.::Rezerwa 126p::. Strona Główna .::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Papamobile ze szrotu
Autor Wiadomość
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-02-22, 01:09   

No i znalazł się godny następca Fiorino. Trzydrzwiowe Tipo z 1.6 dosyć dobrze wyposażona wersja SX. Rok produkcji 1994. Ode mnie już dostał przezwisko PAŹDZIERZ.

Powrót nim można określić do najgorszego koszmaru jaki można sobie wyobrazić. :luj:

Od niedziałającego gazu kręconego śrubą, po wylewającą się benzynę gdy zatankowałem do pełna. Szalał też wskaźnik paliwa oraz po zgaśnięciu silnika już nie odpalił. Elektryka szaleje, żyje swoim życiem z drut patentami.

Podłoga, to rdza z ogniskami blachy, ale stan oceniam na całkiem dobry, do zrobienia. Z resztą Tipo w trzech furtkach już się tak rzadko trafia, że chyba warto go odbudować. Aha i ma przegląd do lutego 2021 i ubezpieczenie do chyba stycznia 2021 8)

_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
zolwik 


Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 1205
Skąd: Wejherowo/Gdynia
Wysłany: 2020-02-22, 15:55   

Fajny , a co z papam?
_________________
Wrzosowy
http://forum.rezerwa126p....c0c3213f#503396
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 64
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2687
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2020-02-22, 18:15   

Bardzo fajny.
_________________

 
     
Tomash85 
Kabooom!!!

Wiek: 36
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 2567
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2020-02-22, 23:30   

Takie Uno na sterydach :o

Będziesz polować za digitalem?? Jakiś czas temu chyba w Krakowie był na sell właśnie Tipo z digitalem za śmieszne monety. Ja uważam ze te autka z czasem ich cena będzie ostro iść w górę.
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-02-24, 22:17   

Papamobile niestety trafił na szrot. :cry: Nikt nie chciał go kupić, a nie stać mnie na utrzymanie czterech aut. Niby przykre, ale jednak, to był śmietnik i można po niższych kosztach kupić znacznie lepszy egzemplarz. Części tjunerskie sobie zostawiam, może coś kiedyś się trafi.

Co do Tipo. Wcale nie jest lepszy, ale pomalutku go sobie będę ogarniał. Digital mam kupiony zanim jeszcze kupiłem Tipo. Chyba, to przeczułem, że kupię tego śmietnika. :E Przełożyć go wcale nie jest łatwo wersja DGT miała miała trochę inną wiązkę jak modele ze zwykłym licznikiem.

Na drugi dzień po zakupie, pojechałem nim na spota do Poznania - 130km w jedną stronę. Jakoś dał radę dojechać i wrócić, a wczoraj zacząłem grzebaninę w instalacji, to będzie orka na ugorze. :luj:



Wspomniany digital - niby kolory przewodów ma takie same jak w analogowym liczniku, tylko kostki są inaczej ustawione oraz mają inny kształt. Ilość przewodów jest też większa, bo trzeba zasilić elektroniczny prędkościomierz oraz ekonomizer. Z tego co widziałem u mnie w wiązce nie ma wtyczki pod impulsator, taki jak jest w DGT. W Uno wystarczy przelutować kostki i bangla, tutaj nie wiem.


A teraz kwiatki. Zacząłem od pompy paliwa, a w zasadzie od jej wyłącznika. Jako, że Tipo ma gaz, a właściciel chciał odciąć pompkę, żeby nie pompowała, to dorobił wyłącznik. OK, dobra jest jak jest, ale zajrzałem do okienka rewizyjnego. Tu jak widać była burza mózgów. :E
Poprzednik urwał szybkozłączkę od zasilania, ale nie kupił nowej tylko nawiercił obok otwór i przez niego przełożył wąż, ale też kable od zasilania pompy paliwa. Wszystko posztukował i działa. Tylko nie zalewać do pełna, bo zgubisz kilka litrów paliwa. Ja się przekonałem o tym po tankowaniu. :facepalm:


_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Jareg 
Admin
Sherlock Holmes


Wiek: 24
Dołączył: 21 Lis 2013
Posty: 1163
Skąd: Kraków/Krzeszowice
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2020-02-26, 15:25   

Miałem kiedyś temprę
miałem ją równe 10 dni i wjechałem gościowi w dupę jadąc do pracy :<
ale wspominam bardzo dobrze, chętnie bym jeszcze pojeździł jeszcze jakimś tipo albo czymś z rodziny :mrgreen:
_________________
:arrow: 126p ST '80
:arrow: 126 Bis '91
:arrow: FSM Cinquecento '91
:arrow: Škoda Forman LS '93
:arrow: Škoda Fabia 1.4 16v '06
:arrow: Peugeot 205 GRD '91

:luj: K U P I Ę :luj: B O S M A L A :luj:
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-03-01, 17:21   

Czas na kwiatki elektryczne przy Tipo. :E

Zacząłem pomału dłubać w instalacji, wywaliłem widoczne głośniki i chiński trzeci stop. Przewody od nich też usunąłem. Niestety w półce zostały wstrętnie wycięte dziury. Będę musiał poszukać nowej półki. Lampki podświetlenia tablicy były wkręcone farmerami, jedną udało mi się odratować, druga niestety śmietnik. Całe szczęście na szrocie z kontenera wydłubałem z wywalonej klapy sprawną lampkę. Jakby ktoś nie wiedział. W Tipo klapa bagaja jest z laminatu.


Zabrałem się za elektrykę rozrusznika, to co znalazłem mnie zdziwiło, jak można na takie coś wpaść. Nie odpalał ze stacyjki, tylko z dorobionego włącznika. Przyczyna tego była bardzo prosta - ułamane uszy na śruby kostki stacyjki. Jak przytrzymałem kostkę, to wszystko działało poprawnie.

Kable pod maską były skręcone do czujnika ciśnienia oleju oraz do fabrycznego przewodu rozrusznika, który był nieudolnie przylutowany do drugiego kabla z oczkiem. Prawdopodobnie właściciel zgubił podkładkę z wsuwką przy rozruszniku i wolał dorobić przewód. Przewód głośnikowy przechodził pod deską przez drzwi i był przeciągnięty luzem pod maską.

Oczywiście już, to zostało wywalone. Będę musiał kostkę zamówić, bo nikt jej w okolicy nie ma...



Zabrałem się za porządki pod maską. Wziąłem ściągnąłem pokrywę zaworów z pod której lał się olej. Pokazały się ładne widoki. Pokrywę wyczyściłem odtłuściłem i pomalowałem VHT Wrinkle. Trochę za mało gęsta struktura wyszła, ale to nic najwyżej się poprawi. Niestety nowa korkowa uszczelka od 1100p mimo, że pasuje na otwory i głowiczkę, nie pasuje na kapę i musiałaby być założona kapa od starszych wersji tego silnika. Będę musiał jutro poszukać odpowiedniej uszczelki. I jak widać muszę wymienić obudowę filtra powietrza z dolotem, bo to co widać, to jest jakieś nieporozumienie.


Podłączyłem też licznik digital, ale mam problem z paroma przewodami. Z jednym od ABS-u, a drugi nie wiem od czego. Check panel działa, ale coś obrotomierz nie wstaje. Po obejrzeniu całej elektryki uznałem, że lepiej ją wymienić w całości z innego zdrowszego, niedrutowanego egzemplarza. Znalazłem wiązkę od Tipo DGT, po delikatnym upaleniu i dołożeniu centralnego zamka. Na pewno będzie, to lepsze rozwiązanie niż naprawianie tego szajsu.

_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-03-22, 18:22   

Zabrałem się za pierwsze grubsze prace. Na pierwszy ogień wyjąłem pompę paliwa ze zbiornika... Już kupiłem używaną z koszem w znacznie lepszym stanie. Tylko muszę sprawdzić czy nie jest 3 barowa i zmienić króćce od paliwa.


Widząc jaki syf mam w elektryce postanowiłem kupić całą wiązkę od odmiany 1.4 DGT. Ma też swoje defekty, ale myślę, że coś z niej wykombinuję.


Zaczęły się pierwsze rozbrojenia i odkrywanie cudów elektrycznych poprzedniego właściciela.Tym samym Podjąłem trudną decyzję o wywaleniu całej wiązki i zrobieniu jej "na nowo" pod siebie. Na starcie wywaliłem z 10m zbędnych nieoryginalnych przewodów.



Te przewody w oddali miały uruchamiać przeciwmgielne i halogeny przednie. Czy działało, to rozwiązanie? Nie wiem już go nie ma. Szkoda tylko, że takie kratery zostały w desce.


Decyzja o wywaleniu wiązki, była jedną z lepszych. Zwarcie spaliło przewód od dmuchawy, kostkę oraz pociągnęło za sobą skrzynkę bezpieczników. Nie wiem czy dmuchawa żyje. :facepalm:


Wziąłem kupioną wiązkę DGT i tą co była na aucie i zacząłem odbudowę z modernizacją. Zabrałem też licznik digital i zwykły w celu zrobienia rozpiski pinów. Tym samym znalazłem PIN w cyfrówce, który odpowiada za kontrolkę ABS-u oraz halogenów przód. Przerobiłem odpowiednie kostki dodając do nich przewody. Trochę lutowania i gotowe. Wyprowadziłem też przewód pod kontrolkę niezapiętych pasów. Tak na przyszłość. :)

Przy okazji okazało się, że DGT był na gaźniku, ponieważ miał wyprowadzony przewód pod kontrolkę ssania i nie było przewodu od elektrycznej pompy paliwa. Została tylko jedna kostka do całkowitej konwersji na cyfrówkę, ale ona jest w innej części układu elektrycznego.


No i tak się przedstawia moje dzieło.


Wykorzystałem też dzisiejszy dzień do naprawy elektryki tylnej klapy. Zaskoczeń już nie było, syf jak zwykle. Całe szczęście udało się, to wszystko ogarnąć. Jakby co, to szukam ori przelotki, harmonijki nowej lub używanej w dobrym stanie.



No i to też ogarnięte.



Jako, że się woda lała przez dziurawe uszczelki trzpienia wycieraczki dorobiłem sobie zaślepkę z góry i z dołu. Taki mój german style połączony z redukcją wagi. ;D
_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Trefl 
Moderator


Wiek: 23
Dołączył: 15 Maj 2016
Posty: 341
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2020-03-22, 20:18   

Ale bajzel ktoś odwalił przy tej elektryce :? Jestem pełen podziwu że to Tipo nie zdążyło się zjarać :lol2:

Dużo było zachodu z pożenieniem gaźnikowej wiązki z wtryskiem?
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-04-07, 01:45   

Nie było problemu, bo wiązka w Tipo składa się z wielu oddzielnych elementów, więc nie trzeba było ruszać wiązki silnikowej. Sam się dziwię, że się nie spalił, chociaż po wyjeździe do Poznania kable były gorące.


Działam dalej. Im dalej w las tym więcej drzew, ale pomału wychodzę na prostą. Zamontowałem naprawioną wiązkę, która była pod deską. Dmuchawę sprawdziłem, całe szczęście działała i wszystkie cztery biegi też.

Podjąłem też decyzję o wywaleniu fatalnie założonego LPG. Najpierw postanowiłem pozbyć się go z wiązki elektrycznej. Przewody były skręcone na oryginalnej instalacji i posmarkane cyną. Niektóre kable musiałem trochę skrócić. Umasowienie w tej wiązce praktycznie nie istniało. Zostały już tylko rzeczy typowo mechaniczne do usunięcia.



Biało czerwony przewód łączył się z fioletowymi pełnił rolę urwanej masy, żółty też był masą przyczepioną na kolektorze. Całość została naprawiona. Użyłem grubych czarnych przewodów i kostek elektrycznych, ale ostatecznie jeden z nich został dolutowany i prawdopodobnie drugi też tak zostanie zrobiony. Musiałem zdobyć wtyczkę od wtryskiwacza oraz czujnika temperatury, nie było to łatwe zadanie, ale jakoś się udało. Przy montażu ucierpiał już i tak podarty filc na ścianie grodziowej, no trudno poszukam nowego.

Następną rzeczą było uszczelnienie podstawki wtrysku i przepustnicy. Musiałem zmodyfikować lekko wtyk wtryskiwacza, ponieważ zdobyczna wtyczka by lekko nie pasowała. Jak widać przewody też były oryginalnie zamontowane, wszystko przez wąż od gazu, który przeszkadzał. Na dodatek jedna z wsuwek była przylutowana i trzeba było grzać. Wszystko wymyłem, dorobiłem nowe uszczelki. Wywaliłem podstawkę od gazu z luźnym kolankiem. Jak otworzą szroty, po tej epidemii, to poszukam oryginalnych śrub trzymających ten cały zespół oraz szpilek do puszki filtra. Co się okazało, cała ta kopułka z rurą dolotową pochodzi z Fiata. Dokładnie z Bravy/Bravo 1.4 12V, bo tam był taki sam układ wtryskowy. Użyłbym od tej Bravy puszkę filtra, ale bym musiał sterownik wywalić w inne miejsce. Dlatego szukam oryginalnej obudowy do tej wersji silnika.




Wyjąłem też uszkodzony przewód alternatora, odnalazłem urwaną część kabla od kontrolki. Nie podobała mi się wtyczka alternatora. Jakaś taka dziwna. Co się okazało, ktoś wsadził alternator od Forda Escorta prawdopodobnie 1.6. Rad, nie rad musiałem kupić oryginalny alternator. Posprawdzałem numery i trafiłem na egzemplarz w nieznanym stanie za 50zł+k.w. Zobaczę co z niego będzie, najwyżej pójdzie do regeneracji.

Tak, to wygląda. Szukam też skrzynki bezpieczników, nie spalonej z nieuszkodzonymi wtykami. Ma być przystosowana pod "check panel". Jak ktoś coś ma niech pisze na priv.



Ogarnąłem też makaron przy pompie paliwa. Zostały te nieszczęsne szybkozłączki i sprawdzenie, czy pompa w koszu jest od monowtrysku, czy od wielopunktu. Urwany też jest króciec od odpowietrzenia.



Dzisiejsza dłubanina, wymienione i założone/wlutowane nowe kostki od reflektorów. Z prawej strony wyczyszczony punkt masowy oraz wtyczki, gniazda i żarówki kierunkowskazu i pozycji. Myślę, że z tej strony już nie będzie problemu. Całość owinąłem taśmą izolacyjną, ale nie podoba mi się, to więc wpadnie prawdopodobnie peszel. Oczywiście po lutowaniu nakładam termokurczkę, na lutowaną powierzchnię.



Ogarnąłem też przewody od sygnałów dźwiękowych i czujników. I tu mam problem, bo nie wiem gdzie powinny być zaczepione, żeby tak nie wisiały. Zdaje mi się, że na jednym z sygnałów dźwiękowych. Odkryłem też obcięty przewód od kontrolki zużytych klocków hamulcowych. Kapturek od jednego z czujników też się oberwał i trzeba będzie poszukać nowego.



Zacząłem ciąć też, to coś co było instalacją halogenów, efekt poniżej. Niestety przy wycinaniu tego szajsu uszkodziłem rurkę od regulacji reflektorów. :? Jeszcze wystąpił kolejny problem, bo nie istnieje chociaż szczątkowa część oryginalnej wiązki pod halogeny. Jest tylko wtyczka wychodząca z instalacji po prawej stronie. Jak, to działało bez tego przyłącza? Nie wiem. Nie wiem też, jak i gdzie powinny być umieszczone przewody.
_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2020-05-14, 21:20   

Wróciłem. Dalsze postępy z Tipo.

Jakiś czas temu zajrzałem do alternatora, a mogłem tego nie robić. :E


Postanowiłem temu zaradzić, długo kminiłem, bo nie wiedziałem jak to spasować. Ostatecznie coś wymyśliłem. Gdy już, to złożyłem, to dowiedziałem się, że to alternator od 2.0 16V, a nie 1.6, ale skoro działa nie zamierzam go wymieniać. Na dodatek fabryczny altek miał 65A, a ten ma 90A, więc profit. 8)

90A miały egzemplarze z fabryczną klimą.


Pod maską też się trochę poprawiło. Wpadła osłona pompy wspomagania. Naprawiłem tez wyciek z okolic zbiorniczka montując odpowiedni wielkością korek. Poprawiłem też przewody od benzyny i założyłem nowe gumowe idące do wtryskiwacza. Została jeszcze obudowa filtra powietrza, wywalenie miksera od LPG. I jakieś tam małe poprawki.


W końcu wróciły prawie wszystkie kontrolki, urwany jest przewód od kontrolki zużytych klocków hamulcowych. Sama kontrolka po podłączeniu na krótko działa. Mimo, że wszystko jest dobrze podłączone po konwersji na digital, to nie działa mi obrotomierz. Sprawdziłem drugi digital i jest ten sam przypadek. Spaloną skrzynkę bezpieczników też wymieniłem, tak samo jak lewą manetkę przy kierownicy.


Wywaliłem hak i jego piękną instalację. Rdza się nieźle wgryzła w budę, ale tego się spodziewałem. Tłumik wisi na trytkach, z tyłu powinien być przykręcany wieszak, ale go nie ma. Została jedna śruba od butli LPG, żeby ją wywalić. Przy okazji można zobaczyć opaskę zbiornika. :facepalm: Budę do spawania zostawiam sobie na koniec.


Kupiłem sobie też felgi. Są one z Fiata Barchetty i mają 15 cali. Z felg, które są na aucie i które dostałem z autem nie byłem w stanie złożyć ani jednego kompletu. Te pójdą do piaskowania, malowania proszkowego i dostaną nowe oponki.
_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Chmielu17 

Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 160
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2022-06-27, 21:13   

Zgadnijcie co wróciło.... teraz, to już prawdziwy papamobile :E

Tak udało mnie się kupić Fiorino przedlifta z 1991 roku z silnikiem znanym w Polsce z Uno Clip oraz Fiata 127 o pojemności 1050ccm. Jest to furgon bez okien w przestrzeni ładunkowej (oprócz tylnych drzwi), dwuosobowy, na gaźniku.

Z ciekawych rzeczy ma:
- Licznik od Uno Turbo mk1 założony przez poprzedniego właściciela
- Radio Blaupunkt na kartę
- Założoną przeze mnie atrapę z pakietu Abarth z halogenami
- Tylne lampy dymione z Innocenti Elby. Też moje dzieło
- Naprawioną podłogę z prawej strony. Sam ją spawałem
- Czerwone pasy od CCS-a

Na tym w zasadzie koniec zalet. :luj:

_________________
Moja obecna Zastava Mediteran z 1982:
http://forum.rezerwa126p.pl/viewtopic.php?t=21166

Zbieram na DOHC-a do Zośki :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15