Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Czerwony FL Kudłatego
Autor Wiadomość
Bonifacy 


Wiek: 22
Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 284
Skąd: Bydgoszcz, Poznań
Wysłany: 2017-07-30, 22:33   

Mateusz9510 napisał/a:
Kudłaty156 napisał/a:
Wszystko jest ok, za wyjątkiem tego, że nowa pompa łapie niżej niż stara.

U mnie było to samo, kupiłem używaną ale oryginalną pompę w bdb stanie i jest super. :)


Mateusz, a też miałeś nową pompę Delphi? Też chciałem robić hamulce, a na Allegro widzę pompy od trzech (czterech?) producentów - Delphi, Metelii, Samko, i jakaś bezimienna włoska.

Kudłaty, hamulce zrobiłeś po prostu pięknie :) - bardzo starannie. A co do wężyków, to myślę, że tak piszą, bo stosują w skarpecie, tak jak w Żuku, żrący płyn DA-1. I od niego wężyki się rozszczelniają. A wężyki igielitowe (zbrojone też) są na Allegro.
_________________
Hawana - Pomarańczka '85 126p
Papa Smerf '90 - 125p
FSO Polonez Caro MR91-93
WSK M06 B1 '71
;)
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2017-11-21, 21:36   

Cześć!

Trochę może bez sensu post, ale tak pomyślałem że skoro skusiłem się na zakup nowej pompy delphi i reszty fantów to wartałoby je ocenić po 3 miesiącach testów. Otóż od lata zrobiłem trochę kilometrów maluchem ponieważ wciąż używam go na co dzień. Moje wrażenia odnośnie nowej pompy i cylinderków są bardzo pozytywne. Jak już wspominałem wcześniej faktem jest że nowa pompa łapie niżej niż stara oryginalna. Nie wiem dlaczego tak jest, nie zastanawiałem się :D Jeśli natomiast chodzi o samo działanie spisuje się super bez żadnych problemów. Przegląd przeszedł śpiewająco (cytując pana diagnostę - no hamulce to on ma nader dobre ) więc śmiało mogę polecić nową pompę i cylinderki jeśli ktoś zmienia, remontuje ewentualnie naprawia, wbrew pozorom i cenie nie jest to wyrób jakościowo podobny jak to dzisiaj często bywa:)

Pozdrowienia!
Kudłaty
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-03-28, 21:14   

Cześć!

Jakoś tu trochę się zakurzyło... Cóż czas nieubłaganie leci, majówka się zbliża trzeba było zacząć coś dłubać. Oczywiście planów jest sporo i być może uda się mi wyrobić ale... na pierwszy rzut skrzynka... Ogólnie nie było tragedii, wymiana półosi, wymiana kamieni, ustawienie wszystkiego i wymiana uszczelek.

Rozebranie wszystkiego trochę zajęło, choć tym razem obudowa dyfra puściła bez problemów



Wymieniliśmy półośki, pomoc taty jak zawsze się przydała :mrgreen:



Kamienie trochę zjechane ale co poradzić, reszta w całkiem dobrym stanie :)





No i myk po 2 godzinkach skyrznka złożona i suchutka :) Teraz tylko zalać olejem i wrzutka do auta :)



I tak oto popołudnie minęło, a na weekend czeka reszta :)
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-03-30, 19:04   

Cześć!

Prac ciąg dalszy. Skrzynia już zalana olejem. Przyszedł czas na blacharkę, niestety w tamtym roku zdążył przerdzewieć wahacz z prawej strony i odstawiłem malucha, przy wymianie oczywiście wyszło coś jeszcze... ale po kolei

stare vs nowe



Nowy pomalowany ładnie epoksydem, bo jak wiemy nowe części rzemieślnicze są malowane jakimś "szprajem" który od razu odpada... wyczyszczone, odtłuszczone, pomalowane NOVOLEM :) potem pójdzie baranek żeby nie poharatało od kamieni :)



No stare niestety już strawione przez rudą



Przy okazji... do wymiany a w zasadzie do wspawania gniazdo sprężyny :(



Po prostu przy wyciąganiu zaczęło się sypać jak to w maluchu, teraz panowie pytanie. Zamówiłem już sobie do wspawania miskę, tylko teraz tak czy miska ma być wspawana pod kątem czy po prostu wyżarła rdza i tak wysadziło gniazdo? To znaczy, od strony środka jest przyspawana normalnie do budy natomiast od strony koła jest jakby dospawana wkładka tak jakby... Nie wiem może ktoś już w tym dłubał. W książce Klimeckiego nic takiego nie znalazłem... będę jakby coś patrzył po drugiej stronie.

No tak że na razie wygląda to tak :)




To tyle, reszta w następnym tygodniu :)
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-04-06, 22:19   

No i nadszedł kolejny weekend prac ciąg dalszy...
Gniazdo sprężyny dotarło, ale oczywiście pół podłogi było do wycięcia... bo ruda zaczęła żreć jak szalona. Przy okazji kawałek nadkola i w ogóle...



No ale do rzeczy...

Podłoga pod gniazdem wycięta bo przegniło i wspawana...
było


stara miska vs nowa :)



i ponawiercane otwory pod nowe "zgrzewy"




oprócz zgrzewów oczywiście przyłapana po bokach i od wewnątrz i teraz jest tak :mrgreen:




Spawanie od spodu to masakra... podziwiam ludzi którzy potrafią, ja nie potrafię... ale jakoś to poszło. No gniazdo ok, teraz czas przyszedł na wyżarte nadkole. No to jedziemy od było...



w trakcie przymierzania, wycinania i spawania



jest...



Teraz czas na małe porównanie :)

stare vs nowe... nowy wahacz pomalowany epoksydem a potem pokryty "barankiem" bola.



Sprężynki zakupione od Śnieżka, tu mała fotka dla porównania oryginalnych względem "progresywnych" :)



Wszystko już na miejscu, niestety o 21 nie chciało mi się już cykać fotki. Nieodzowna była oczywiście pomoc taty przy zakładaniu, 4 ręce to nie dwie, a dwie głowy to nie jedna :) Teraz druga strona... będzie się działo, ale tam gniazdo zdrowe nie trzeba będzie ciąć i spawać. Sorki za przydługie relacje, ale foty są z dysku google więc nie znikną na pewno a może kogoś temat zainteresuje, albo i ja będę sobie chciał coś przypomnieć.

No to hej!
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Majonez 


Wiek: 25
Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 935
Skąd: Wielkopolska (PCT)
Wysłany: 2019-04-06, 23:46   

Dobra robota :) , powodzenia z drugą stroną .
_________________
 
     
Nikita 
Weteran


Wiek: 33
Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 234
Skąd: Mielec
Wysłany: 2019-04-07, 10:18   

No i super :) bardzo chętnie zobaczę jak wysoko stoi na żywo na tych sprezynkach
Ja się boję co wyjdzie jak za elegancika się wezmę 😁😋
_________________
Było sporo a jest:

FIAT 126p town 2000
FIAT 126p 650 1989
BMW 525d E39 2002
Romet Ogar 202 0,5 2014
 
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-04-13, 23:17   

No panowie, może już nie długo :) Na razie druga strona leci...

No lepiej to wygląda niż poprzednio, nie ma co :)



Wycinanki i malowanki...



Potem spawanie i szlifowanie, pomoc i porady taty niezastąpiona :) Co 2 głowy to nie jedna... A tu już pasowanie nowego kawałeczka blaszki...



Nie robiłem już zdjęć spawania gniazda sprężyny. Niemniej, "zgrzewane" na kilka otworów i spawy naokoło. Pasowanie przy pomocy kartki papieru, metrówki i różnych dziwnych rzeczy... no cóż, artysta blacharz :D Niestety mamy piękną zimę tej wiosny. Garaż nieogrzewany, trzeba się jakoś ratować. Kurczaków nie ma za to jest cieplutki epoksyd :)





Tak to na dziś wygląda... jutro jeszcze delikatne poprawki epoksydu, potem smarowanie spawów, epoksyd i baranek. No... lecimy dalej z tematem :) Oczywiście ktoś może się czepiać, że spawy nie doszlifowane... ale kurcze majówka się zbliża, a to i tak pod spodem, przetopy dobrze trzyma się elegancko, solidne jak skała wzmocnienia wspawane. Pacjent przeżył :)
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-04-22, 12:25   

Cześć tylna zakończona. Wszystko zaspawane, wszystko ogarnięte, pomalowane, zabezpieczone i poskładane. Niestety przy okazji urwała się linka ręcznego. Dobrze, że teraz a nie w jakiejś sytuacji awaryjnej. Na szczęście miałem zapas i wygrzebałem linkę gdzieś z czeluści warsztatu. Założona. Tu jeszcze fotka z urwaną linką...



No to teraz bohaterowie dzisiejszego posta.



zregenerowane zwrotnice, amortyzatory KYB, resor włoski i drążki do magla, których nie widać na zdjęciu. Oczywiście fajnie byłoby mieć amorki Krosno, ale nieosiągalne są dzisiaj, a na kayabach też trochę pojeździ, zobaczymy jak to wszystko będzie współpracowało z resorem. No to bierzemy się za wymienianie... Maluch do góry



WD40 w łapę i na zardzewiałe nakrętki! :mrgreen: tak wyglądają hamulce po 2 latach eksploatacji :)




przetrzeć z kurzu szczęk tarcze kotwiczne i wszystko jak nowe :) No to odkręcamy dalej...

Stare amorki vs nowe amorki...

Nie jest tak źle jakieś wykwity rudej są, trzeba będzie poprawić, ale to już po majówce.


nowe drążki z mototechniki, polecam dość dobre jakościowo, u mnie wytrzymały sporo trudów... hmm z 7 lat je już mam i w sumie nadal nie są w złym stanie, tylko w jednej pękła gumka :)



No i tak, żeby nie było za różowo, zorientowałem się, że tarcza kotwiczna, ta nowa malowana jest krzywa... Tak nowa tarcza jest krzywa... Przez to szczęka źle układa się na bębnie... przestroga dla Was wszystkich! Sprawdzajcie wszystko! No nic trzeba było wygrzebać starą tarczę i troszeczkę odnowić. Oczyszczanie z rdzy...

a tu już po epoksydzie...

No i pomalowane kolorowo, bo ja już coś robić to porządnie, żeby pasowało do wszystkiego a nie ...


No i wszystko już zamontowane teraz tylko wrzucić silnik ze skrzynią i pojechać na zbieżność, ale to jutro popołudniu :)

Hej!
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Nikita 
Weteran


Wiek: 33
Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 234
Skąd: Mielec
Wysłany: 2019-04-22, 15:47   

No szykuj szykuj bo już niedługo trochę drogi nas czeka 😁
_________________
Było sporo a jest:

FIAT 126p town 2000
FIAT 126p 650 1989
BMW 525d E39 2002
Romet Ogar 202 0,5 2014
 
 
     
Kudłaty156 


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 140
Skąd: Lipa k/Stalowej Woli
Wysłany: 2019-05-14, 23:05   

Cześć!

W sumie od majówki trochę czasu minęło, ale dopiero teraz mamy chwilę czasu, żeby coś napisać... W końcu też udało mi się opanować dodawanie miniaturek :P Tak daaawno z tak zaawansowanymi cudami jak php nie miałem do czynienia... eh człowiek wszystko zapomina... Zaczęliśmy we czwartek o 14:25 w Rzeszowie. W Dębicy spotkaliśmy się z Nikitą i jego panią pilot :) Chwila pogaduszek i ruszyliśmy w trasę. Po drodze, jak to po drodze trochę usterek, ale cytując klasyka "chociaż kaszlał, ciężko stękał, był jak skała i nie pękał" :) Malutkie zdjęcie z mostu pylonowego nad Skawą w okolicach Suchej Beskidzkiej... czyli już niedaleko, jeszcze kawałek...



Przybyliśmy na miejsce między 19 a 20. Domek nr 1 już majówkował ;) Niemniej zarejestrowaliśmy się i dostaliśmy zestawy startowe. Do ciasteczek dopadł nasz teamowy ciastkożerca, czyli moja pani pilot - Karolina :)



Swoją drogą - ciastka super! Dzięki Panowie :mrgreen:

Cóż ośrodek cichy i spokojny, oprócz nas było jeszcze kilka załóg.



Cóż po długiej podróży siedliśmy na balkonie, odpaliliśmy grilla, otwarliśmy napoje aspirujące do miana wyskokowych i zaczęliśmy majówkę :) Komary gryzły tylko Karolę... więc my mieliśmy spokój. Potem tylko do wyrka i spać :) No niestety komuś zachciało się o 4:30 iść nad jezioro... i ten ktoś wyciągnął brutalnie nad to jezioro Kudłatego... przynajmniej widok był ładny, ale ciepłe wyro i tak lepsze :)



Piątek, piąteczek, piątunio z Rezerwą! Pogoda była jaka była. No ale cóż, jedziemy na rajd. Zadania w tym roku były naprawdę spoko, ciekawe miejsca, Panowie wszystko fajnie zaplanowali, maluchy, przynajmniej nasz nie miał wielkich problemów na trasie z wyjazdem pod górki. Jedynie mgła w niektórych miejscach była deczko stresująca. Nie wiem czy akurat my trafiliśmy na takie mleko na Białym Krzyżu za Szczyrkiem, że człowiek nie wiedział czy trafia jeszcze w czarne, czy już haczy pobocza :mrgreen: w związku z czym prędkość zmalała do poziomu "nie wiem, czy jadę, czy stoję" :roll: No ale za daleko wybiegłem przed zdjęcia... Skocznia w Szczyrku:


Po wyjechaniu, szczęśliwym odgadnięciu drogi do Tomka i zjechaniu z góry za Szczyrkiem trochę można było rozluźnić poślady... mgła została za nami, przed nami tylko deszcz... No na szczęście oponki i wreszcie porządnie ogarnięta geometria dała o sobie znać. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Malacz na mokrym prowadzi się teraz o niebo lepiej. No ale czas na Skocznię Adama Małysza ;) Kto za młodu nie dmuchał w telewizor i w 2001 i 2002 nie krzyczał "leć Adam leć" ten nie wie co stracił. Eh te czasy "małyszomanii" i Szaranowicza drącego mordę... O a tu jedna z odpowiedzi...



Po drodze szukając pewnego mostu w prawo... Trochę się kilometry na liczniku rozjechały, nie wiem czy to nam, czy polderowi organizatorów... Zaparkowaliśmy pod pewnym sklepem, a obok sklepu ot tak ciekawie przystrojony dom:



Co autor miał na myśli? Tego nawet najstarsi Indianie nie wiedzą :)

Po wielu trudach, podjazdach, mgłach, zadaniach, nawiedzonych szpitalach (z posągiem dziewczynki trzymającej rozrusznik do malucha starego typu na linkę), skoczniach i innych przygodach dotarliśmy na koniec :)



Powrót do bazy był spokojny, nic ciekawego się nie zdarzyło. Lecieliśmy jakąś fajną 2 pasmową drogą, nie wiem jaką, google tak kazało, a maluch osiągnął pierwszą podświetlną z góry :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Rozpaliliśmy grilla i z nowo poznanymi ludźmi - Pozdrowienia dla Krzyśka (Krystian126) z Moniką, Kamila z dziewczyną i kolegi Roberta! No i oczywiście naszej ekipy podkarpackiej czyli Nikity z Renatą :P czekaliśmy cierpliwie na ogłoszenie wyników umilając sobie to oczekiwanie sączeniem napojów aspirujących do miana wyskokowych oraz wcinając kiełbachę :D No cóż, pochwalić się trzeba... Państwo Kudłaci 2 miejsce w tym roku... ale, ale... to nie tylko zasługa kierowcy i pilota, ale także wozu, który nie zawiódł!

Sobotni poranek był trochę ciężki... krajobraz ośrodka nieco się zmienił :) chodzi o ilość maluchów oczywiście... nie żeby coś... - Pozdrowienia dla wszystkich chorujących na chorobę dnia poprzedniego ;) Na szczęście pogoda dopisała :)



Korzystając z dość spoko pogody wybraliśmy się na rowerki wodne. Polecamy wszystkim! Kudłacz sternik... w pomarańczowym kaftanie bezpieczeństwa... nie wiem dziwnie przypomina mi dzisiejsze kurtki prezentowane w działach damskich... znaczy męskich... a na drugiej focie banda Krzyśka, szykująca się do abordażu :P



Południe, szybkie oględziny autka i jazda na tęczę! Pamiątkowe fotki z trofeum i ciekawe zdjęcia Kapsla :)




No i to tyle REZERWIŚCI, do zobaczenia za ROK... albo i wcześniej!

Pozdrawiają Państwo Kudłaci :)
_________________
Wszystko piszczy, wszystko brzęczy, nic nie działa, MALUCH JEDZIE!
 
     
Nikita 
Weteran


Wiek: 33
Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 234
Skąd: Mielec
Wysłany: 2019-05-14, 23:23   

Cytat:
Komary gryzły tylko Karolę


A wszystko przez to że bała się strażnika wiszacegona na nitce i trzeba było go wygonić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Było sporo a jest:

FIAT 126p town 2000
FIAT 126p 650 1989
BMW 525d E39 2002
Romet Ogar 202 0,5 2014
 
 
     
Krystian 126 
Fiat 126 by Krystian

Wiek: 34
Dołączył: 13 Kwi 2018
Posty: 3
Skąd: Stanisław Górny
Wysłany: 2019-05-15, 08:56   

Przed majówką Kudłaty się napracował ,Majówka była super, nawet nie sprzyjąjącą pogodę w pierwszy dzień wynagrodził super rajd i oczywiśćie mega ekipa nowo poznanych miłośników maluszka (Kudłaty 156 + Karolina, Nikita + Renata, Robert "Szaleniec1), napewno w tym roku zorganizujemy jeszcze spotkanie i wspólny wyjazd aby po wspominać stere casy :P
_________________
Fiat 126 by Krystian
 
     
Jareg 
Moderator
Sherlock Holmes


Wiek: 21
Dołączył: 21 Lis 2013
Posty: 1051
Skąd: Kraków/Krzeszowice
Wysłany: 2019-05-15, 13:52   

ooo widze że nawet moje KSW się załapało na fotkie :E
Cytat:
Swoją drogą - ciastka super!

oo i z tym się muszę w 100% zgodzić, ciastka od xemup zajebiste :twisted:
_________________
:arrow: 126p KSW '91
:arrow: Bora Bora '99
:arrow: Marbella Special '95
:arrow: Peugeot 205 GRD '91
 
     
grzesiol 
126BIS


Wiek: 25
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 992
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-05-21, 21:47   

Jaką mają wysokość te progresywne sprężyny? Masz foto jak stoi auto na nich?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 15