.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Michu
2012-05-14, 18:51
Strzelał, gasł, teraz w ogóle nie odpala
Autor Wiadomość
kijanek6 

Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2010-06-06, 13:26   Strzelał, gasł, teraz w ogóle nie odpala

Maluch wczoraj odpalił bezproblemowo, przejechał jakieś 10km po czym na trasie zaczął strzelać z rury (zupełnie bez związania z jakąkolwiek akcją, jechałem prostą i co jakiś czas strzelał). Dojechał na miejsce, zgasiłem go, mimo to silnik jeszcze przez parę sekund się zatrzymywał, a na koniec strzelił (tym razem wyjątkowo głośno). Gdy chciałem wracać, nie chciał odpalić. Za którymś razem na popych udało się go odpalić, przejechałem paręset metrów, zatrzymałem się, na niskich obrotach zgasł. Potem udało się go odpalić parę razy, też strzelał i gasł nawet na wysokich obrotach. Z kolejnymi próbami coraz gorzej, ostatecznie rozrusznik już tylko klekotał, a teraz nie dzieje się zupełnie nic. Domyślam się, że akumulator jest rozładowany - słusznie? Tylko jeśli tak, to na popych powinien zapalić, a nie daje rady. Świece są OK, gaźnik rozkręciłem, był cały zalany, może z nim coś nie tak? Tak przy okazji, czy to normalne, że przy zapalaniu na popych w momencie odpalania koła się blokują? Kaszlak rocznik '92, 650E.
 
     
xemup 
Admin
FL


Wiek: 35
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 6255
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-06-06, 13:34   

Akumulator naładuj, to rzecz oczywista.

Sprawdź ustawienie zapłonu, kondensator przy aparacie zapłonowym, przerywacz.
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 68
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2731
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2010-06-06, 13:35   

Świece ok . jak napisales mogą mieć nagar który sie zarzy i od niego się zapala mieszanka po wył. zaplonu. W komorze spalania tez moze być nagar j.w
W tych zaplonach w d... daje kondensator
kiedyć w FL 1992 wymienilem 12 nowek i dopiero 13 zadziałał.
A świece wymienialem co ok. 5000 km wtedy był spokój
_________________

 
     
LOBUZ88 
ziomy rezerwy
OlewamLubieTeRobote


Wiek: 37
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 2596
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-06-06, 13:48   

i to że koła czasem zahamują przy odpalaniu na popych jest jak najbardziej normalne ;)

Co do pozostałych problemówj ak piszą poprzednicy - zapłon - przede wszystkim ustaw na nowo, jak dalej będzie to samo można zacząć myśleć co się wysrało ;)
_________________

 
 
     
kijanek6 

Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2010-06-06, 21:33   

Zapłon ustawiłem wg wzoru z:
http://mistralfm.w.interia.pl/zaplon.htm
Znowu na popych nic. Z dwójki silnik odpala, robi paręset obrotów i gaśnie, z jedynki w ogóle nic. Jutro jadę wykręcić akumulator i podładować go (dzisiaj nie dałem rady załatwić prostownika). Problemem jest to, że maluszek stoi 10km od mojego miasta w kompletnym zadupiu, no ale trudno. Dam znać po załadowaniu akumulatora.
 
     
kijanek6 

Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2010-06-09, 22:22   

Akumulator załadowany. Rozrusznik kręci, silnik nie odpala. Sprawdziłem świece - nie dawały iskry. Kupiłem nowy komplet (Iskra), dalej nie odpala. Co mogło paść w zasilaniu świec?
 
     
xemup 
Admin
FL


Wiek: 35
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 6255
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-06-09, 22:28   

Rozumiem, że na nowych świecach też nie ma iskry?

Aparat zapłonowy - a zwłaszcza przerywacz w nim - wyjmij i wyczyść albo w ogóle wymień, wymień kondensator przy aparacie. Mogła paść też cewka, ale to się raczej rzadko zdarza (a w każdym razie rzadko w porównaniu do awarii aparatu). Kabelek aparat -> cewka jest dobrze zamocowany?
 
     
banasiewicz02 
ziomy rezerwy
Towarzysz Bananov :]


Wiek: 39
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 1626
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2010-06-09, 22:28   

mogło przebić cewke,mógł przebicia dostać kondensator w aparacie,mogą styki w aparacie na przerywaczu być zanieczyszczone i też nie będzie iskry.
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
 
 
     
kijanek6 

Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2010-06-09, 22:49   

pumex napisał/a:
Rozumiem, że na nowych świecach też nie ma iskry?

Tak.
pumex napisał/a:
Aparat zapłonowy - a zwłaszcza przerywacz w nim - wyjmij i wyczyść albo w ogóle wymień, wymień kondensator przy aparacie. Mogła paść też cewka, ale to się raczej rzadko zdarza (a w każdym razie rzadko w porównaniu do awarii aparatu). Kabelek aparat -> cewka jest dobrze zamocowany?

Dostałem "w spadku" po poprzednim właścicielu zapasowy aparat zapłonowy. Założyłem go, zero zmian. Był w bagażniku - możliwe, że też do dupy. Jutro mojego malacza ma odwiedzić znajomy mechanik, zobaczymy, co on powie.
 
     
xemup 
Admin
FL


Wiek: 35
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 6255
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-06-09, 22:53   

Jeśli ten zapasowy długo leżał, to bardzo możliwe że też nie działa, bo od długiego leżenia zabrudziły się styki na przerywaczu.
 
     
DubSon 
_Czarne Złoto_


Wiek: 34
Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 76
Skąd: k. Wolsztyna
Wysłany: 2010-06-09, 22:59   

A kable wysokiego napięcia (te do świec :) )
_________________
http://www.polskajazda.pl/Samochody/Fiat/126/88265
126p | FL | '91 - 'parchowóz'
126p | FL | '85 - 'dawca' (buda EL)
Trabant | 601s | '89 - 'Trampek'
 
 
     
xemup 
Admin
FL


Wiek: 35
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 6255
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-06-09, 23:03   

Do sprawdzenia, ale dwa na raz by padły ? ;)
 
     
kijanek6 

Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2010-06-14, 20:36   

Kable do świec - dobre. Wymieniłem cewkę, iskra jest na obydwu świecach. Znajomy coś grzebał, grzebał, w końcu odpala, jednak jest nowy problem. Urwała się linka od ssania, przy wyłączonym ssaniu silnik gaśnie, trzeba trzymać ręką aby działał.
 
     
seba650 
ziomy rezerwy
LPG.

Wiek: 33
Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 810
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2010-06-14, 20:54   

kijanek6, to juz nie problem ;)
_________________
 
 
     
FIGO 

Wiek: 41
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 184
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2010-11-22, 20:38   

podpinam się . Jak sprawdzacie kondensatory??
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 16