Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha Strona Główna Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumStrona główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje graty - temat zbiorczy
Autor Wiadomość
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-02-09, 11:27   

CZESIO1958 napisał/a:
Powiem tak 😈
Są Ludzie i parapety
Ale niektórzy rodzą się
Klamką :luj:

Ze mnie też się śmiali że w maluchu wymieniam olej co 5 tys km
I reguluję zawory
A ile było gadania gdy zamiast Selektolo podobnych zastosowałem Aqillę
Był niby do lekkich diesli i benzyniaków pracujących w trudnych warunkach

A mój silnik nagle był czyściutki w środku
U jednego kolesia miałem problem ze zdemontowanie pokrywy zaworów
Tak zarosło że dzwigienki ledwie się ruszały
Był to maluch zalany Grand Beta wymiana co 10 tysięcy. :luj:


Maluch ma silnik chłodzony powietrzem więc jest luźniej pasowany czyli to mieszanie paliwa jest większe, szczególnie na zimnym, a jako, że gaźnikowiec to dostaje go sporo na ssaniu tak jak podczas hamowania silnikiem.
U mnie w pracy w silnikach od pociągów, w powietrzakach wymieniamy co 25tysi , we wtryskowcach producent chciał co 50(long life) a my specjalnie dokumentacje utrzymaniową zmieniliśmy, żeby wymieniać co 30 bo się zacierały. Fakt to spore koszty przy wymianie 50l co 2 miesiące ale jak koszt remontu wychodzi kilkadziesiąt tysi to warto wymieniać :)
 
 
     
nanab 

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 328
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2017-02-09, 11:55   

evil1 napisał/a:
Piotrek Oława, co do opla i żarcia oleju to chciałem zaznaczyć, że producent VW w instrukcji dla silników TSI mówi o NORMIE spalania oleju do 1l na 1000km

Tak samo jak w łoplach, norma 1l/1000km, więc kiedy kupujesz 4 baniaki-jeden na wymianę i 3 na dolewki, to producent nadal uważa że masz sprawny silnik :D
_________________
Powoli do przodu
https://goo.gl/photos/nX7quLxG24iN1sVR7
 
     
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-02-17, 13:03   

Czas na autko
NUMER 5

Fiat Pincet Longue z grudnia 2007.
Samochód kupiony we wrześniu 2016. Zaciekawił mnie ze względu na ciekawy rodzaj uszkodzenia.

Dane Techniczne:
Silnik 1.4 16v 100KM , identyczny jak w "sportowej" pandzie 100HP. 131Nm
Skrzynia - 6 biegowa manualna, całkiem krótka, ta sama co w Stilo.
Osiągi: 0-100 10,5s, V-max: 182km/h

Hamulce:
Przód - tarcze wentylowane 257mm
Tył - tarcze hamulcowe 240mm

Zawieszenie:
Przód - Mcpherson
Tył - Belka skrętna
Analogiczne to Fiata Pandy

Wyposażenie:
ABS, ASR, ESP, Brake Assist
7 poduszek powietrznych (wraz z kurtynami), co ciekawe, poduszka powietrzna na wysokości kolan, dla kierowcy.
Skórzana kierownica, z multifunkcją
Komputer pokładowy
Klimatyzacja manualna
Szklany dach
Tryb Sport - dla silnika
Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
Centralny zamek
Elektrycznie otwierane szyby
Wspomaganie kierownicy
Światła do jazdy dziennej

Historia:
Auto kupiłem, bo kolega, który akurat był w Niemczech podrzucił mi "okazję". 500tke a z uszkodzonym silnikiem. Jako uprzedni posiadacz 2 fiatów CC a potem 2 fiatów SC zaciekawił mnie następca. Ogólnie zostałem pozytywnie zaskoczony, bo jakość wykonania SC do 500tki to przepaść. W 500 siedzi się jak w samochodzie a nie w puszce. Bardzo duży nacisk na design był kładziony, dotyczy przede wszystkim wnętrza. Buda to jedna wielka obłość tam prawie nie ma płaskich powierzchni. Ta wersja jest dość ciekawa bo jak na takie podstawowe autko ma trochę udogodnień. Np złącze USB do podładowania telefonu. Jest troszkę bardziej pękate w porównaniu do Sejaka więc miejsca nie jest aż tak drastycznie mało. I tak uważam to auto tak jak i Sejaka za dwuosobowe. Ogólnie jest jedna rzecz której nie potrafię zrozumieć w tym aucie to jego cena. A bardziej rozbraja mnie cena części używanych bo ta rozbieżność jeszcze bardziej szokuje.
Od strony technicznej to taka panda. Przyjemnie się serwisuje, pomimo, że silnik sporawy jak na tą budę to nie ma problemów z dostępem.

No i tu całe sedno sprawy:
Co to znaczy fajnie popsuty?
Auto przyjechało z uszkodzonym silnikiem (tzw motorschaden) Niemiec jak usłyszy od mechanika motorschaden, to automatycznie auto kieruje na sprzedaż. Ceny usług warsztatów nieautoryzowanych są zbliżone do cen ASO. Niestety tak jak i u nas mechanicy to w większości już tylko wymieniacze, więc silnik jest traktowany jak monolit, nierozbieralny, który w jednym kawałku się wymienia.
Ten konkretny silnik miał mieć rzekomo problem z rozrządem. Brak więcej danych.
No to z doświadczeń z poprzednimi 16tkami uznałem, pewnie strzelił pasek i zaworki się spotkały z tłokami. Jako, że kształt tłoka prędzej wygnie grzybek bo trzonki są cieniutkie niż pojawi się pęknięcie w tłoku, uznałem, że wymiana głowicy to całkiem nie taka wielka naprawa.
I tu niespodzianka. Zdejmuję pokrywę rozrządu a tu pasek cały!
Ok, obracam wałem i dochodzę do pewnego momentu i jest opór. Stop, dalej nie idzie. Coś blokuje.
Zdejmuję górną głowicę z wałkami.
Sprężyny na miejscu, nic nie odpadło, zawory wszystkie na równo pozamykane. CO JEST?
Zdejmuję dolną głowicę z zaworami, wszystko OK. Na tłoku 1 delikatne ślady jakby dotknęły go 1 zawory ssące.
Głowica na szczelność - wynik pozytywny
Wszystkie zawory wyjęte, na tokarkę, pomierzone, wszystko proste.
Trochę mi zajęło rozmyślanie co tam się mogło stać aż w końcu mnie olśniło jak obejrzałem pasek rolki i pompę. Były nowe. Zero zużycia.
Ktoś nieumiejętnie założył rozrząd i próbował odpalić ale prędkość wału z rozrusznika jest za mała by coś popsuć. Po prostu wał się zatrzymywał bo zawór się nie schował.

I tu trzeba dla potomnych nadmienić:
Silniki 16 zaworowe FIRE mają dość specyficzną procedurę ustawiania rozrządu. Jak większość silników i fiata i innych marek ustawia 1 tłok w GMP by na zaworach ustawić mijankę i tak spina górę z dołem, tu tłoki ustawiamy w połowie suwu. Wszystkie 4 tłoki ustawia się w jednej równej linii, wałki blokuje się blokadą wkręcaną w głowicę (lub blokadami jeśli luzowało się śruby zębatek między wałkami) i dopiero nakłada pasek.

Podejrzewam, że ktoś ustawił 1 tłok w GMP po czym jakoś ustawił górę i próbował to po złożeniu odpalać.
Silnik ochoczo odpalił od razu po złożeniu. Nic nie stukało , nic nie pukało. Zalałem nowy olej, wymieniłem wszystkie filtry, przy okazji weszły nowe amorki z tyłu i łączniki stabilizatora. Zrobiłem prawie 1000km i nic się z silnikiem nie dzieje. Oby więcej takich uszkodzeń 8)





Ciekawostki:
Jak wcześniej gdzieś wspomniałem Fiat po porażce z dostepem, do reflektorów poszedł po rozum do głowy i zainstalował klapki serwisowe w nadkolach wew. do wymiany żarówek świateł dziennych i długich.
Nie wiem czy można nazwać 500tke następcą Sejaka, bo wszelkie znaki na podwoziu wskazują , że to następca Pandy :)
Silnik 1.4 16v jest dość dynamiczny i względnie mało pali, jak na 900kg budę. Bardzo szkoda, że nigdy nie trafił do Sejaka jak "Sporting" byłoby ciekawie.
Guzik Sport
Co to jest?
Na desce jest taki włącznik trybu Sport, który to w sterowniku silnika włącza drugą bardziej agresywną mapę paliwa/zapłonu. Auto jest odczuwalnie bardziej dynamiczne. Lepiej się wkręca na obroty, czuć jakby ktoś mu odetkał wydech. Zapłon dość ciekawie musi być ustawiony bo przy schodzeniu z obrotów potrafi delikatnie strzelać w wydech. Takie charakterystyczne plumkanie, całkiem przyjemne. Wydech w wersji Longue ma taką śmieszną sportową końcówkę. Oczywiście spalanie też wzrasta w trybie Sport.
Lusterka zewnętrzne są jawnie zajumane z grande punto.
Kupno auta od osoby prywatnej to zawsze ciekawostki które można znaleźć w aucie. W większości przypadków Niemiec ma już gdzieś zawartość auta jak chce je sprzedać, a szczególnie uszkodzone, więc oddaje je "jak stoi". Znajdowanie kilku eurasów w bilonie na podłodze lub w zakamarkach jest wręcz pewne. Inne przedmioty dają pole dla wyobraźni. Wg briefu właścicielem auta była niemiecka kobieta-golfistka-wędkarz-ogr.
Dowody:
Piłeczki golfowe, kij golfowy, karty wstępu i bileciki z pola golfowego.
Haczyki, kawałek złamanej wędki, żyłka, "sztuczna przynęta" na różne ryby
Dużo piachu na podłodze, spory syf w bagażniku, widać , że auto służyło do przemieszczania się. Na szczęście brak przetarć. Fotele jednakże wymagały prania , podłoga solidnego odkurzania, cała tapicerka też nie grzeszyła czystością.
No nie był to syf jak w autach roboczych brygad budowlanych ale jak na kobietę to hmmm, no słabo.
Nie jest to pierwszy sprowadzony przeze mnie samochód a kolega, który mi je przywozi trudni się sprowadzaniem wręcz hurtowo i chciałbym z tego powodu zdementować ten durny stereotyp o Niemcu który dbał. Niemiec nie dba, nie myje samochodu, nie odkurza w nim, nie pierze tapicerki. Niemiec używa narzędzia do przemieszczania się i nie dorabia do tego ideologii. Czyste pachnące auta są w komisach, najczęściej tureckich. Są wstępnie odkurzone, plastiki przejechane wilgotną szmatką. Są schludne i przyjemnie się je kupuje, bo taki handlarz ma potem mniej pracy. Komisiarze w niemczech za to mają śladową wiedzę na temat mechaniki aut które sprzedają. Prywatny właściciel najczęściej utrzymaniowo swoje auto zna. Wie kiedy coś wymieniał, ma na to faktury czy wpisy w książce. Chętnie opowiada co było robione i kiedy, te informacje nie są tajne. Stan aut w środku najczęściej jest dobry, nic nie jest porwane, podarte wytarte (mówię o autach 10-12 lat) ALE nie jest czyste. Doprowadzenie takich aut do stanu idealnego to kwestia zwykłego sprzątania wszędzie dostępną chemią.
Aha, skąd mogę wiedzieć czy to prawdziwy niemiec czy turas czy inny algierczyk? No proste, w briefie jest wpisane nazwisko :mrgreen:

Patrząc na głowicę, zawory i gładzie cylindrów wnętrze silnika wygląda wręcz rewelacyjnie. Niestety właściciel nie mógł znaleźć książki serwisowej, a ciekawi mnie jakim cudem przy przebiegu 83tys km silnik może wyglądać tak nieskazitelnie i co ile km trzeba wymieniać olej porównując do tego co znalazłem w Brerze z wcale nie większym przebiegiem. Przecież to 2 bieguny.

Autko stoi w komisie i jest na sprzedaż, bo zasadniczo kupione było w celach handlowych.










Ostatnio zmieniony przez evil1 2017-02-17, 14:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Pan_Waclaw 


Dołączył: 22 Cze 2013
Posty: 785
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2017-02-17, 13:16   

To prawda co piszesz o tych uszkodzeniach silnika, że Niemcy ich nie naprawiają. Niedawno znajomy na podobnej zasadzie okazyjnie kupił Polo. Co prawda tam silnik rzeczywiście był uszkodzony, ale również niedużym kosztem udało mu się przeprowadzić naprawę, która była całkowicie opłacalna :)

500-tka fajne auto, ma już swoje lata a nadal wygląda świeżo. Design tego samochodu chyba będzie ponadczasowy (w przeciwieństwie do seicento, którego wnętrze wywołuje u mnie odruch wymiotny :P ). Szkoda, że niewiele tych aut jeździ po naszych drogach. Chyba jest zbyt ekstrawaganckie na polskie gusta...
_________________
 
 
     
Rocky 


Wiek: 21
Dołączył: 28 Lip 2012
Posty: 1017
Skąd: TST
Wysłany: 2017-02-17, 13:24   

Pan_Waclaw, Przede wszystkim,zbyt drogie ;) Mi 500 osobiście też się bardzo podoba ;)
_________________
Rocky Garage(Facebook) Zapraszam ;)

Polski Fiat 126p '79 "kundel"
ZRR Komar 2330 '71
Fiat 126el'96 "Elefant"
FSO Polonez Caro Plus 1.4 GTI'97 "Szerszeń"

Były:
Fiat Uno 1.4'92 "Funiak" vel. "Łunolot"

"Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wkurwieni?" Jonasz Kofta
 
 
     
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-02-17, 13:33   

Może 500tka po prostu jest za droga na następcę seicento, no i to nie jest prestiż bo fiat :E

Z całym szacunkiem ale niemieccy mechanicy to mechaniczni imbecyle.
Z najzabawniejszych uszkodzeń, które się trafiły albo mi albo koledze to:
-Zardzewiały bagnet w Grande Punto, oderwała się górna część ok 10cm , reszta została w rurce = motorschaden, motor kaputt, nie odpalać, wymienić.
-Czujnik położenia wałka rozrządu w Stilo, czujnik wymieniony na miejscu w komisie, auto o własnych siłach wjechało na lawetę. Turas gonił aż do samej bramy i wyzywał, że go oszukali :E
-Alfa 147 - wypięta z kulki linka zmiany biegów - getriebeschaden - skrzynia do wymiany
-Focus - zapowietrzony wysprzęglik z powodu wymiany czegoś w układzie hamulcowym- diagnoza: sprzęgło do wymiany
-Seicento - mapsensor do wymiany - diagnoza - silnik krzywo chodzi, do wymiany
-Alfa 159 - cieknąca maglownica, niemiec opowiadał, że wymiana magla w aso to kilka tysięcy euro więc mu się nie opłaca, woli sprzedać uszkodzone i kupić następne auto
Jakiekolwiek lekkie stłuczenia automatycznie oznaczają oddanie auta na złom lub sprzedaż w cenie złomu.
Auta które mają więcej jak 10-12 lat też od razu traktowane są jako jeżdżące gruchoty.

ALE
Grande Punto które koleżance przyprowadziłem miało interwał do wymiany rozrządu , wymieniono rozrząd w ASO, wbito wszystko w książkę i nie przeszkodziło to wystawić auta na sprzedaż po 120km. Na pytanie czemu wymieniono skoro chcą sprzedać, Niemiec z niezrozumieniem pytania odpowiedział: bo był interwał, tyle km = wymiana.

Alfa 147 kolegi kupiona w pełni sprawna miała serwis do końca w ASO, a miała 15 lat.

Brava z 2001 od pierwszego właściciela miała zainstalowane webasto, hak thule i wszystkie wymiany do końca robione w ASO a nie przeszkadzało właścicielowi sprzedać za 500euro , bo była już stara.

Nigdy nie spotkałem też zamienników części firm krzak. Jeśli klocki czy wahacze czy amory to zawsze albo dedykowane przez ASO albo renomowane firmy.

Auto które w Niemczech sprzedane jest jako sprawne i ma podbity jeszcze TUV na prawdę jest sprawne. Wsiada się do niego zalewa paliwo i robi na kołach 1000km do domu bez obawy, że coś odpadnie jak to się ma u nas w kraju.
 
 
     
grzesiol 
126BIS


Wiek: 23
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 910
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-02-17, 17:24   

Ja wiem czy 500tki są rzadkością u nas? Nie jeździ tego co prawda tyle co VW ale w Krakowie 500tek jest nawet sporo w sumie może dla tego, że ludzie wolą mały samochód do wiecznie zakorkowanego miasta.
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 59
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2198
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2017-02-17, 17:43   

Evil
Widać że lubisz wyzwania 😎
Podoba mi się Twoje podejście
Powodzenia
_________________

 
     
nanab 

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 328
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2017-02-17, 18:56   

To o czym piszesz zauważam nie tylko jeśli chodzi o samochody. Naprawiam płyty główne laptopów w międzynarodowej korpo, a po pracy laptopy kupione jako zepsute. Miałem kilka 100% sprawnych laptopów dosłownie ze śmietnika, u nas warte ok 300zł/szt, tam wyrzucone na śmietnik. Poza tym lapki z półki cenowej 500-700zł z usterkami typu, zepsuty konektor, zepsuta taśma za 20zł, albo uszkodzona jedna pamięć ram, wyjmij i sprzedaj komputer 500zł drożej :D A wszystko opisane jako uszkodzona płyta. Nawet jeśli diagnoza o płycie się sprawdza to zwykle jest to prosta usterka do naprawy prawie zerowym kosztem.
evil1 napisał/a:
No nie był to syf jak w autach roboczych brygad budowlanych ale jak na kobietę to hmmm, no słabo.


Może to tylko śmieszny mem, ale jednak sporo w nim prawdy :D
_________________
Powoli do przodu
https://goo.gl/photos/nX7quLxG24iN1sVR7
 
     
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-03-08, 15:09   

Ok przyszła pora na najciekawsze auto z mojej kolekcji

NUMER 6
FIAT COUPE 2.0 16vt PLUS
Rocznik 1993, pierwszy miesiąc produkcji. Jestem jego właścicielem od 8 lat.

Dane techniczne:
Silnik 4 cylindrowy 16 zaworowy turbodoładowany 190KM i 290Nm. Jest to rozbudowanie dobrze znanego z fiatów z lat 80tych (tzw. DOHCa) który docelowo trafił do legendy aut rajdowych czyli Lanci Delty, a skoro Fiat Coupe dzieli płytę podłogową po części z Deltą zainstalowano taki właśnie silnik.
Skrzynia biegów: 5 biegowa manualna, szpera wiskotyczna Visco Drive, napęd na przód.
Osiągi: 0-100km/h 7,5s, V max - 225km/h
(Przy podniesionym doładowaniu do 1 bara - moc 220KM, przyspieszenie 6,5s, V max 250km/h)
Hamulce:
Przód- tarcze wentylowane 284mm
Tył - tarcze 240mm, dokładnie te same co w Cinquecento/Seicento
Zawieszenie:
Przód - McPherson
Tył - wahacze wleczone, formalnie zwane zwrotnicami zawieszenia, bo mają łożyska zamiast tulejek metalowo-gumowych
Wyposażenie:
ABS
Poduszka powietrzna kierowcy
Spryskiwacze reflektorów
Skórzana tapicerka
Elektrycznie otwierane szyby
Elektrycznie regulowane lusterka
Centralny zamek z pilotem
Wspomaganie kierownicy
Klimatyzacja

Historia:
Auto kupione jako dupowóz zaraz po Cinquecento 1.2T. Miało być coupe, miało być szybkie. Do wyboru miałem Tigrę, Cougara, MX3 i Fiata Coupe. Porównując te auta zwróciłem uwagę na gamę silników i moc, stąd mój wybór padł na Fiata, swoją drogą bardzo mi się podobał stylistycznie.
Jeździłem dobre kilka lat, aż do przygody z lewym zimowym płynem chłodzącym, który to miał nie zamarzać a zamarzł przy zimie gdzie było prawie -30st. Padła chłodnica, pękła głowica wzdłuż przez 4 komory spalania, z bloku wyskoczył brok. Znalezienie gratów do tego auta zawsze było problematyczne, w szczególności do wersji turbo. Na chwilę obecną dostępność części jest zatrważająco niska. Jako, że miałem czym jeździć awaryjnie, bo miałem akurat Garbusa, auto schowałem do garażu i zbierałem kasę na części. Po czasie zmieniałem dupowozy i jakoś nie było potrzeby wskrzeszania tego autka, zmieniło się też podejście, bo uznałem, że skoro już remont silnika zaplanował się sam to czemu nie wzmocnić i przygotować do rajdów czy chociaż wyścigów torowych.
Wpadłem na pomysł stworzenia czegoś wręcz doskonałego do ścigania. Fiata Coupe z napędem na 4 koła
Podłoga ta sama co tipo/brava/bravo/tempra/dedra/delta/alta 155/gtv. Są pewne różnice oczywiście ale zasadniczo napęd 4x4 pasuje.
No i się zaczęło poszukiwanie gratów.
Napęd od Lanci Dedry Intergale skompletowałem po 2 latach.
Następne 2 lata poszukiwałem części by skompletować 2 oddzielne kompletne silniki, wraz z szeregiem cześci które miały podnieść moc. Ze wzg na wiek tej konstrukcji można to już śmiało nazwać tuningiem z epoki. Po co mi 2 silniki? Przy planach "wyścigowych" to wręcz obowiązek posiadanie gratów na zapas.
Ostatnie zakupy, które finalnie zakończyły moje poszukiwania poczyniłem w poprzedni weekend. Teraz czas na składanie.
Ząb czasu niestety zmusił mnie także do kupienia elementów blacharskich, bo progi i elementy podłogi niestety wymagają napraw.

Technologia:
Buda Fiata Coupe i w tym przypadku Lanci Dedry Integrale różni się podłogą bagażnika.
Coupe ma wnękę na koło zapasowe, Dedra płaską podłogę.
Bak paliwa pomimo takiej samej pojemności diametralnie różni się kształtem. W fiacie zachodzi na belkę zawieszenie tylnego, jest bardziej płaski i rozłożysty. W lancii , ze względu na dyfer bak jest bardziej zwarty, o regularnych kształtach odpowiednio wyższy.
Wszystkie otwory w podłużnicach służące do zawieszenia wózka przedniego tak jak i tylnego są identyczne w obu autach. Nie trzeba nic przerabiać. Wymontowuję się wózki 2WD i montuje 4WD.
Same wózki oczywiście różnią się kształtem, tak jak stabilizatory, łapy czy mocowania elementów. Mocowanie skrzyni i silnika pozostaje niezmienne.
Skrzynia biegów 4wd pochodzi z tej samej rodziny skrzyń C503 co ta od Fiata Coupe, różni się oczywiście wyjściem na prawą półoś, bo dochodzi jeszcze dodatkowy wieloklin na doprowadzenie napędu na tył.
Napęd od integralki posiada centralny dyferencjał który pozwala na swobodne przemieszczanie momentu obrotowego międzyosiowo, co trzyma auto sztywniej w szybkich zakrętach. Napęd między osiami jest podzielony na 47 i 53% a pozwoliło na to zastosowanie przekładni planetarnej.
Z przodu nadal pozostała szpera wiskotyczna ok 20% która w zależności od obciążenia delikatnie blokuje.
Napęd na tyle ma blokadę 100% która w dedrze oryginalnie włączana była z pulpitu guzikiem i wyłączała się powyżej prędkości bodajże 20km/h, nie wiem jak mocna jest ta blokada ale pewnie zdarzy mi się pokombinować jak zdjąć to ograniczenie prędkości :)
Biorąc pod uwagę zaistnienie wału pod podłogą trzeba wymienić blachę mocującą lewarek zmiany biegów i dźwignię ręcznego. Wersja od dedry ma dospawane mocowanie dla łożyska wału.
Poprowadzenie wydechu w tym tunelu będzie swoistym wyzwaniem, szczególnie, że mam zapotrzebowanie na puszczenie 3 calowej rury :E
Dostosowanie podłogi do wersji 4WD oznacza wycięcie wnęki koła zapasowego i wspawanie podłogi od Dedry , lub wspawanie płaskiej blachy, jest to akurat między podłużnicami, więc nie narusza konstrukcji.
Sprzęgło ze względu na dość spore obciążenie działa na tzw systemie porsche, czyli słoneczko jest wyciągane a nie wciskane. Tarcza sprzęgła ma 230mm średnicy.
Delta od Dedry różniła się tylnym zawieszeniem, Delta posiadała z tyłu McPhersony.
Alfa GTV/Spider też miała taką samą podłogę jak Fiat Coupe ale posiadała wielowahacz, który to pasuje też plug and play. Niestety nie do wersji Integrale.
Według mojej wiedzy nie ma u nas w kraju takiej konwersji w Fiacie Coupe pomimo, że nie mało jest bardzo mocnych wersji pędzonych na 1 oś (z problemami z trakcją :lol2: ) W sumie nie wiem, czemu nie ma :cry:

Graciarnia, modyfikacje, ciekawostki:
A oto części które udało mi się skompletować:
-Blok silnika -2szt
Bloki posiadają wałki balansujące, które mają zmniejszyć wibracje. Problematyczne jest ich łożyskowanie, bo maja panewki których nigdzie nie można nigdzie kupić. Luz na tych panewkach oznacza braki w ciśnieniu oleju w magistrali. W sporcie wywala się te wałki, zaślepia otwory i wyważa dynamicznie wał z zamachem. Co oczywiście planuję zrobić.
Blok posiada dysze natryskujące olej na denka tłoka celem ich chłodzenia.
-Wał korbowy - 2szt
Wały mają problem z grubością warstwy azotowanej czopów, więc często pierwszy szlif oznacza wyrzucenie wału na złom. Bardzo ciężko jest znaleźć dobry wał, tym bardziej, że wadą tych silników są miażdżące się panewki główne przy kole zamachowym, które to uszkadzają też wał. Modyfikacja otworów smarujących na czopach poprawia smarowanie, ale trzeba też pilnować osiowości bloku.
-Tłoki i korby:
2 kpl
Jeden zestaw tłoków mam w nadwymiarze z nałożona warstwą ceramiczną na denko tłoka, która to ma chronić przed temperaturami.
Korby wzmacnia się tymi samymi metodami co w maluchach, seria przy 350KM potrafi się obrazić :)
-Głowica - 2szt, jedna po portingu
Głowica od 16v i 16vt różni się zaworami. Średnice są te same ale w turbo zawory w trzonkach mają sód, który służy do odprowadzania temperatury.
-Wałki rozrządu:
Seria -2szt
Kappa - 2szt
16v bez turbo 2szt
Wałki w zależności od występowania w danej wersji silnikowej albo dodają mocy albo ją potrafią i zabrać. Przy doborze wałka do turbo pożądany jest wysoki wznios ale wcale nie długi czas otwarcia, stąd sportowe wałki nie sprawdzają się w turbo wersjach. Za to dobrze sprawdzają się wałki ssące od wersji wolnossących przefazowane tak by kąt międzyotwarcia był możliwie duży co pozwoli na przedmuchanie komory spalania.
-Kolektory ssące:
Seria (długi tzw baran) 2szt
Kappa turbo , 2 razy krótszy poprawiający osiągi w wyższych obrotach (Kappa miała w serii 205KM)
Thema 2.0 VIS -hybryda- połączenie tych 2 kolektorów z regulowanymi klapkami, czyli taka zmienna długość dolotu której nigdy w tych turbo silnikach nie było.
-Układ wydechowy:
Kolektor wydechowy żeliwny -seria
kolektor rurowy - kwasiak. Mam rurki i flansze oraz dokumentację techniczną, w planach jest pospawanie całego wydechu z kwasówki, zgodnie z wyliczeniami.
Turbina - 2szt
Seryjna turbina T3 jest dość duża jak na ten silnik i posiada pewien potencjał. Seryjne doładowanie do 0,8 bara stałe w peaku 1.2. Podniesienie tego ciśnienia do 1.2bara (peak1.45) przy dobrych modyfikacjach potrafi z tego silnika wycisnąć ok 300KM
-Układ wtryskowy
1 kpl
Wtryskiwacze seryjne mają pewien zapas, wystarczy podnieść im ciśnienie paliwa regulatorem np manualnym od Lanci Delty :)
Przepustnica bez problemów pasuje do każdego rodzaju kolektorów ssących które wymieniłem.
Pompa paliwa zatopiona w baku posiada miedziany wężyk zawinięty w "świński ogonek" by to paliwo chłodzić.
-Sprzęgło:
Seryjne, nowe
Sportowe o wzmacnianym docisku i tarczy o podwyższonej wytrzymałości
-Zawieszenie:
Sprężyny: -Eibach - kpl
-Sparco - kpl
-Seryjne - kpl
Amortyzatory: -Koni sportowe - kpl
-Monroe - kpl
Wahacze, stabilizatory i wszelkiego rodzaju łączniki na poliuretanach.
-Hamulce:
Przód - nawiercane i wentylowane tarcze 284mm
Tył - nawiercane tarcze 240mm
Docelowo będą przód 330mm lancia delta3 1.8T i tył 284mm alfa GT, przód na zaciskach od mercedesa S500 tył na zaciskach z alfy. (brakuje adapterów)
-Układ chłodzenia
Chłodnica miedziana - 2szt
Intercooler - 1 szt
Skraplacz klimy - 2szt
Chłodnica oleju - 2szt
Termostat - 2szt
Osprzęt, gadżety:
Maska z laminatu - tu bardzo ciężki temat, fartownie udało się coś takiego zdobyć. Seryjnie kupa ma bardzo wielką i ciężką stalową maskę . Laminat potrafi zaoszczędzić jakieś 25-30kg.
Skórzane fotele od Alfy GTV- pasują w mocowania od fiata, są dużo lepiej wyprofilowane i mają bardzo dobrze trzymanie boczne.
Zbiornik paliwa od dedry.
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.
Dodatkowo mam po 2 zestawy reflektorów, lamp tylnych, przednich oraz trochę drobnicy jak jakieś specyficzne przekaźniki, włączniki czy wentylatory.
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy. Uzbierałem 3szt.
Wcale nie jest łatwo znaleźć komplet uszczelek silnika, rok temu kupiłem ostatni zestaw w sklepie iparts, na chwilę obecną zestawów nie ma, i trzeba szukać pojedynczo.
Plany:
Jako, że wreszcie po długim czasie zebrałem te graty, zaczynam powoli składać silnik, na razie seryjny, by go dobrze dotrzeć a jak już zacznie jeździć chciałem dołożyć modyfikacje wzmacniające i złożyć kompletnie drugi silnik na zapas. Cel to osiągnąć 300KM i 400Nm. Jestem też w trakcie napraw blacharskich podłogi i progów oraz konserwacji. Zawieszenie od integrale zostało wypiaskowane i pomalowane wisi już ładnie na budzie , zostało dospawać podłogę od dedry i składać dalej kupę do kupy.











 
 
     
CZESIO1958 
ziomy rezerwy


Wiek: 59
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 2198
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2017-03-08, 17:10   

Tak na szybko trudno skomentować ten projekt
Ale jest co najmniej interesujący
Musisz mieć kupę wolnego czasu żeby realizować te wszystkie pomysły
Kapelusz z głowy 😈
_________________

 
     
nanab 

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 328
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2017-03-08, 17:54   

Chciałbym mieć warunki na takie projekty :) Aż miło się czyta i ogląda.
evil1 napisał/a:
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.

Czy taki bufor nie powinien być między bakiem a pompą paliwa?
evil1 napisał/a:
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy.

Skoro to deficytowy towar to nie powstały jeszcze kombinowane rozwiązania? Często te czujniki nie różnią się niczym poza długością kabla, mocowaniem i wtyczką.
_________________
Powoli do przodu
https://goo.gl/photos/nX7quLxG24iN1sVR7
 
     
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-03-09, 08:28   

nanab napisał/a:
Chciałbym mieć warunki na takie projekty :) Aż miło się czyta i ogląda.
evil1 napisał/a:
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.

Czy taki bufor nie powinien być między bakiem a pompą paliwa?
evil1 napisał/a:
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy.

Skoro to deficytowy towar to nie powstały jeszcze kombinowane rozwiązania? Często te czujniki nie różnią się niczym poza długością kabla, mocowaniem i wtyczką.


Co do bufora to wyobraź sobie, że normalne samochody mają pompę paliwa w baku :E

A co do czujnika to nie jest to taki czujnik jak Ci się wydaje. To jest taki jakby aparat zapłonowy bez kopułki. Zapewne w środku będzie jakiś hall którego parametry da się dobrać, ale te silniki to już takie dinozaury, że nikt juz ich prawie nie ma. Swoja drogą z całym szacunkiem do forum fiata coupe, tam raczej określenia "zmodyfikowałem, zrobiłem, wymieniłem, dobrałem" należy odczytywać jako "mój mechanik zrobił".
 
 
     
nanab 

Dołączył: 22 Gru 2015
Posty: 328
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2017-03-09, 14:28   

evil1 napisał/a:

Co do bufora to wyobraź sobie, że normalne samochody mają pompę paliwa w baku

To co budujesz nie jest "normalnym samochodem" :E
Właśnie dlatego się pytam, zastanawiam się jam a działać taki bufor między pompką a listwą.
_________________
Powoli do przodu
https://goo.gl/photos/nX7quLxG24iN1sVR7
 
     
evil1 


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 277
Skąd: Toruń
Wysłany: 2017-03-09, 15:41   

Ale mi pojechałeś :oops: Chodziło mi o to , że zatapiana pompa z koszykiem w baku to oznaka normalności w porównaniu do malucha. Działa to tak. W koszyku masz ok litra paliwa a z niego paliwo pompa daje na listwe, jak pompa jest wysokiej wydajności a lecisz długim łukiem to potrafi paliwo uciekać w baku i chwilowo można zaciągnąć powietrze. Taki bufor już za pompą jak dostanie powietrza to powietrze naturalnie pójdzie do góry a zasysanie paliwa jest od dołu zbiornika, a jego kształt pozwoli na podtrzymanie przez te 2 sekundy takiego łuku :) W weekend postaram się porobić fotki tych gratów.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Rusztowania Szalunki
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 15