właściwe koło z numerem OE 46577369 i to w dodatku w identycznych miejscach), gdyż stare było pęknięte na czopie, który zachodzi na wał i ono już było na 99% pęknięte w momencie zakupu, ponieważ po trasie (550 km) "wciągnęło" pasek, tzn. zaczął się rozpadać i ogółem wszystko zaczęło robić się mokre od oleju. Olej też do najlepszych nie należał. Gęsta czarna zupka się wylała z miski. Współczuję silnikowi warunków pracy. Kolejny olej po ~300 km wyglądał tak samo jak ten poprzedni, chociaż wypłukałem silnik olejem napędowym przed zmianą oleju.

Z rzeczy do zrobienia to:
- kupno podsufitki, ponieważ jej nie ma,
- przemalowanie osłon silnika na właściwy czarny kolor,
- zakup odsłony pod silnik i nad wydech,
- wymiana zbiornika, bo ten jest skorodowany i wgięty prawdopodobnie przez obniżenie,
- wymiana kompletu zamków, żeby mieć wszystko na jeden klucz,
- zmiana pasów, na czarne z czerwonych Sporting'owych,
- zmiana tylnych plastikowych boczków i tunelu,
- zmiana pedału gazu, bo ten został ugięty przez któregoś z poprzednich właścicieli, prawdopodobnie dlatego, że linka ciężko pracowała (czas przeszły) w pancerzu xD
- zmiana nadkól plastikowych i chlapaczy (wiadomo dlaczego, patrz: obniżenie :| ),
- naklejenie pasków ozdobnych, zniknęły prawdopodobnie za czasów drugiego właściciela (nie trzeciego),
- odnowienie wszystkich felg i kupno nowych opon,
- karoseria:
-- przednie podszybie,
-- tylne nadkola zewnętrzne i wewnętrzne od ok. widoku zderzaka do końca.
- i pewnie jeszcze wiele, wiele więcej.

Zdjęcie z dnia zakupu:

Najlepsze zdjęcie jakie mam już po wstępnym ogarnięciu. Wcześniej straszył naklejkami na prawie wszystkich szybach, łącznie z czołową.


Zdjęcia z prac:


Teraz ciekawostki. Pierwszym właścicielem była starsza kobieta z Krakowa, która sprzedała go do powiatu limanowskiego w lipcu 2002 r., gdzie następnie w lipcu 2014 roku przeniósł się do powiatu bielskiego, gdzie poprzedni właściciel wyremontował go blacharsko-lakierniczo, ale przez cały czas u niego stał prawdopodobnie pod chmurką, co widać na karoserii, tj. podszybie i tylne nadkola. No i teraz aktualnie od kwietnia 2018 r. odpoczywa w garażu w powiecie grudziądzkim, gdzie z tego co się dowiedziałem były dwa żółte HappyEnd'y jako nowe (CGR E330 i CGR F*** (ten drugi teraz jest w Krakowie)). W tym roku jeśli go złożę to wyruszy na parę zlotów w Polsce (o ile się doturla xD ).
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez luk112 2019-03-27, 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Vladi 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Sty 2015
Posty: 116
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2019-03-27, 21:11   

Fajny strzał. Skoro już Elegant to Happy End :lol:
To tylko życzyć czasu na działania przy aucie. U mnie zawsze z tym najgorzej :cry:
Jakbyś się chciał pozbyć czerwonych pasów to daj znać ;)
 
     
luk112 


Wiek: 22
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 6
Skąd: Radzyń Chełmiński
Wysłany: 2019-03-27, 21:51   

Początkowo chciałem conajmniej czerwonego ELX'a, żeby był w najnowszej wersji, a najlepiej Town'a, żeby były też zagłówki za kanapą. Ale później zdecydowałem, że jednak HappyEnd i to czerwony będzie lepszym wyborem, bardziej unikalny niż Town.
Czas zawsze jest najgorszy, mam podobnie, ale samochód zaczeka tyle ile trzeba.
Pasy pewnie zmienię w kwietniu gdy znowu rozbiorę wnętrze, tylko jest "mały" problem. Nie są w jakimś super stanie czerwone pasy, Jeden pas nie ma tej wypustki, na którym wisi zapinka pasa.
 
     
Homer6000 

Dołączył: 05 Paź 2016
Posty: 41
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-03-28, 15:13   

fajny, jak dobrze, że nie jesteś zwolennikiem obniżeń. Super, ze wraca do oryginału.
Ja zawsze mówiłem, ze jak elegant to tylko wrzos, ale życia by mi nie starczyło na szukanie.

Uznałem, ze maluch w kazdym wydaniu jest super, oczywiscie o ile jest w świetnych stanie.
 
     
klacik126 

Dołączył: 08 Sty 2019
Posty: 26
Skąd: Rypin
Wysłany: 2019-04-06, 10:03   

No my to się dobrze znamy :mrgreen: 8)
Malanek wraca do godziwego stanu, czas chyba go troszkę przewietrzyć i się do mnie wybrać :arrow:
Jak zawsze służę pozyskiwaniem nowych części OEM
Ale tak poza no he były już klepane na odwal się. Nawet dachu już nie domalowali nie mówiąc o zabezp antykorozyjnych. Dziwaczna polityka Fiata.. Przykładowo w 2010 roku tak samo robili z seikami /600.
 
     
romek 


Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 609
Skąd: Ostróda
Wysłany: 2019-04-22, 11:56   

Ładna sztuka :) kiedyś ty mi gratulowałeś mojego, teraz ja ci mogę pogratulować twojego, ja swojego sprzedałem :/ szerokości!
_________________
Były:

'86 Polski Fiat 126p ZFA Bleu Lord (2003-2010)
'99 Fiat 126 ELX Maluch Town SX 90's Style (2016-2019)
 
     
mlody mechanik 
1997


Wiek: 20
Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 66
Skąd: NGO Y708
Wysłany: 2019-04-23, 10:14   

zdejmij chlapacze, brzydko wygląda i po co ci w wiosnę :roll:
_________________
Oto i nasz fiat!
robię go ja i mój brat!
 
     
zolwik 


Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 1125
Skąd: Kamień /Gdynia
Wysłany: 2019-04-23, 11:58   

Kiedyś o brak chlapaczy czepiaja się policja i diagnosta.

Jak ma być ori to z ładnie wyglada
_________________
Wrzosowy
http://forum.rezerwa126p....c0c3213f#503396
 
     
luk112 


Wiek: 22
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 6
Skąd: Radzyń Chełmiński
Wysłany: 2019-05-06, 11:34   

Witam serdecznie,
@romek, bo był ładny i nie brakowało mi niczego ze specyficznych dodatków. :D No niepowiedziałbym, takie mocne 3-, po tym jak coraz więcej rozbieram i naprawiam.
@mlody mechanik, nie zdejmę, a nawet założę, bo to jest moje "must have". xD
@zolwik, wiele lat temu kontrola policyjna czepiła się mojego ojca właśnie o brak chlapaczy z tyłu w Cinquecento. xD

Wieści z frontu.
- założona podsufitka,
- zmienione pasy i tylne boczki,
- ewakuowanie "zJanuszowanego" zamka centralnego (i dwa przekaźniki Elmot 543 na zapas 8) ),
- naprawa hamulca ręcznego,
- regulacja luzów zaworowych (nie było ich w ogóle),
- zmiana pokrywy zaworów.

Rzeczy w toku:
- zmiana resora, bo ten jest niekompletny i nie nadaje się do ustawienia geometrii,
- zbieżność i geometria,
- wymiana pompki paliwa z podstawką (mam od poprzednika aż 3 1/2 pompki, ale wszystkie trzy tak samo ugięte na śrubie mocującej do silnika, plus ta co jest założona też jest ugięta tak samo, a to przez to, że podstawka jest zgnieciona w tym miejscu i też jest krzywa).

Ogółem to im dalej w las to bardziej "Drutex Janusz&Grażyna Sp.J."
Z rzeczy problematycznych. Po podłączeniu styku osi przepustnicy na ssaniu Maluch faluje (od 1400 do 1800 RPM) po kilku sekundach od uruchomienia, a po odłączeniu obroty rosną do 2100 RPM na ssaniu. Bez ssania jest dobrze z podłączonym i odłączonym stykiem osi przepustnicy. Wygląda tak jakby na ssaniu elektrodysza przymykała paliwo wolnych obrotów.


Pozdrawiam :roll:
 
     
romek 


Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 609
Skąd: Ostróda
Wysłany: 2019-05-06, 20:43   

Weź te oblachowanie silnika pomaluj na czarno :D dobrze tam widze pasek ledowy w komorze? Niby kicz i dziadostwo a jak ci coś pierdyknie w nocy nieocenione :D Jak się go załącza o ile działa w ogóle? :D
_________________
Były:

'86 Polski Fiat 126p ZFA Bleu Lord (2003-2010)
'99 Fiat 126 ELX Maluch Town SX 90's Style (2016-2019)
 
     
luk112 


Wiek: 22
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 6
Skąd: Radzyń Chełmiński
Wysłany: 2019-05-07, 22:09   

Zrobi się w przyszłości :D Bo za dużo jest do zrobienia xD Nawet pojeździć tym czymś nie mogę xD
Tak, to pasek ledowy po poprzednim właścicielu. On zostanie, bo moze się przydać. xD Był on uruchamiany otwarciem klapy, bo wtedy przewód zwierał do masy i się uruchamiały te światełka. Teraz odłączyłem przewód od styku i trzeba ręcznie go podłączyć. W lewym górnym rogu na rancie od zamknięcia klapy widać wcisk, który gdy jest wciśniety nie zwiera do masy xD
 
     
luk112 


Wiek: 22
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 6
Skąd: Radzyń Chełmiński
Wysłany: 2019-06-12, 10:32   

Witam,
Mała aktualizacja. Od początku maja niewiele się zmieniło, ale zawsze coś. M.in.:
- prawidłowy resor jest założony,
- kolejny gaźnik, tym razem na prawdę jest po regeneracji, jestem z niego zadowolony (ale nadal po rozgrzaniu z podłączonym stykiem do osi przepustnicy na ssaniu faluje jak falował (na pewno to nie gaźnik, bo ten jest naprawdę OK)),

Po za tym 8-go czerwca miałem być nim we Warszawie na zlocie, ale biedaczek postanowił się po ok. 60-ciu km zepsuć, a dokładnie zgubiłem (wykręciły się) dwie śruby z kolektora wydechowego (od strony skrzyni).

Pierwsze mycie od lipca ubiegłego roku xD

I jeszcze pojazd (CRY G955 jest starszy o ponad 4 latka) osoby, z którą miałem jechać tymże Maluchem. Dobrze, że chociaż doturlał się do CRY.


Kolejna aktualizacja, dnia 23 lipca 2019 r.
Od 8-go czerwca "grat" stoi nieodpalany w garażu i jak po nim widzę, sprawia mu to przyjemność. xD
W tym czasie odnowiłem komplet bezdętkowych felg, oraz zakupiłem parę drobiazgów, m.in. opony, komplet odnowionych czarnych osłon silnika razem z kołem pasowym alternatora oraz właściwy wałek rozrządu (OE 46577028). No i zmieniłem częściowo klamki zewnętrzne i wewnętrzne w drzwiach na pasujące do roku produkcji. A co najważniejsze korek wlewu paliwa również jest na ten sam klucz co drzwi i klapa silnika. :lol:

Serdecznie pozdrawiam
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 15