Rezerwa 126p - Forum miłośników Malucha
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Nasze dupowozy - Moje graty - temat zbiorczy

evil1 - 2017-01-19, 16:00
Temat postu: Moje graty - temat zbiorczy
Temat dupowozu jest troszkę inaczej przeze mnie postrzegany, bo moje specyficzne hobby, które większość myli z pracą zawodową to posiadanie dużej i zmieniającej się "floty" dupowozów. Chciałem wrzucić w jednym temacie, bo szkoda zaśmiecać. Większość aut posiadam w trybie tymczasowym ale staram się by nie były zwyklakami.

NUMER1
Najdłużej w moim posiadaniu dupowozem jest :
FIAT STILO ABARTH 2002, którego posiadam już 3,5 roku użytkowany jest jako "drugie w auto w rodzinie" czyli rzadko przeze mnie :roll:

Dane techniczne:
Silnik 2,4 20v , 5 cylindrowy, ze zmienną fazą rozrządu 170KM, 221Nm
Skrzynia - manualna z automatycznym wybieraniem biegów SELESPEED
Osiągi: 8,9 0-100km/h
V-max- 230km/h z górki :)

Wyposażenie:
ABS, ASR, ESP, Brake Assistant, poduszki przód, boczne w siedzeniach, kurtyny przód/tył
Sterowanie biegów łopatkami
Tempomat
Komputer pokładowy z wyświetlaczem +nawigacja
Czujniki cofania
Spryskiwacze reflektorów
Otwierany dach panoramiczny
2 strefowa automatyczna klima z czujnikiem zanieczyszczenia powietrza
Zmieniarka CD
Klimatyzowany schowek na małą puszkę piwa:)
Multifunkcyjna kierownica
Czujnik zmierzchu i deszczu
Skórzana tapicerka dwukolorowa
Centralny zamek, elektrycznie otwierane szyby, domykanie i otwieranie wraz z szyberdachem z pilota
Wspomaganie kierownicy z opcją CITY
Światła z funkcją Follow Me home
Podgrzewane lusterka i siedzenia
Aluminiowe felgi Abarth 17 cali
Sprężyny Eibach -30mm

Historia
Autko sprowadziłem osobiście z Niemiec, kupione w salonie Fiata, gdzie zostawił je poprzedni właściciel w rozliczeniu. W schowku znalazłem pełną dokumentacje wraz z różnymi fakturami, gdzie jedna mnie zaskoczyła, bo była z 2005go roku na sprzedaż tego auta. Auto zmieniło pierwszego właściciela na drugiego za sumę 15tys euro.
Po roku zabawy przyszedł czas na policzenie ile tam się w ten komin wlewa , wyciągnąłem wnioski i zainstalowałem LPG. Do tej pory jeździ i jeździ, miewa humory jak to wszystkie Stilo ale serwisuję na bieżąco i dbam o to by części były z wyższej półki, regularnie wymieniane a w szczególności dbam o jakość prądu dostarczanego do elektroniki. Wbrew powszechnym opiniom, przez 3 lata wymieniałem części eksploatacyjne, jedyną rzeczą która tak na prawdę się popsuła to był alternator, no chyba, że "gruszka" ciśnieniowa od Selespeeda może być uznana za popsuta po 180tys km przebiegu.
Autem na co dzień jeździ moja druga połowa, w weekendy ja przypominam sobie jak bardzo to niewygodne w porównaniu do mojej Lancii ale za to ładniej mruczy.





Mateusz9510 - 2017-01-19, 16:13

Fajny, kolor mi się podoba :D
Pan_Waclaw - 2017-01-19, 16:41

Całkiem konkretna fura :)
Ziółas - 2017-01-19, 16:45

Stilo Bardzo przyjemny samochód, nie wiem jak wyglądają ceny takich wersji, ale stosunek tego co feruje jtd, względem poczciwego gulfa IV w tdi, jednak wypada to lepiej dla fiata,
Ale ja to ja jestem bardzo dużym zwolennikiem JTD.

Piotrek Oława - 2017-01-19, 17:29

Cały czas mi się podoba takie Stilo. Tyko jak czytam opinie o tej skrzyni lub raczej chyba jej sterowaniu to boję się podjąć decyzji o zakupie.
Napisz ile na prawdę to pali lpg bo już różne opinie słyszałem.

CZESIO1958 - 2017-01-19, 18:26

Takie Stillo do mnie przemawia :D
Budzik - 2017-01-19, 18:36

Zajebista konfiguracja kolorystyczna 8)
Ale za żadne skarby nie chcaiłbym selespeeda, nawet jak sie nie psuje.
Szkoda,że z manualem są baaardzo rzadkie.

ignac2004 - 2017-01-20, 06:48

Wygląda konkretnie. Jako, że jestem fanem włoskich samochodów, zdecydowanie do mnie trafia :D

Jarałem się strasznie tymi 17'.
Jak się na tym jeździ? Jaką masz oponę? Nie ma problemu na naszych drogach?

evil1 - 2017-01-20, 10:37

ignac2004 napisał/a:
Wygląda konkretnie. Jako, że jestem fanem włoskich samochodów, zdecydowanie do mnie trafia :D

Jarałem się strasznie tymi 17'.
Jak się na tym jeździ? Jaką masz oponę? Nie ma problemu na naszych drogach?


215/45/17. Zależy co masz na myśli mówiąc. Naszych drogach. Ja mieszkam w mieście, jeżdżę do innych miast, w większości drogami krajowymi i akurat u mnie w regionie większość jest płaska jak stół. Nie jest to szczyt komfortu bo ma sportowe sprężyny, ale moje stare kości jeszcze nie gruchoczą więc chyba źle nie jest:)

Budzik napisał/a:
Zajebista konfiguracja kolorystyczna 8)
Ale za żadne skarby nie chcaiłbym selespeeda, nawet jak sie nie psuje.
Szkoda,że z manualem są baaardzo rzadkie.


Tak z manualem jest wersja GT. No do sportowej jazdy Selespeed nie jest cudowny bo jest za wolny, jednak jeśli wszystko jest sprawne, ciśnienie odpowednie i zawory drożne to przy zwykłej jeździe miejskiej czy po trasie można się przyzwyczaic, bardzo fajnie to pracuje z tempomatem bo sobie wybiera biegi samo, optymalizuje bieg pod obroty i dzięki temu na tempomacie spali mniej jak na normalnym jeżdżeniu.
Nie jest powiedziane, że manuala się nie da zrobić :) Fizycznie to kwestia doboru elementów z innych wersji. (większość ze stilo 1.8) Elektronicznie to wycięcie z kompa paru kilobajtów a są firmy które to robią za kilkaset złotych.

Piotrek Oława napisał/a:
Cały czas mi się podoba takie Stilo. Tyko jak czytam opinie o tej skrzyni lub raczej chyba jej sterowaniu to boję się podjąć decyzji o zakupie.
Napisz ile na prawdę to pali lpg bo już różne opinie słyszałem.


Co do spalania to na tempomacie przy 70-80 na godzinę udawało mi się zejsć do 7,5-8l, przy dynamicznym jeżdzeniu po mieście 10-11l trzeba liczyć, po trasie ok 8-9, tu bardzo pomaga tempomat. Przy 200 na godzinę na autostradzie potrafi za to wychlać 18 :) Uśredniając w cyklu mieszanym komp pokazuje około 9l. Przy LPG to nie jest tragedia licząc jaką to ma pojemność i moc.

A co do Selespeeda PiotrekOława specjalnie dla Ciebie:
Selespeed składa się z:
+MANUALNEJ 5 biegowej skrzyni biegów C530 która występowała też w wersjach 6 biegowych np w alfach 2.4 JTD (to informacja dla Budzika) z hydraulicznym modułem wybierającym biegi (to jakby w maluchu w miejscu lizaka dać 2 szybkie silniczki krokowe gdzie jeden obraca się prawo/ lewo a drugi ciągnie pręt przód/tył)
+Sterownika + wiązki kablowej która połączenie ma za pomocą dokładnie takiej samej byle jakiej wtyczki co w CC (wiązka silnik-wiązka buda) umieszczonej w lewym nadkolu pod podłużnicą. Jeśli występuje jakikolwiek problem elektroniczny to tam. Wchodzi syf z koła, wilgoć a wtyczka jest przestarzała i nie do końca hermetyczna. Wywalenie jej i zlutowanie kabli lub nawet skręcenie za pomocą zwykłego grzebienia elektrycznego rozwiązuje 90% problemów z elektroniką, podejrzewam, że na zawsze.
+Moduł hydrauliczny to :
-zestaw elektrozaworów i to bardzo prostych bo działają jak cewki w instalacji LPG. Zawory da się czyścić i regenerować. Zawory działają dokąd się nie zatrą bo wszystko jest smarowane płynem hydraulicznym Tutela CS Speed który tylko i wyłącznie tej firmy powinien być lany. Właściwości tego płynu są takie jak płynu hamulcowego, wysoka absorbcja wody, tendencja do zmiany koloru na czarny gdy jest zużyty. To samo durne podejście ludzi, którzy uważają, że tego się nie wymienia z racji wieku a tylko z racji przebiegu. Koszt 70zł 1l, wchodzi ok 0,9l wymiana w większości przypadków cudownie naprawia zepsuty "automat"
-wysprzęglik centralny hydrauliczny z czujnikiem wysunięcia łożyska oporowego. I tu fajna rzecz. Nowy wysprzęglik zintegrowany z łożyskiem oporowym i tym czujnikiem kosztuje ok 1000zl, używki są bardzo trudno dostępne bo złomiarze uważają to za integralną cześć skrzyni. Wysprzęglik od fiata Bravo2 1.6multijet kosztuje nowy ok 350zł , wygląda identycznie brakuje mu 2 otworów M4 mocujących czujnik położenia, który to jest odkręcalny.
-kompensator ciśnienia czyli tzw gruszka- element dostępny jedynie w ASO, cena ok 600-700z najważniejszy element który psuje opinię całemu systemowi. Gruszka po ok 150tys ma problemy z utrzymaniem ciśnienia, a ma co robić bo to 30-40Bar Jeśli ciśnienie spada poniżej 10 komputer wywali błąd "automatycznej skrzyni biegów" Mechanik powie , że skoro to automat to 4tysie minimum w plecy no i legenda tworzy się sama. Kompensator wymienia się w dwojaki sposób. Albo podczepiając się Fiat ECUScanem do kompa i w oprogramowaniu zrzucamy ciśnienie z gruszki, po czym odkręcamy ją lekko tuningowanym kluczem płaskim jak dobrze pamiętam 28. Przykręcamy nową, w oprogramowaniu robimy adaptację i system poustawia wszystkie zaworki, skrzynia zacznie szybciej działać i zapominamy o problemach. Drugi sposób, wypinamy przekaźnik pompy zaraz przy akumulatorze, przepinamy na włączonym zapłonie biegi 1-2-3-4-5 aż komp wywali błąd skrzy biegów a dokładniej za małe ciśnienie. odkręcamy/przykręcamy, włączamy zapłon kilka razy aż pompa napompuje i mieszamy biegami aż się odpowietrzy, czyli przestanie być słychać specyficzne buczenie.
-pompa wysokociśnieniowa oleju hydraulicznego. Dokąd olej nie jest czarny jak smoła pompa jest względnie pancerna. Może działać dość długo nawet w paskudnych warunkach, jedyna jej bolączka to naturalne zużycie szczotek, które to wymieni każdy kto bawi się w naprawy małych silniczków elektrycznych. Rzadko się zdarza żeby się zatarła. Są jednak dostępne używki za ok 100-150zł.
-czujniki- jest kilka czujników ciśnieniowych, osobiście nigdy się nie spotkałem by padły, w ASO dostępne zapewne po parę stówek sztuka. Czujnik położenia łożyska oporowego raczej będzie dostępny w komplecie z wysprzęglikiem. Warto FiatECUScanem co pewien czas zrobić adaptację położenia łożyska bo to niweluje luz wynikający ze zużycia tarczy sprzęgła. Przedłuży to okres życia dwumasy która i tak jest tu zbędna bo silnik na wałki balansujące.

Cała magia "automatu" :lol2:

A teraz ciekawe life-hacki:

-Specjalnie dla tych którzy płakali , że na automacie nie idzie solidnie skotłować kapora na światłach Fiat umieścił coś w rodzaju "procedury startu"
Stajemy na światłach, obok staje gulf 4 i ochoczo klekocze w chęcią rozgrywki 1:1
Wciskamy guziczek ASR, wyłączamy kontrolę trakcji
Wciskamy guziczek AUTO, wchodzimy w manualny tryb pracy
Jak zapala się żółte opieramy się o pedał gazu dusząc go ile sił w nodze
Obroty wskakują na ok 6tyś, komp dokonuje strzału ze sprzęgła ,smaży pięknie, aż się wszystkie gimnazjalistki oglądają, po czasie auto odzyskuje trakcję, przy odcięciu w okolicach 7tys obr pomimo trybu manualnego wbija dwójkę (może to i dobrze, bo jedynka się kończy bardzo szybko) dalej już z manuala przebijamy na wyższe biegi i spoglądamy w lusterko widząc oddalającego się gulfa :)

-Większość problemów z elektroniką to wina wchodzenia w tryb awaryjny osprzętu elektronicznego ze względu na chwilowe spadki napięcia spowodowane , albo słabym akumulatorem, albo słabym ładowaniem. Wadą konstrukcyjną są wolne obroty które utrzymują się w okolicach 750-800 przez co skrajnie niskie obroty ma alternator i wytwarza mały prąd. Dlatego akumulator z dużą pojemnością to podstawa. Swoją drogą te alternatory Denso to też nie jest szczyt bezawaryjności.

-Silnik 2.4 jest przekonstruowany jeśli chodzi o bruzdę w której siedzi pierścień olejowy, wcięcia odpowietrzające pod pierścieniem są za duże, przez co pojawia się nadmierne zużycie oleju. I tego należy pilnować, tak samo jak w silnikach alfy, które też rzekomo się psują, panewki obracają , korby strzelają. Bez oleju strzelać będą.

-Błędy systemu ABS/ASR błednie interpretowane jako wina kompa/ czujników bardzo często wynikają z niezgranej prędkości koła w zakręcie w stosunku do czujnika kątowego pochylenia kierownicy, czyli ze ŹLE USTAWIONEJ ZBIEŻNOŚCI. 0,5 stopnia to dużo dla tego układu.

-Żarówki reflektorów H7 to bolączka samej konstrukcji tych żarówek. Nie lubią wibracji. Na ich żywotność wpływa też częstość zamykania maski a raczej jej trzaskania. Wymianę najlepiej wykonuje się zdejmując koło (lub odchylając je w odpowiednią stronę) i demontując przednią cześć plastikowego nadkola. W Fiacie 500 zrobiono już klapki serwisowe w tych nadkolach do wymiany żarówek świateł długich.

-Belka skrętna ma bolączkę szybko zużywających się tulejek metalowo-gumowych, problem ten zniknął w wersji poliftowej, gdzie belka jest analogiczna z belką Fiata Bravo2

-Na nadmierne spalanie, na które wiele osób narzeka duży wpływ mają sondy lambda. Są dwie, pilnować należy, by zamieniać na oryginały z tym samym numerem (BOSCH)

-Błędy czujników cofania często wynikają z zabrudzonej wtyczki zbiorczej czujników która to znajduje się na samym dole zderzaka i pokryta jest błotem.

-Wymiana rozrządu według procedury ASO wymaga ustawienia 1-go tłoka w GMP i należy to zrobić precyzyjnie na czujnik zegarowy. Przesunięcie o 1-2 stopnie, skutkuje w falujących wolnych obrotach. Wałki blokuje się blokadami nakładanymi na krzywki. Blokady da się wykonać na podstawie rysunku 3D i wydruku na drukarce 3D, jeśli się zna ustawienie kątowe krzywek 8)

-Czujnik ciśnienia oleju który wykaże zbyt niskie ciśnienie przez dłuższą chwilę podpowie komputerowi, że należy zgasić silnik. Zgasi, jeśli ten jest na biegu jałowym.

-Błędy poduszki powietrznej pasażera najczęściej nie są błędami poduszki. Z wiekiem luzują się połączenia we wtyczce czujnika obecności pasażera pod siedzeniem. Przesuwanie fotela podczas wsiadania do tylu (wersja 3 drzwiowa) przyspiesza ten efekt. Zwykły cienki płaski wkrętak którym dociśniemy blaszki gniazd zamyka sprawę. (we francuzach kończy się wymianą wtyczek)

-Większość stilo na rynku nie posiada plastikowej osłony akumulatora, bo jest to niedogodność jak trzeba odpalić na kable. Dochodzą dodatkowe śrubki na torxy. Osłona nie tylko chroni aku ale zarazem moduł z bezpiecznikami/ przekaźnikami i miejsce łączenia większości wiązek które jest pod tym modułem. Wilgoć w tym miejscu ścieka po wewnętrznej stronie maski

-Hamulce potrafią piszczeć jeśli wymieniamy jedynie klocki. W zestawach mniej budżetowych znajdują się blaszki w których to te klocki są osadzone. Bardzo dobrze sprawują się klocki marki Steinhof.

-Guziczki sterujące nawigacją / radiem szybko się wycierają bo są gówniane :E

Na podstawie cars-data moja wersja wyposażenia mogła kosztować nowa ok 29tys euro.

Rocky - 2017-01-21, 09:05

Fajne są te Stilony ;) Szkoda,że jest ich dość mało,ale nowy kosztował ponoć mniej więcej tyle,co golf, więc wniosek nasuwa się sam. Szkoda,bo fajne auta ;)
evil1 - 2017-01-23, 10:45

Jako, że temat zbiorczy:
Auto
NUMER 2:
Lancia Phedra 2003 Emblema, posiadam ją od 2,5 roku , zastąpiła swoją poprzedniczkę, czyli Lancię Zetę. Jest to auto, którym najczęściej się przemieszczam. Sprowadzone z niemiec przez mojego dostawcę aut. Kupione od osoby prywatnej z założoną już instalacją LPG i pełną dokumentacją serwisową.
Wybór padł w sumie z 2 powodów.Po 1 bardzo dobrze mi się jeździło Zetą. Szukałem czegoś młodszego ale w benzynie i koniecznie z suwanymi bocznymi drzwiami, wybór nie był za duży. Gdy padło na Eurovana (807, C8, Ulysse i Phedra) Lancia posiadała najlepsze wyposażenie.


Dane techniczne:
Silnik benzynowy 3,0 V6 24v ze zmienną fazą rozrządu , 204 KM , 286Nm
Silnik jest bardzo elastyczny, można spokojnie wyprzedzać nawet bez redukcji biegu. Najlepszy ciąg czuć od 3500obr, gdzie przy 4800obr wariatory pięknie przesuwają ten zakres aż do ponad 6tys obr.
Silnik jest produkcji francuskiej Peugeot/Citroen, można go też spotkać w Renault, najmocniejsza wersja tego silnika występowała w Clio Sport V6 i miała 255KM
Skrzynia biegów, oryginalnie automatyczna 4 biegowa ZF 4HP20 która służyła jako gumowaty łącznik silnika z kołami, zabijacz momentu obrotowego i osiągów oraz zwiększacz zużycia paliwa.
Po pół roku męczenia się z tym wynalazkiem i naprawie tego ustrojstwa na następne pół roku auto przeszło konwersję na manual i zostało jak mniemam jedyną Phedrą 3,0 z manualną skrzynią biegów.
Skrzynia 5 biegowa manualna z Peugeota 406 Coupe, półosie toczone na zamówienie w firmie MotoMax, dźwignia zmiany biegów i pedały od wersji 2,0 z manualem. Mocowanie skrzyni do budy na dorobionej flanszy, dorobione mocowanie linek oraz mechanizm łączący linki z wybierakiem + trochę zabawy z elektroniką. Sprzęgło od 406tki pierwszej generacji bez dwumasy.
Efekt:
0-100 9sek (przy prawie 1900kg masy własnej), vmax ok 220km/h (licznik jest do 210), spalanie spadło o ok 1-1,5l i waha się między 9-10 w trasie , 13-15 w mieście, średnio ok 12l.

Wyposażenie:
Wersja 3,0 Emblema, była topową wersją tego auta, posiadała:
Układ hamulcowy Brembo z 4 tłoczkowymi zaciskami z przodu i tarczą 305mm. Z tyłu hamulce tarczowe 272mm
ABS, EBD, Brake Assistant, ESP, ASR (którego nie da się wyłączyć na stałe :cry: )
Poduszki, przód (2), poduszki boczne w siedzeniach oraz kurtyny.
Podgrzewane siedzenia kierowcy i pasażera (3stopnie), elektryczna regulacja foteli z pamięcią. Ustawienie zapamiętanego położenia fotela z pilota.
6 skórzanych foteli z podłokietnikami, z możliwością demontażu 4 sztuk
Skórzana kierownica z dodatkowymi manipulatorami przy kierownicy do sterowania systemem audio
Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne+ dodatkowe panoramiczne lusterko wsteczne do obserwowania pasażerów
Rozbudowany komputer pokładowy, z wyświetlaczem, nawigacją i możliwością podłączenia zewnętrznego źródła przez 3 złącza chinch. Ciekawą funkcją jest diagnostyka błędów z poziomu menu komputera pokładowego.
Audio ma 8 głośników i zmieniarkę CD. Wyświetlacz jest na tyle wysokiej jakości , że można oglądać filmy, lub podłączyć kamerę cofania.
Tempomat
Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, z dodatkowym 2 strefowym sterowaniem nawiewem tylnej części kabiny. Aby nie tracić temperatury za wentylatorem tylnej strefy zainstalowano grzałki elektryczne.
Centralny zamek, elektryczne szyby (4) domykane z pilota.
3 szyberdachy oddzielnie sterowane , domykane z pilota.
Wspomaganie kierownicy
Czujnik zmierzchu i deszczu
Czujniki cofania (tył)
Reflektory Ksenonowe + spryskiwacze reflektorów
Regulowane relingi dachowe
Wysuwane zasłonki okien w drzwiach, tylnych szybach i klapie.
Elektrycznie otwierane przesuwne drzwi boczne sterowane też z pilota
Uchylne tylne szyby
Elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka.
Obracane przednie fotele
Za przednimi fotelami wysuwane plastikowe "stoliki"
Ogrom schowków w różnych miejscach, np szuflady pod przednimi fotelami.
Klimatyzowany schowek na napoje pod dźwignią zmiany biegów.
Pod wyświetlaczem półka antypoślizgowa na położenie np telefonu.
Szczelny gumowany schowek po prawej, nad poduszką powietrzną, z możliwością wyjęcia i umycia wkładu.
W drzwiach schowki na 2litrową butelkę napoju.
Auto bardzo pakowne, dzięki brakowi tunelu, ma możliwość przewiezienia wąskiego ładunku długości 3 metrów. Po wymontowaniu siedzeń, miejsca jest na 2,2 metra , szerokość między nadkolami 120cm, między drzwiami 160cm, i na wysokość 120cm.
Świetnie sprawuje się jako serwisówka do rajdów/ zlotów itd. Bez problemów ciągnie na haku do 1900kg.







Tu trochę więcej danych i fotek, dla zainteresowanych
https://www.netcarshow.com/lancia/2002-phedra/

Z wad które auto posiada to oczywiście nieudana automatyczna skrzynia biegów, łączniki stabilizatora, które dość często dają o sobie znać. Na szczęście ceny cześci do tego auta są przystępne, ale warto ich szukać pod hasłem Peugeot 807.
Nie jest prostą rzeczą wymienić rozrząd ze względu na gabaryty napędu. Najwygodniej niestety jest wyjechać z całym silnikiem i skrzynią poza budę i dopiero dokonać wymiany. Pasek jest jednym z dłuższych występujących w motoryzacji i ma ok 2 metrów długości.
Wymiana świec, też nie jest sprawą prostą, bo trzeba zdemontować kolektor ssący i cały osprzęt który przeszkadza.
Umieszczenie sterownika BSI odpowiedzialnego za komfort i osprzęt elektryczny jest bardzo nieudane, znajduje się pod podszybiem po stronie pasażera. Narażony jest na zalanie, gdy odpływ podszybia zapchają np liście. Posiada co prawda osłonę plastikową ale hermetyczna to ona nie jest.
Hydropopychacze są czułe na jakość oleju, warto trzymać się oleju syntetycznego. Gęste oleje wpływają na stukanie hydropopychaczy przy chłodniejszych temperaturach.
Układ wydechowy jest też specyficzny. 2 małe katalizatory zaraz pod kolektorami, plus 2 dodatkowe w dalszej części wydechu. Silnik posiada 4 sondy lambda.
Elektronika jak to we francuzach a w tym przypadku francusko-włoskim kundlu, potrafi czasami pomarudzić, wynika to często z zaśniedziałych styków we wtyczkach/gniazdach. Warto czasami tam zajrzeć i użyć contact-spray`a.
Ja osobiście odkąd zrobiłem konwersję nie mogę złego słowa powiedzieć. Wymieniam tylko części eksploatacyjne, jedyne problemy z elektroniką miałem w momencie, kiedy kończył mi się akumulator. Raz miałem też wyciek spod dekla zaworowego.
Na początku jak przyjechała miała ciekawą usterkę. Nie działał wyświetlacz od navi. Okazało się , że wtyczka od światłowodu jest za luźna i wypada z gniazda w radiu. Za luźna jest fabrycznie.




kapsel - 2017-01-23, 17:29

lubisz te włoskie paście no nie? im dziwniejszy tym lepiej? :E
dizzyx - 2017-01-23, 18:37

evil1, ależ ten bolid ma cudowne wnętrze :mrgreen: uwielbiam takie dziwne deski rozdzielcze :E chyba wiem co będzie następcą mojego boilera... :mrgreen:
evil1 - 2017-01-23, 20:17

kapsel napisał/a:
lubisz te włoskie paście no nie? im dziwniejszy tym lepiej? :E


Następna do opisu pójdzie mazda, żebyś nie myślał, żę masz rację :E

Emilienko126p - 2017-01-23, 20:47

evil1 dziwne auta rzeczywiście,ale twoja wiedza na ich temat... :idea:
evil1 - 2017-01-23, 21:03

Emilienko126p napisał/a:
evil1 dziwne auta rzeczywiście,ale twoja wiedza na ich temat... :idea:


No bo to hobby a nie praca zawodowa. Jak coś lubisz to chcesz wiedzieć więcej, a jak chcesz tak od kilkunastu lat, to poniekąd samo przychodzi :roll:

dizzyx napisał/a:
evil1, ależ ten bolid ma cudowne wnętrze :mrgreen: uwielbiam takie dziwne deski rozdzielcze :E chyba wiem co będzie następcą mojego boilera... :mrgreen:


To jak byś kupował a chciałbyś zbić cenę to weź miernik grubości lakieru i mierz przednie i tylne błotniki oraz klapę, bo są z kompozytów. Możesz gościowi marudzić, że bite i ze szpachli lepione bo miernik wyskakuje poza skalę :lol2:

evil1 - 2017-01-30, 11:45

Nowy tydzień i następne auto z kolekcji czyli auto

NUMER 3

Tu akurat największe auto-zagadka które kupione było tylko i wyłącznie z ciekawości. Można powiedzieć, że to swoiste wyzwanie.

MAZDA RX-8 `2004 wersja silnika HP, wersja nadwozia Revolution
Mazda RX-8 czyli Rotary eXperimental-8 to sportowa wersja Mazdy z 2 rotorowym silnikiem Wankla.

DANE TECHNICZNE:
Osiągi: 0-100 6,5 s
V-max: 235km/h
Silnik: rotacyjny , 2 rotorowy silnik Wankla
Pojemność 1308ccm
Moc: 231KM (wersja HP), Moment: 211Nm
Wersja HP to 6 portowy (6 kanałów dolotowych i 6 wtryskiwaczy) układ dolotowy, z dotryskiem powietrza do 2 portów podstawowych.
Posiada 2 "cylindry" zwane housingami o kształcie tropochoidy (kształt przypominający "rozdmuchaną" elipsę) w których obracają się 2 trójkątne "tłoki" zwane rotorami. Rotory obracają się wokół własnej osi na zębatkach, z prędkością 1/3 prędkości wału. Zarazem wał obraca nimi mimośrodowo.
Silnik nie posiada turbodoładowania, zaworów, rozrządu, bliżej mu do konstrukcji 2 suwa niż do 4 suwa.
Wersja HP pozwala na maksymalne obroty rzędu 9500obr.
Specyfikę swojej potężnej mocy i zarazem sporego momentu zapewnia
1. kształt tłoka, dzięki któremu mamy 3 komory spalania
2. przełożenie, gdzie na 1 obrót tłoka przypadają 3 obroty wału czyli 3 cykle pracy
3. zapewnienie dużej ilości powietrza i paliwa przy potężnym zapotrzebowaniu
Jeden "cylinder" ma 3 kanały dolotowe (wersja HP) gdzie dostęp powietrza regulują przepustnice w dolocie sterowane komputerowo.
W obrotach do ok 5000 otwarty jest jeden kanał dolotowy i działa 1 wtryskiwacz, powyżej otwiera się przepustnica i dołącza 2gi wtryskiwacz, następnie w okolicach 7000obr otwiera się 3ci kanał i dołącza 3ci wtryskiwacz.
Do podniesienia mocy i momentu w całym zakresie Mazda zastosowała jeszcze bardzo ciekawy wynalazek w postaci dotrysku powietrza do podstawowych kanałów dolotowych (takie bardzo precyzyjnie podane "doładowanie")
2 dysze w kształcie cienkich rurek wycelowane są bezpośrednio pod dyszą wtryskiwacza paliwa. Wstrzyknięte paliwo jest wdmuchiwane tymi dyszami prosto w kanał w "głowicy". Sprężenie powietrza wytworzone jest dzięki różnicy ciśnień. W dolocie jest podciśnienie a w rurce ciśnienie atmosferyczne, bo podajnik tego powietrza jest przed układem dolotowym. Steruje komputer za pomocą elektrozaworu.

Wał ma bardzo mały skok i dzięki temu silnik nie ma praktycznie wibracji.
Silnik jest umieszczony wzdłużnie, za przednią osią, więc teoretycznie "centralnie".

Napęd:
Skrzynia 6 biegowa manualna, napęd na tył, dyferencjał ze szperą. Wał napędowy wykonany z włókna węglowego.
Zawiesznie:
przód mcpherson + 2 wahacze - sprężyny obniżające KN
tył - mcpherson + wielowahacz , sprężyny obniżające KN

Hamulce:
Przód jednotłoczkowy zacisk + tarcza 322mm
Tył jednotłoczkowy zacisk + tarcza 301mm

Wyposażenie:
ABS,ESP, ASR 6 poduszek powietrznych
Multifunkcyjna skórzana kierownica
Skórzane sportowe fotele z elektryczną regulacją , podgrzewane
System audio ze zmieniarką
Nawigacja, z wysuwanym ekranem
Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
Ksenonowe reflektory
Klimatyzacja automatyczna
Elektryczne wspomaganie kierownicy
Elektrycznie otwierane szyby
Centralny zamek z pilota

Ciekawostki:

Mazda bardzo dużą rolę kładła na design, w przypadku tego auta, szczególnie na motyw rotora. Stąd bardzo dużo nawiązań do tego kształtu np w przelotkach pasów, gałce zmiany biegów, świetle przeciwmgielnym z tyłu czy przetłoczeniu na masce. Lub taki smaczek jak światło stopu:


Wyważenie auta to 50/50 , udało się to dzięki instalacji silnika za przednią osią i odelżeniu wału napędowego. Auto świetnie się dzięki temu prowadzi i można nim robić tak:


Bardzo dużym błędem wśród użytkowników lub "specjalistów" jest określenie - bierze dużo oleju, wskazującym na błąd konstrukcyjny analogiczny np do nieszczelności pierścieniowych w silnikach tłokowych.
Tu konstrukcyjnie olej ma być "brany" Na silniku jest dodatkowa pompa oleju oraz wtryskiwacze oleju, które rozpylają ten olej na "tłoki" by poprawić uszczelnienie i smarowanie.

Żeby przejść restrykcyjną dla tego silnika normę emisji spalin Euro4 Mazda musiała poprawić parametry spalin dla zimnego silnika, czyli na tzw automatycznym ssaniu. Zrobiła to za pomocą wentylatora, który to wdmuchiwał powietrze w kolektor wydechowy by rozrzedzić spaliny. Wentylator jest od mercedesa.

Silnik ze względu na konstrukcję, generuje dużo ciepła (duże tarcie rotor-housing), więc aby to schłodzić potrzeba oprócz chłodnicy wody aż dwóch dodatkowych chłodnic oleju.

Większość osprzętu sterującego to zawory podciśnieniowe, bardzo lubiane przez Japończyków. Producentem jest Mitsubishi. Dużo jest wężyków różnej średnicy.

Ze względu na wysokie obroty koło zamachowe mocowane jest na stożek i klin i dokręcane jest nakrętką centralną o rozmiarze 54 i momentem do 500Nm

Silniki Wankla słyną ze swojej krótkiej żywotności, która określana jest mianem wysokiej awaryjności. Faktycznie silniki się nie psują, bo ze względu na ilość części nie bardzo jest co się popsuć. a zużywają się uszczelnienia (odpowiednik pierścieni w silniku tłokowym) i ich wymiana jest wymianą eksploatacyjną. Porównać to można do wymiany rozrządu którą też należy wykonywać w odpowiednich interwałach czasowych. Jedyną różnicą jest dostępność części, ich cena i cena robocizny a zarazem warsztatów, które takimi wymianami się trudnią.

Częstą metodą "naprawy" RX-8 jest swap silnika na tłokowy np od hondy, jest to popularne, problem pojawia się gdy takie swapowane auto spotka się na torze z oryginalnych RX-8. Wyważenie auta z tłokowcem pod maską stwarza problemy przy szybkim pokonywaniu zakrętów.

RX-8 jest autem 4 drzwiowym. Tylne drzwi otwierają się do tyłu (jak w syrenie kurołapce) wraz se słupkem B.

Opinia twierdząca, że RX-8 pali dużo jest błędna. Pali więcej niż dużo :E

Pompa wody wygląda na prawdę chu*owo



Moja Historia:
Auto kupiłem uszkodzone z wyjętym silnikiem. Był to zakup z czystej ciekawości, chciałem obejrzeć i ogarnąć tą technologię na żywo.
Silnik jako słupek nieotwierany , po wstępnej ekspertyzie nie miał oznak zatarcia czy jakichś ekstremalnych uszkodzeń, więc podjąłem decyzję, że włożę go do budy. Wspierając się anglojęzyczną dokumentacją serwisową skompletowałem osprzęt wrzuciłem silnik do budy i wykorzystałem wszystkie części, które były w pudełkach w bagażniku. Zabrakło tylko jednej rzeczy. Bagnetu oleju. Po kupnie zakręciłem wałem i o dziwo zapalił.
Po kilku przejazdach próbnych okazało się, że powyżej 5tys obr zieje ogniem z wydechu i ma braki mocy. Źle podpiąłem wtyczki od wtryskiwaczy, gdyż 2 z 6 mają identyczne kolory kabli, dopiero po schematach doszedłem gdzie która idzie. Silnik złapał pełen zakres i można było zrobić tak:


Pojeździłem autem kilka miesięcy, z czasem pojawił się problem z trudnym odpalanie ma ciepłym silniku czyli typowy brak sprężania przez zużyte uszczelnienia. Po dłuższej zabawie na torze gdzie uwielbiałem jeździć tym autem silnik rzucił palenie na ciepłym. Zdecydowałem się na rozebranie silnika i remont. Dość długo zbierałem fundusz, bo ceny części bolą, trzeba je sprowadzać ze stanów. Silnik został złożony wrzucony do budy, ale ze względu na dość długie leżakowanie pojawił się problem elektryczny z zalewaniem się 2 świec dopalających. Na chwilę obecną na tym się zatrzymałem a brak czasu przepchnął Mazdę w dalszą i ciemniejszą część warsztatu bo pojawiły się inne auta, które opiszę dalej w tym temacie. Wymagają one mniej pracy detektywistycznej a więcej pracy "wymieniacza" stąd ich priorytety stały się wyższe.








W środkowym plate (głowicy) na górze 2 jajowate porty obok siebie to kanały ssące do 5000obr
W bocznych plate`ach 4 okrągłe otwory to kanały ssące zakresu 5000-7000obr (dolne) i 7000-9500obr (górne)
Dolne 3 prostokątne kanały to kanały wydechowe.


Na górze housing (cylinder)
Poniżej rotor(tłok)
I na dole wał
Po lewej plate ("głowica") kanały na dole to kanały ssące dla obrotów +5000 i +7000, kanał wyżej to kanał wydechowy.

Powyższe zdjęcie pokazuje praktycznie wszystkie części składowe tego silnika do zamknięcie słupka. Odliczyć należy 2 aluminiowe rurki z kolektora ssącego, 2 listwy wtryskowe i termostat z korpusem.
Pudło wazelinki jest elementem bardzo ważnym, bo uszczelnienia przykleja się na wazelinę do rotorów by potem móc uzbrojony rotor zainstalować w housingu.
Silnik malucha ma chyba więcej elementów.

Na zdjęciu powyżej, rotor z kompletem uszczelniaczy części górnej i krawędzi. To są te elementy, które się zużywają, wpływają na kompresję i kosztują swoje ...


A tu porównanie tłoka z Fiatowego 2,0 w "cylindrze" Wankla

Drzwi kurołapki

Kojakus - 2017-01-30, 12:55

Ależ ona piękna... Moję niespełnione marzenie :oops:
CZESIO1958 - 2017-01-30, 14:13

Mazda ma swoje miejsce w histori motoryzacji
Pamiętam starsze modele
I nieśmiertelny NSU RO80 w tamtych latach to był kosmos
Bodaj pierwszy seryjny z wanklem
Po Mysłowicach jeździł taki jeden

Poza wszystkim do mnie ten silnik przemawia znikomą ilością elementów ruchomych
Czekam na ciąg dalszy
Powodzenia 😁

evil1 - 2017-01-30, 14:32

Właśnie dlatego wspomniałem pod zdjęciem, bo Ci co na oczy nie widzieli tego silnika krzyczą , że to bardzo skomplikowana konstrukcja. Przecież to dwusów z dziwnym tłokiem :lol2: Minus straszny , który i mnie też przycisnął to ceny. Komplet świec 350z (4szt), komplet porządnych cewek 1000z, Komplet uszczelniaczy i to zestaw naprawczy podstawowy to 700 dolarów. Nie wspominając o nowych częściach jak rotor czy housing bo to już w tysiącach złotych. "Panie Ferdku to nie są tanie rzeczy"
Wielkie dzięki za słowa otuchy :mrgreen:

buczek21 - 2017-01-30, 19:41

Tak z ciekawości... Bo słyszałem legendy że ten silnik łatwo zalać jak się go porządnie nie rozgrzeje i zgasi? Taka trasa dom 500m do sklepu i cyk gasisz... A za 15 minut znowu jazda?.. Pytam bo kiedyś taką opowieść słyszałem
głodny - 2017-01-30, 20:32

Bardzo fajny silnik. Ale fakt paliwo leje się strumieniami :mrgreen: a już najlepiej to widać jak ma się przelotowy wydech.
kapsel - 2017-01-30, 20:56

czyli miałem rację? :E
evil1 - 2017-01-31, 08:38

Tu jest silnik wysokoobrotowy, który nie lubi wolnych obrotów. Chodzi o nagar, który się osadza ze względu na przełożenie wał-rotor. Jak jeździmy sobie po mieście przy 3000obr to rotory maja 1000obr. No ale jak kręcimy w obrotach to spalanie też musi wzrosnąć. Ja trzymając się właśnie tych prawideł by jeździć powyżej 3 tysi w mieście miałem ok 12-13l, po trasie spokojnie głaszcząc gaz da się zejść do 10. Ale jak chcemy dynamicznie się przemieszczać to można uśrednić, że 15 bierze. Przy obrotach 7tys i wyżej nie jest problemem , żeby było i 20l.

buczek21 napisał/a:
Tak z ciekawości... Bo słyszałem legendy że ten silnik łatwo zalać jak się go porządnie nie rozgrzeje i zgasi? Taka trasa dom 500m do sklepu i cyk gasisz... A za 15 minut znowu jazda?.. Pytam bo kiedyś taką opowieść słyszałem


No tu Cię zmartwię, bo nigdy nie udało mi się go zalać, a zdarzało się zrobić 100m i go zgasić. Fakt faktem, że trzeba dbać o kable WN cewki i świece a skoro to kosztuje, to nie każdy na czas wymienia.

A wiecie, że ten silnik jest tylko 4cm dłuższy od silnika 1.1 FIRE? :E

CZESIO1958 - 2017-01-31, 09:15

To był ten plus
Kompaktowe wymiary 😈
Silnika oczywiście

Grzes - 2017-01-31, 15:49

evil1 napisał/a:
(...)

A wiecie, że ten silnik jest tylko 4cm dłuższy od silnika 1.1 FIRE? :E


Nie wiem, czy to tutaj na forum, czy gdzieś indziej, ale ktoś chciał swapować wankla do malucha.

nanab - 2017-01-31, 17:42

Fajny samochód, zwłaszcza wnętrze, no i oczywiście ciekawy silnik, ale ja bym nigdy nie kupił. Tak samo jak z innymi drogimi w utrzymaniu samochodami, albo tępymi plastikowymi laskami-przejechać się raz czy dwa to chętnie, ale na dłużej prawie nikt by nie chciał :D
evil1 napisał/a:
Żeby przejść restrykcyjną dla tego silnika normę emisji spalin Euro4 Mazda musiała poprawić parametry spalin dla zimnego silnika, czyli na tzw automatycznym ssaniu. Zrobiła to za pomocą wentylatora, który to wdmuchiwał powietrze w kolektor wydechowy by rozrzedzić spaliny. Wentylator jest od mercedesa.

To teraz już wiem jaka rolę pełni "odkurzacz" załączający sie na zimnym silniku w vectrze b kolegi z przedliftowym 1.6 :D Kolejny idiotyczny "eko" wynalazek który tylko zwiększa awaryjność i pogarsza kulturę pracy. Bo jaka jest różnica między samochodem który wydali np. 10kg spalin a innym który w tym samym czasie wydali 100kg tylko 10x mniej skoncentrowanych :D
evil1 napisał/a:
Drzwi kurołapki

Jak tak patrzę na to zdjęcie zastanawia mnie-czy pasażer z tyłu może bez kombinacji wysiąść zanim kierowca rozepnie swój pas?

evil1 - 2017-02-01, 08:59

nanab napisał/a:
Fajny samochód, zwłaszcza wnętrze, no i oczywiście ciekawy silnik, ale ja bym nigdy nie kupił. Tak samo jak z innymi drogimi w utrzymaniu samochodami, albo tępymi plastikowymi laskami-przejechać się raz czy dwa to chętnie, ale na dłużej prawie nikt by nie chciał :D
evil1 napisał/a:
Żeby przejść restrykcyjną dla tego silnika normę emisji spalin Euro4 Mazda musiała poprawić parametry spalin dla zimnego silnika, czyli na tzw automatycznym ssaniu. Zrobiła to za pomocą wentylatora, który to wdmuchiwał powietrze w kolektor wydechowy by rozrzedzić spaliny. Wentylator jest od mercedesa.

To teraz już wiem jaka rolę pełni "odkurzacz" załączający sie na zimnym silniku w vectrze b kolegi z przedliftowym 1.6 :D Kolejny idiotyczny "eko" wynalazek który tylko zwiększa awaryjność i pogarsza kulturę pracy. Bo jaka jest różnica między samochodem który wydali np. 10kg spalin a innym który w tym samym czasie wydali 100kg tylko 10x mniej skoncentrowanych :D
evil1 napisał/a:
Drzwi kurołapki

Jak tak patrzę na to zdjęcie zastanawia mnie-czy pasażer z tyłu może bez kombinacji wysiąść zanim kierowca rozepnie swój pas?


1. No tu jest kwestia gustu. Ktoś inny powie, że malucha by nie kupił, bo to nie jedzie, jest ciasne i niebezpieczne przy zderzeniu. Ale poniekąd masz rację. Ja kupiłem , żeby zetknąć się z tą technologią na żywo, no i dlatego, że lubię zapierdalać :E Ale jak ją skończę to na pewno ją sprzedam dalej, bo swoje się już pobawiłem.

2. No różnica jest taka , że norma przewiduje badanie wg takich zasad , że w funkcji czasu (czas badania) ma być nie więcej niż - danego związku chemicznego. To jest po prostu wykorzystanie luki w przepisach. Jedni robią lewe programy inni sobie dmuchają, byle spełnić normy których już od dawna się nie da spełnić "uczciwie".

3. Yyyyy nie :lol2:

Pan_Waclaw - 2017-02-01, 12:02

evil1, jesteś chyba jednym z najbardziej merytorycznych użytkowników tego forum :) Bardzo fajny temat, szacun dla Ciebie że chce Ci się tak opisywać te samochody. Czekam na kolejne :D
evil1 - 2017-02-01, 12:13

Dzięki, w sumie myślałem, żeby zostać jutuberem i wrzucać filmiki w dużą dozą merytoryki, bo lubię się dzielić wiedzą. Coś na zasadzie kanału "engineering explained". Niestety jestem za brzydki i nie ubieram się jak pedał :E

A tak na poważnie, to lubię obalać teorie z forum na forum przekazywane, bo szlag trafia jak widzę jakie herezje ludzie wypisują posiadając wiedzę na poziomie tresowanej ameby.
W tym temacie zostały mi do opisania jeszcze 4 auta z mojej "kolekcji", też oczywiście z ciekawostkami:)

azbest - 2017-02-01, 13:51

Co do ubioru to się nie przejmuj, większość sprzedawanych dzisiaj ubrań jest pedalska, od kroju do wyglądu.
evil1 - 2017-02-01, 14:15

Co za czasy... Jak się wstrzymam z kupowaniem i w starych portkach będę chodził to w końcu się podrą. A jak będą wyglądać jak dopiero co wyjęte psu z gardła to wtedy i tak wyjdę, że jestem cool-vintage-gitara-siema-elo-ziom? :roll:
Ziółas - 2017-02-01, 14:32

evil1, spokojnie nie trzeba wyglądać jak pedał, żeby prowadzić kanał na YT szukając bliżej zagadnien motoryzacyjnych to mamy przecież Łysego ze znawców czterech kółek, czy nawet od was tzn z Torunia Kikcktera.
Takie czasy, czasami ciężko znaleźć spodnie, które po pierwsze nie mają dziur przetarćitd. oraz nie powodują ucisku pewnych okolic. Skutkuje to tym, że na codzień wyglądam jak dres, nosząc bawełniane spodnie dresowe i bluzę z kapturem, oczywiście do pracy czy na uczelnie człowiek ubiera sie bardziej cywylizowanie. tzn. koszula itd.
Trendu na te podniszczone wymemłane spodnie swetry itd. nie rozumiem, i śmieszy mnie jak na mieście widzę chłapaczków tak po ubieranychh, 185cm wzrostu 65kg żywej masy i boi sie swojego cienia ale ma "SWAG"....

Bardzo dobrze czyta się Twój temat, bo w sposób rzeczowy opisujesz swoje samochody dodając ciekawostki, które ciężko napotkać czytając artykuły czy zwykłe tematy na forach.

azbest - 2017-02-01, 15:42

Zgadzam się, więc nalegam abyś rozważył jednak te filmiki na YT.
nanab - 2017-02-01, 15:52

evil1 napisał/a:

1. No tu jest kwestia gustu. Ktoś inny powie, że malucha by nie kupił, bo to nie jedzie, jest ciasne i niebezpieczne przy zderzeniu. Ale poniekąd masz rację. Ja kupiłem , żeby zetknąć się z tą technologią na żywo, no i dlatego, że lubię zapierdalać :E Ale jak ją skończę to na pewno ją sprzedam dalej, bo swoje się już pobawiłem.

Nie to że mi się nie podoba , bo się podoba i chętnie bym takim jeździł. Tylko nie chciałbym płacić za jego tankowanie i serwis :D
evil1 napisał/a:

A tak na poważnie, to lubię obalać teorie z forum na forum przekazywane, bo szlag trafia jak widzę jakie herezje ludzie wypisują posiadając wiedzę na poziomie tresowanej ameby.
)

Też tak mam, najgorzej jak tacy nie dają się przekonać, twierdzą że "od wielu ludzi to słyszałem/czytałem o tym w internecie więc to musi być prawda" i dalej powielają bezsensowne teorie i mity.
evil1 napisał/a:
A jak będą wyglądać jak dopiero co wyjęte psu z gardła to wtedy i tak wyjdę, że jestem cool-vintage-gitara-siema-elo-ziom?

Ale to tez dobry sposób na biznes, kupujesz nowe jeansy za 30zł, używasz jako robocze, a potem takie brudne, podarte, poprzecierane menel-style sprzedajesz za 300zł :) Tak samo z koszulami flanelowymi, kupujesz w castoramie koszule roboczą za 20zł i sprzedajesz jako ostatni krzyk mody za 80 zł. Podobną tendencję zauważyłem w wystroju wnętrz, ostatnio ludzie rzucili się na imitacje starych cegieł z fugami tak żeby pokój wyglądał jak stara piwnica albo melina z odpadniętym tynkiem :D

Emilienko126p - 2017-02-01, 21:52

Z niecierpliwością czekam na kolejne auta i ciekawostki. :twisted:
evil1 - 2017-02-02, 10:08



O taki przedsmak 8)

CZESIO1958 - 2017-02-02, 10:34

Jedna Alfa
Druga Alfa
Fiat Coupe

No i maluch :luj:

evil1 - 2017-02-02, 10:44

Nie do końca Fiat Coupe Czesiu, nie do końca...


CZESIO1958 - 2017-02-02, 11:11

O widzisz a od przodu to się nie rzuca w oczy 😎

4X4 pininfariny ho ho
Czy jak się to nazywa

evil1 - 2017-02-02, 11:14

W Lancii nazywało się Integrale w Alfie Q4 a w Fiacie to nie wiem chyba 4WD, w Coupe nie było takiego napędu.
CZESIO1958 - 2017-02-02, 11:20

Ok no to co to za podwozie podpisane :
Nie do końca Fiat Coupe :luj:

A na serio to bardzo ciekawy egzemplarz 😈

evil1 - 2017-02-02, 11:32

Nadwozie Fiat Coupe,
podwozie :
Lancia Dedra Integrale
Lancia Delta 2 Integrale
Fiat Tempra 4WD
Alfa Romeo 155 Q4
W tym konkretnym przypadku Dedra, ale wszystko co powyżej to to samo.

CZESIO1958 - 2017-02-02, 14:34

O widzisz Lancię Delta integrale znam
A o reszcie nawet nie słyszałem

Znowu coś nowego 😈

Piter7391 - 2017-02-02, 17:37

evil1 napisał/a:
Nie do końca Fiat Coupe Czesiu, nie do końca...

[url=https://images83.fotosik.pl/332/c95b40c033d6e63emed.jpg]Obrazek[/URL]


Ciekawa sprawa, dużo roboty będzie żeby wcisnąć ten cały napęd, czy cała rzeźba będzie polegać na zrobieniu miejsca na wał?

r3mix - 2017-02-02, 20:12

Masz garaż w garażu do przechowywania Alfy? :E
Grzes - 2017-02-02, 20:41

Może chciał tylko odizolować inne auta od alfy, żeby się nie zaraziły :D

Osobiście zazdroszczę metrażu garażu, trochę wykończyć, ocieplić i można się zamykać na cały dzień.

evil1 - 2017-02-03, 07:44

r3mix napisał/a:
Masz garaż w garażu do przechowywania Alfy? :E


Tak to jest takie specjalne miejsce dla alf bo wystarczy ze w wyjedzie z tego garazu i juz sie potrafi popsuc to wtedy od razu w prawo i na podnośnik. A tak na serio to jest to pomieszczenie z wyciągiem do lakierowania.

Grzes napisał/a:
Może chciał tylko odizolować inne auta od alfy, żeby się nie zaraziły :D

Osobiście zazdroszczę metrażu garażu, trochę wykończyć, ocieplić i można się zamykać na cały dzień.


Nie masz czego zazdrościć, to wynajmowany przedsionek od kurnika, który jest ruderą. Cieknie z dachu, nie ma okien, brak kibla, a właściciel ma wszystko gdzieś, byle się kasa co miesiąc zgadzała. Nagrzać tego nie można bo to wysoki sufit i 140mkw, a wszystko ucieka dachem bo jest cienki i drewniany. Inwestowanie w nie swój lokal średnio mi się widzi dlatego w przyszłym miechu przenoszę cały ten bałagan w inne bardziej cywilizowane miejsce, niestety trochę mniejsze bo koszty wynajmu lokali w mieście nie należą do najtańszych.

Piter7391 napisał/a:
evil1 napisał/a:
Nie do końca Fiat Coupe Czesiu, nie do końca...

[url=https://images83.fotosik.pl/332/c95b40c033d6e63emed.jpg]Obrazek[/URL]


Ciekawa sprawa, dużo roboty będzie żeby wcisnąć ten cały napęd, czy cała rzeźba będzie polegać na zrobieniu miejsca na wał?


Wszystkie wymienione samochody-dawcy z których pochodzi napęd mają tą samą płytę podłogową 8) jedynie miejsce na bak jest inne ale o tym będzie więcej przy opisie tego auta.

CZESIO1958 - 2017-02-03, 07:59

No to czekam na opis
Tego auta 😋

ignac2004 - 2017-02-03, 08:34

evil1 napisał/a:
Tak to jest takie specjalne miejsce dla alf bo wystarczy ze w wyjedzie z tego garazu i juz sie potrafi popsuc to wtedy od razu w prawo i na podnośnik.



Leżę :lol2:

CZESIO1958 - 2017-02-03, 08:54

Z tymi Alfami to bajka i mit
Prawie 10 lat eksploatowałem Alfe 145 1.6 bokser
1995 rok z gazem
I była spoko
Nie odnotowałem intensywniejszego psucia w stosunku do innych

Jak dbasz tak masz :luj:

ignac2004 - 2017-02-03, 09:49

To tak jak z pękającymi alternatorami w Fiatach. 13 Lat Punto II mieliśmy od nowości, wcześniej Palio Weekend z 1.2 8V 75km, Punto I, Uno Ogień 1.0, siostra mieszkająca obok ma PII od 7 lat. Jakoś nikomu alternator nie pynknoł :E
Ale Alfy to się psujom i brzydkie som.Mity które ktoś sieje i później tak powstają takie opinie, co mnie jako fana włoszczyzny osobiście bardzo denerwuje :E

CZESIO1958 - 2017-02-03, 11:41

Alfy brzydkie 😌

Napisał bym że sam jesteś brzydki ale się wstrzymam
No bo facet ma być ciut ładniejszy od diabeła he he he
Kwestia gustu i tyle 😈

r3mix - 2017-02-03, 11:57

W bliskiej rodzinie była jedna Alfa, też 1.6 boxer. Lubiła się przemieszczać w nocy. Gdzieś na rozruszniku robiło się zwarcie i zawsze się przekulała te 5 metrów :E Poza tym nic się raczej nie psuło, ale jednak przez te stereotypy powstrzymuję się od zakupu tego samochodu.
Często słyszysz: ,,kupiłbyś sobie normalny samochód, jakiegoś Passata 1.9"? :E

ignac2004 - 2017-02-03, 12:20

CZESIO1958, to nie moje stwierdzenie, tylko przytoczona myśl pasjonatów niemieckiej motoryzacji ;)

Ja tam wiem, że następnym dupowozem po Bravo będzie właśnie AR ;)
Celowałem teraz w 159, ale trafiłem Bravulca ;)

CZESIO1958 - 2017-02-03, 12:31

r3mix
Nie chcę normalnego dupowoza
Żona ma Peugeota 307 silnik hmmm 1.4 HDI

Bez komentarza

Czekam aż Mój Merc wyjdzie z warsztatu
To jest Dupowóz całym pyskiem
Co prawda już tu pisałem ale co tam
W202 kombi 1999
Silnik 2.4 V6 benzyna
I w Manualu :luj:
Kolesi w BMW kilka razy zdziwko chapło he he

Grzes - 2017-02-03, 17:53

evil1 napisał/a:
(...)

Grzes napisał/a:
Może chciał tylko odizolować inne auta od alfy, żeby się nie zaraziły :D

Osobiście zazdroszczę metrażu garażu, trochę wykończyć, ocieplić i można się zamykać na cały dzień.


Nie masz czego zazdrościć, to wynajmowany przedsionek od kurnika, który jest ruderą. Cieknie z dachu, nie ma okien, brak kibla, a właściciel ma wszystko gdzieś, byle się kasa co miesiąc zgadzała. Nagrzać tego nie można bo to wysoki sufit i 140mkw, a wszystko ucieka dachem bo jest cienki i drewniany. Inwestowanie w nie swój lokal średnio mi się widzi dlatego w przyszłym miechu przenoszę cały ten bałagan w inne bardziej cywilizowane miejsce, niestety trochę mniejsze bo koszty wynajmu lokali w mieście nie należą do najtańszych.

(...)


Ja byłem pewien, że to masz gdzieś kolo swojego domu, ewentualnie u rodziny, czyli takie prawie swoje. W takim wypadku to faktycznie nie ma czego zazdrościć.

rychoo - 2017-02-03, 18:17

ignac2004 napisał/a:
To tak jak z pękającymi alternatorami w Fiatach. 13 Lat Punto II mieliśmy od nowości, wcześniej Palio Weekend z 1.2 8V 75km, Punto I, Uno Ogień 1.0, siostra mieszkająca obok ma PII od 7 lat. Jakoś nikomu alternator nie pynknoł


Moje Punto I '97, raz pyknoł w 2002 roku. :)

Piotrek Oława - 2017-02-03, 21:03

Mi przez jakieś 13 lat turlania różnymi fire 1.2 raz zdarzyła się awaria altka. Jednak nie pękniecie obudowy a zwarcie z obudową.
evil1 - 2017-02-07, 12:27

Jeremy Clarkson, opisując po raz pierwszy ten samochód powiedział, że przedstawianie tego modelu zahacza o pornografię.

-Tytuł "Best of Show" nadawany przez czasopismo Autoweek (jeszcze jako auto studyjne w Genewie) w 2002 roku
-Tytuł "Best of Show" w kategorii "prototypy" na organizowanym we Włoszech konkursie Villa d’Este Concorso D’Eleganze
-Tytuł "Najbardziej Fascynujący Samochód" na Super Car Rally 2002 (rajdzie odbywającym się na trasie Paryż-Monte Carlo)
-Jeden z najbardziej eleganckich samochodów świata w konkursie Bibendum Challenge 2002
-Tytuł najseksowniejszego auta w konkursie polskiej edycji Playboya 2006
-Tytuł "European Car of The Year 2007"w Japonii. Ta prestiżowa nagroda została przyznana przez jury JAHFA
-Najlepszy samochód sportowy/coupe roku 2007, w corocznym konkursie magazynu What Diesel Car?

Auto NUMER 4
Czyli ALFA ROMEO BRERA



Kupiona w październiku poprzedniego roku. Rocznik 2006, sprowadzona z Czech ze 103.000 km udokumentowanego przebiegu.

Dane techniczne:
Silnik: 2.2l 4 cylindrowy benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, 185KM i 230 Nm
Skrzynia: manualna 6 biegowa
Zawieszenie: wielowahacz przód, wielowahacz tył
Hamulce: tarcze wentylowane przód 305mm
tarcze wentylowane tył 278mm
Osiągi: 8,6 0-100km/h
V-max- 222km/h

Wyposażenie:
-ABS, ASR, ESP, Brake Assistant, poduszki przód, boczne w siedzeniach, kurtyny przód/tył
-Komputer pokładowy
-Czujniki cofania
-Spryskiwacze reflektorów
-Dach szklany o dziwo niepanoramiczny
-Dwustrefowa automatyczna klima z czujnikiem zanieczyszczenia powietrza
-Multifunkcyjna kierownica
-Czujnik zmierzchu i deszczu
-Skórzana/alcantarowa tapicerka, sportowe siedzenia
-Centralny zamek, elektrycznie otwierane szyby, domykanie z pilota
-Drzwi bez ramek
-Wspomaganie kierownicy
-Podgrzewane i składane elektrycznie lusterka
-Elektrycznie przesuwane i podgrzewane fotele z pamięcią
-Bixenonowe światła
-System audio - Bose
-Kluczyk w postaci plastikowej kostki (bez grotu)
-Aluminiowe 17tki
W tej wersji wyposażenia kosztowała nowa ok 48tys euro.

Historia:
Autko kupione jako następca Stilo. Poprzeczka dość wysoko, bo chciałem coś młodszego, ale, z podobnymi osiągami i wyposażeniem. Nie ukrywam bardzo mi się podoba to auto stylistycznie. Kupione z uszkodzonym silnikiem. Jest to dość ciekawe wyzwanie by rozwinąć się w technologii bezpośredniego wtrysku i zarazem chciałbym opanować założenie instalacji gazowej do tego typu sterowania.

Ciekawostki:
Silnik 2.2 JTS to zmodyfikowana jednostka firmy Holden, czyli Australijskie GM. Jest to ten moment, w którym motoryzacja zaczyna wykonywać krok w tył z perspektywy inżynierskiego projektowania maszyn.
Silnik ma udokumentowane 103tys km, interwały wymiany oleju co 35tys i olej typu Long Life to rzekomy krok w przyszłość w technologii wytwarzania syntetycznych środków smarnych, które mają zapewnić długowieczność. Żeby nie być stronniczym w dniu jutrzejszym dołączę zdjęcia jak wygląda wnętrze silnika po 103tys km , z wymianą przy 35, 70tys km. Każdy sobie odpowie sam na pytanie jak często należy wymieniać olej.
Jednostka 2.2 występująca w oplach pod nazwą DIRECT to podstawowa jednostka GM którą to Alfa poddała modyfikacjom. Ze 155KM wyciśnięto 185. Jak?
-Wałki rozrządu z większymi wzniosami i czasami otwarcia zaworów
-2 wariatory do zmiennej fazy rozrządu wałka ssącego i wydechowego
-Zupełnie inny kształt tłoków, zmieniony stopień sprężania
-Modyfikacje układu wtryskowego
-Potężny kolektor ssący
-Większych gabarytów miska olejowa z czujnikiem temperatury, ciśnienia i poziomu oleju
Rozrząd jest na łańcuchu, co nie oznacza, ze łańcuch jest wieczny i się go nie wymienia. Dziwnym trafem w instrukcji obsługi nie znalazłem nic o wymianie łańcucha. ALE instrukcja przewiduje przeglądy serwisowe do 175tys km więc dodając 35tys km zapewne dojdziemy do zaplanowanej granicy żywotności silnika :E
Problemem tego typu rozrządów nie jest łańcuch ale ślizgi, które są z poliamidu i napinacze, które albo zapychają się gdy trafi się w układzie skawalony przepalony olej, lub nie trzymają szczelności , gdy olej jest zbyt mocno zmieszany z benzyną, co po 35tys km trudne do osiągnięcia nie jest.
Silnik 2.2 JTS został okrzyknięty jednym z najgorszych silników w historii, zarzuca mu się samozjadające się krzywki wałków rozrządu, szybko gromadzący się nagar w kanałach ssących oraz problemy z napinaniem łańcucha rozrządu, co potrafi skutkować w spotkaniu tłoków z zaworami.

Plusy i minusy
+Alfa Brera posiada niesamowicie precyzyjnie działające zawieszenie, które potrafi nie jedno auto na torze zostawić z tyłu. Skończyły się też czasy wysokiej awaryjności tego zawieszenia.
+Wreszcie krok do przodu z delikatną elektroniką w autach grupy Fiata
+Stylistyka jest kapitalna i pomimo , że o gustach nie należy dyskutować, tak samo nie należy powiedzieć, że za tym samochodem nikt się nie obróci, bez względu czy wg niego to ładne, czy brzydkie, bo jest po prostu inne niż wszystkie. Auto nawet jak stoi to wygląda jakby zapierdalało :twisted:
+W środku jak się usiądzie, to nie chce się wychodzić. Siedzenia są bardzo wygodne, wszelkie przyciski bardzo funkcjonalnie ułożone a system audio miażdży. Jedyne miejsce w którym czułem się podobnie komfortowo, to była kanapa w Lancii Thesis.
-Stylistyka to było chyba słowo klucz przy projektowaniu tego auta. Ktoś zapomniał całkowicie o przestrzeni w bagażniku i co ciekawe, o przestrzeni dla nóg :!: dla osób siedzących z tyłu. To jest auto dwuosobowe. Kropka :facepalm:
-Nigdy nie zrozumiem skąd biorą się ceny części do tego auta, a już szczególnie detali typu plastikowy okular światła przeciwmgielnego. Czy ceny silników i ich części składowych, nawet na rynku wtórnym
-Silniki o bezpośrednim wtrysku i ten nagar w dolocie .... dramat :(
-Głupio się jeździ z wkręconym uchem holowniczym w zderzak ale jaka to wygoda, gdy przyjeżdża laweta i ta mina laweciarza, z którym każdy właściciel Alfy jest na TY, mówiąca "No wreszcie przygotowany"


Jako, że silnik w moim aucie miał przygodę z najprawdopodobniej studzienką kanalizacyjną lub wystającą z drogi przeszkodą, w misce wytworzył się otwór serwisowy do ekspresowego zrzutu oleju. Wynikiem tego było zatarcie wału na czopie pierwszego cylindra, zerwanie korbowodu i uszkodzenie bloku.
Kupiłem drugi silnik który miał być po rozciągniętym łańcuchu rozrządu, gdzie otwierając go okazało się, że 4ty czop walu zatarty. Na szczęście ocalała miska, czujnik i blok. Dodatkowo musiałem dokupić wał.
Wkrótce zacznę miksować.
Na pytanie po cholerę kupować sobie taki wynalazek i to jeszcze tak awaryjny odpowiem tak:
Niejednokrotnie poprawienie przeze mnie fabryki skutkowało zażegnaniem problemów z awaryjnością na zawsze. (np stalowa uszczelka do 1.2 MPi czy modyfikacja koła rozrządu do 1.2 16v) Tu chciałbym się przekonać co da ustawienie interwału wymiany oleju na 15tys km skoro widać genezę wszystkich awarii czarno na białym.









Jutro więcej fotek.

głodny - 2017-02-07, 16:13

Strasznie mi się podoba :D
A może wtrysk pośredni ? W dzisiejszych czasach to już nie problem :)

nanab - 2017-02-07, 23:37

evil1 napisał/a:
Jest to dość ciekawe wyzwanie by rozwinąć się w technologii bezpośredniego wtrysku i zarazem chciałbym opanować założenie instalacji gazowej do tego typu sterowania.

Zaraz zbiorą się miłośnicy jedynego słusznego paliwa i zajadą Cię że to profanacja, że niszczy silnik, nie ma mocy i w ogóle wstyd :D

evil1 - 2017-02-07, 23:38

głodny napisał/a:
Strasznie mi się podoba :D
A może wtrysk pośredni ? W dzisiejszych czasach to już nie problem :)


No tak myślę, że zrobię, graciarnia już całkiem tania, dostęp do wiedzy też jest :)

Tak działa long life :



Kanał wydechowy:

Kanał ssący:

Tłok Opel:

Tłok Alfa, trochę uszkodzony:

Dość specyficzny kolektor wydechowy z 2ma katalizatorami i 4ma sondami:

No i sam silnik a pod nim skrzynka:



nanab napisał/a:
evil1 napisał/a:
Jest to dość ciekawe wyzwanie by rozwinąć się w technologii bezpośredniego wtrysku i zarazem chciałbym opanować założenie instalacji gazowej do tego typu sterowania.

Zaraz zbiorą się miłośnicy jedynego słusznego paliwa i zajadą Cię że to profanacja, że niszczy silnik, nie ma mocy i w ogóle wstyd :D


Niewiedza nie jest powodem do wstydu, jedynie opór przed wiedzą to hańba na honorze :E

głodny - 2017-02-08, 00:25

EMU fajnie ogarnia, nawet działa klima i inne "niańki"
evil1 - 2017-02-08, 08:54

Trudny jest w konfiguracji? Jeszcze nie miałem przyjemności, ale za to znam SMT6 i SMT7, w 7mce też można "niańki" poustawiać.
giannini - 2017-02-08, 11:45

Cytat:
Silnik 2.2 JTS został okrzyknięty jednym z najgorszych silników w historii, zarzuca mu się samozjadające się krzywki wałków rozrządu, szybko gromadzący się nagar w kanałach ssących oraz problemy z napinaniem łańcucha rozrządu, co potrafi skutkować w spotkaniu tłoków z zaworami.

I to jest niestety najprawdziwsza prawda, silnik specjalnej troski.
Cytat:
Tu chciałbym się przekonać co da ustawienie interwału wymiany oleju na 15tys km skoro widać genezę wszystkich awarii czarno na białym.

Zmniejszyłbym nawet do 10 tyś lub 1 roku. Miałem w rodzinie AR 159 z 2,2 JTS , kupione jako nówka , do dnia sprzedaży przejechało przez 4 lata 150 tyś bez awarii nieszczęsnego JTS-a. Ale olej regularnie co 10 tyś i zawsze stan oleju max na bagnecie.
Cytat:
Alfa Brera posiada niesamowicie precyzyjnie działające zawieszenie, które potrafi nie jedno auto na torze zostawić z tyłu. Skończyły się też czasy wysokiej awaryjności tego zawieszenia.

Tu w 100% potwierdzam. Zawieszenie I liga :D Sam posiadam AR 159 SW 2,0 JTDM (ta sama płyta i zawieszenie) z ostatniego roku produkcji , kupione dwuletnie we Włoszech z firmy farmaceutycznej , gdzie jeździło non stop , dwa lata i 140 tyś km. Ja przez kolejne trzy i pół roku zrobiłem 60 tys. W zawieszeniu zrobione ... NIC. I nie jestem motoryzacyjnym ignorantem , że póki kręcą się koła to znaczy że wszystko OK. Samochód regularnie serwisowany i wszystkie wahacze , sworznie , tuleje , łączniki , itp. jeszcze oryginalne. Pomimo że auto ciężkie. No i precyzja prowadzenia przy prawidłowo ustawionej geometrii , po prostu bajka :D
Tu filmik z 2006 z testem , kiedy ten samochód był jeszcze nowością.
https://www.youtube.com/w...PzivQc&index=37

głodny - 2017-02-08, 13:23

evil1, kwestia chęci :) moim zdaniem nie. Poza tym support w j.polskim i forum na którym można zadawać pytania odnośnie produktów ecumaster'a działa in plus.
CZESIO1958 - 2017-02-08, 13:36

Ciut wrócę do tematu silnika Wankla
Byłem na imprezie (kiedyś) i w trakcie rozmowy wyszło że są tam ludzie po politechnice 😈
Inżynier budowy silników czy coś takiego he he
Gadamy o 2 sówach i 4 sówach
Plusy i minusy
Ciut mnie olewali no bo facet bez wykształcenia w tym kierunku i dyskutuje 😉
No to dałem im zagadkę
Czy jest silnik 4sówowy nie posiadajcy zaworów?

Odpowiedz:
Niema 😈😈😈

No to.....
A silnik Wankla

giannini - 2017-02-08, 13:59

Nie tylko nie posiada zaworów , ale i układu rozrządu :D
evil1 - 2017-02-08, 14:02

CZESIO1958 napisał/a:
Ciut wrócę do tematu silnika Wankla
Byłem na imprezie (kiedyś) i w trakcie rozmowy wyszło że są tam ludzie po politechnice 😈
Inżynier budowy silników czy coś takiego he he
Gadamy o 2 sówach i 4 sówach
Plusy i minusy
Ciut mnie olewali no bo facet bez wykształcenia w tym kierunku i dyskutuje 😉
No to dałem im zagadkę
Czy jest silnik 4sówowy nie posiadajcy zaworów?

Odpowiedz:
Niema 😈😈😈

No to.....
A silnik Wankla


Haha, inżyniery. Jak nie było na zajęciach to znaczy, że nie istnieje :lol2:
Jeszcze można było wspomnieć o silniku osiowym Duke, a jak za nowe, to patent z silników gwiaździstych - silnik z rozrządem suwakowym.

głodny napisał/a:
evil1, kwestia chęci :) moim zdaniem nie. Poza tym support w j.polskim i forum na którym można zadawać pytania odnośnie produktów ecumaster'a działa in plus.


No do SMT7 chyba nigdy nie wyszła polska instrukcja, pamiętam czasy jak królował VEMS Megasquirt i były to początki kompów standalone, a koszty wręcz kosmiczne. Wtedy turbem sterowało się za pomocą świnki lub ewentualnie wirtuozi tuningu wykorzystywali Solexa z Renault 5 GTT i usuwali wtrysk :)

głodny - 2017-02-08, 14:19

Teraz Det 3 ma funkcję fuel implant i to już takie małe SA za 600.
Technika idzie do przodu w tym konkretnym przypadku to dobrze, tym bardziej że polski producent :)

Piotrek Oława - 2017-02-08, 21:51

Właśnie po co jest long life a no po to. Auto kupuje firma i przez dwa lata eksploatuje. Koszta małe bo long life. A po dwóch latach i gwarancji auto do żyda.
Chytry dwa razy traci. Stare ale na czasie.
Ja w każdym ze swoich aut olej zmieniam co MAX 10 tyś km lub raz w roku i jakoś się to po kilku latach opłaca.
W ostatnim palio 1,2 16V w momencie sprzedaży (miał prawie 160 tyś km oczywiście od nowości na gazie) pociła się uszczelka pokrywy zaworów. Wymiana, a pod deklem czyściutko jakby był rocznym autem a nie 10cio latkiem.
Tak samo w maluszkach. Nawet jak zrobię nim 1500km to i tak co roku wymianka na nowy.

Obecna Vectra którą śmiga żona też była na long life ale na szczęście u mnie w firmie (skąd ją odkupiłem) dyrektor nakazuje wymianę oleju w autach co 15 tyś ,co korzystnie wpływa na kondycję silników a i ja za to nie mam kłopotów. Mam na liczniku prawdziwe 270 tyś km i 1,80 122km żyje i ma się dobrze. Co zaraz co niektórych zdziwi że to opel i ma pić olej jak paliwo.

evil1 - 2017-02-09, 10:15

No a najgorsze jest, jak pokazujesz takie rzeczy jak taki dekiel, albo taką głowice, a i tak prawilny baran-użytkownik będzie kwestionował fakty i srał żarem, że skoro fabryka tak ustaliła, to sztab ludzi nad tym pracował, więc Ty się gówno znasz, bo wiesz na pewno "lepiej" jak producent.
Ciekawostką jest to, że technologia niby rzekomo tak poszła do przodu w produkcji olejów syntetycznych, że są długowieczne, ALE wiązania chemiczne się nie zmieniają, skład ropy naftowej się nie zmienia, produkty rafinacji też się nie zmieniają, nadal jest to mazut który rozbija się na etylen i syntetycznie dokłada wiązania atomowe węgla i wodoru. Jedynie co się zmienia to skład procentowy dodatków. Inhibitory korozji, utleniania, dodatki przeciwpienne, modyfikatory tarcia, dyspresatory, detergenty czy dodatki smarnościowe. Nadal to niski procent całej mieszanki. Jak by nie patrzył nadal to jest płyn którego najważniejszym parametrem jest lepkość, a paliwo z którym się miesza to środek, który tą lepkość zbija. Im dłużej pozwolimy mu się mieszać tym szybciej ta lepkość stracimy.

Piotrek Oława, co do opla i żarcia oleju to chciałem zaznaczyć, że producent VW w instrukcji dla silników TSI mówi o NORMIE spalania oleju do 1l na 1000km. Jak przekroczymy magiczną liczbę 200tys km czyli żywotność silnika to potrafią brać i 2l oleju.
Dla porównania. Trabant 2 suwowy mieszankę paliwową powinien mieć w proporcji 1:50 czyli 0,05l na 1l paliwa. Jeśli spali 6l/100km to po przejechaniu 1000km , pójdzie w komin 3l mixola :E

CZESIO1958 - 2017-02-09, 10:47

Powiem tak 😈
Są Ludzie i parapety
Ale niektórzy rodzą się
Klamką :luj:

Ze mnie też się śmiali że w maluchu wymieniam olej co 5 tys km
I reguluję zawory
A ile było gadania gdy zamiast Selektolo podobnych zastosowałem Aqillę
Był niby do lekkich diesli i benzyniaków pracujących w trudnych warunkach

A mój silnik nagle był czyściutki w środku
U jednego kolesia miałem problem ze zdemontowanie pokrywy zaworów
Tak zarosło że dzwigienki ledwie się ruszały
Był to maluch zalany Grand Beta wymiana co 10 tysięcy. :luj:

buczek21 - 2017-02-09, 11:08

evil1 napisał/a:

Piotrek Oława, co do opla i żarcia oleju to chciałem zaznaczyć, że producent VW w instrukcji dla silników TSI mówi o NORMIE spalania oleju do 1l na 1000km. Jak przekroczymy magiczną liczbę 200tys km czyli żywotność silnika to potrafią brać i 2l oleju.
Dla porównania. Trabant 2 suwowy mieszankę paliwową powinien mieć w proporcji 1:50 czyli 0,05l na 1l paliwa. Jeśli spali 6l/100km to po przejechaniu 1000km , pójdzie w komin 3l mixola :E


VW to nie wyjątek,przecież 99% producentów wpisuje taka normę spalania w książki..chroniąc swoje dupska przed pozwami,czy innymi wypadkami..

Co do TFSI/TSI.. mam takiego w swoim "gulfie".. jednego z pierwszych AXX,jeszcze na pasku i "niby" jedno z najbardziej awaryjnych..
Dobija już do 190 tyś, spalanie oleju w granicach 100-200ml na interwał wymiany oleju 10 tyś..Chodź tez zalecana wymiana co 15 tys :lol:

Wszytko zalezy od egzemplarza jak zawsze

evil1 - 2017-02-09, 11:27

CZESIO1958 napisał/a:
Powiem tak 😈
Są Ludzie i parapety
Ale niektórzy rodzą się
Klamką :luj:

Ze mnie też się śmiali że w maluchu wymieniam olej co 5 tys km
I reguluję zawory
A ile było gadania gdy zamiast Selektolo podobnych zastosowałem Aqillę
Był niby do lekkich diesli i benzyniaków pracujących w trudnych warunkach

A mój silnik nagle był czyściutki w środku
U jednego kolesia miałem problem ze zdemontowanie pokrywy zaworów
Tak zarosło że dzwigienki ledwie się ruszały
Był to maluch zalany Grand Beta wymiana co 10 tysięcy. :luj:


Maluch ma silnik chłodzony powietrzem więc jest luźniej pasowany czyli to mieszanie paliwa jest większe, szczególnie na zimnym, a jako, że gaźnikowiec to dostaje go sporo na ssaniu tak jak podczas hamowania silnikiem.
U mnie w pracy w silnikach od pociągów, w powietrzakach wymieniamy co 25tysi , we wtryskowcach producent chciał co 50(long life) a my specjalnie dokumentacje utrzymaniową zmieniliśmy, żeby wymieniać co 30 bo się zacierały. Fakt to spore koszty przy wymianie 50l co 2 miesiące ale jak koszt remontu wychodzi kilkadziesiąt tysi to warto wymieniać :)

nanab - 2017-02-09, 11:55

evil1 napisał/a:
Piotrek Oława, co do opla i żarcia oleju to chciałem zaznaczyć, że producent VW w instrukcji dla silników TSI mówi o NORMIE spalania oleju do 1l na 1000km

Tak samo jak w łoplach, norma 1l/1000km, więc kiedy kupujesz 4 baniaki-jeden na wymianę i 3 na dolewki, to producent nadal uważa że masz sprawny silnik :D

evil1 - 2017-02-17, 13:03

Czas na autko
NUMER 5

Fiat Pincet Longue z grudnia 2007.
Samochód kupiony we wrześniu 2016. Zaciekawił mnie ze względu na ciekawy rodzaj uszkodzenia.

Dane Techniczne:
Silnik 1.4 16v 100KM , identyczny jak w "sportowej" pandzie 100HP. 131Nm
Skrzynia - 6 biegowa manualna, całkiem krótka, ta sama co w Stilo.
Osiągi: 0-100 10,5s, V-max: 182km/h

Hamulce:
Przód - tarcze wentylowane 257mm
Tył - tarcze hamulcowe 240mm

Zawieszenie:
Przód - Mcpherson
Tył - Belka skrętna
Analogiczne to Fiata Pandy

Wyposażenie:
ABS, ASR, ESP, Brake Assist
7 poduszek powietrznych (wraz z kurtynami), co ciekawe, poduszka powietrzna na wysokości kolan, dla kierowcy.
Skórzana kierownica, z multifunkcją
Komputer pokładowy
Klimatyzacja manualna
Szklany dach
Tryb Sport - dla silnika
Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
Centralny zamek
Elektrycznie otwierane szyby
Wspomaganie kierownicy
Światła do jazdy dziennej

Historia:
Auto kupiłem, bo kolega, który akurat był w Niemczech podrzucił mi "okazję". 500tke a z uszkodzonym silnikiem. Jako uprzedni posiadacz 2 fiatów CC a potem 2 fiatów SC zaciekawił mnie następca. Ogólnie zostałem pozytywnie zaskoczony, bo jakość wykonania SC do 500tki to przepaść. W 500 siedzi się jak w samochodzie a nie w puszce. Bardzo duży nacisk na design był kładziony, dotyczy przede wszystkim wnętrza. Buda to jedna wielka obłość tam prawie nie ma płaskich powierzchni. Ta wersja jest dość ciekawa bo jak na takie podstawowe autko ma trochę udogodnień. Np złącze USB do podładowania telefonu. Jest troszkę bardziej pękate w porównaniu do Sejaka więc miejsca nie jest aż tak drastycznie mało. I tak uważam to auto tak jak i Sejaka za dwuosobowe. Ogólnie jest jedna rzecz której nie potrafię zrozumieć w tym aucie to jego cena. A bardziej rozbraja mnie cena części używanych bo ta rozbieżność jeszcze bardziej szokuje.
Od strony technicznej to taka panda. Przyjemnie się serwisuje, pomimo, że silnik sporawy jak na tą budę to nie ma problemów z dostępem.

No i tu całe sedno sprawy:
Co to znaczy fajnie popsuty?
Auto przyjechało z uszkodzonym silnikiem (tzw motorschaden) Niemiec jak usłyszy od mechanika motorschaden, to automatycznie auto kieruje na sprzedaż. Ceny usług warsztatów nieautoryzowanych są zbliżone do cen ASO. Niestety tak jak i u nas mechanicy to w większości już tylko wymieniacze, więc silnik jest traktowany jak monolit, nierozbieralny, który w jednym kawałku się wymienia.
Ten konkretny silnik miał mieć rzekomo problem z rozrządem. Brak więcej danych.
No to z doświadczeń z poprzednimi 16tkami uznałem, pewnie strzelił pasek i zaworki się spotkały z tłokami. Jako, że kształt tłoka prędzej wygnie grzybek bo trzonki są cieniutkie niż pojawi się pęknięcie w tłoku, uznałem, że wymiana głowicy to całkiem nie taka wielka naprawa.
I tu niespodzianka. Zdejmuję pokrywę rozrządu a tu pasek cały!
Ok, obracam wałem i dochodzę do pewnego momentu i jest opór. Stop, dalej nie idzie. Coś blokuje.
Zdejmuję górną głowicę z wałkami.
Sprężyny na miejscu, nic nie odpadło, zawory wszystkie na równo pozamykane. CO JEST?
Zdejmuję dolną głowicę z zaworami, wszystko OK. Na tłoku 1 delikatne ślady jakby dotknęły go 1 zawory ssące.
Głowica na szczelność - wynik pozytywny
Wszystkie zawory wyjęte, na tokarkę, pomierzone, wszystko proste.
Trochę mi zajęło rozmyślanie co tam się mogło stać aż w końcu mnie olśniło jak obejrzałem pasek rolki i pompę. Były nowe. Zero zużycia.
Ktoś nieumiejętnie założył rozrząd i próbował odpalić ale prędkość wału z rozrusznika jest za mała by coś popsuć. Po prostu wał się zatrzymywał bo zawór się nie schował.

I tu trzeba dla potomnych nadmienić:
Silniki 16 zaworowe FIRE mają dość specyficzną procedurę ustawiania rozrządu. Jak większość silników i fiata i innych marek ustawia 1 tłok w GMP by na zaworach ustawić mijankę i tak spina górę z dołem, tu tłoki ustawiamy w połowie suwu. Wszystkie 4 tłoki ustawia się w jednej równej linii, wałki blokuje się blokadą wkręcaną w głowicę (lub blokadami jeśli luzowało się śruby zębatek między wałkami) i dopiero nakłada pasek.

Podejrzewam, że ktoś ustawił 1 tłok w GMP po czym jakoś ustawił górę i próbował to po złożeniu odpalać.
Silnik ochoczo odpalił od razu po złożeniu. Nic nie stukało , nic nie pukało. Zalałem nowy olej, wymieniłem wszystkie filtry, przy okazji weszły nowe amorki z tyłu i łączniki stabilizatora. Zrobiłem prawie 1000km i nic się z silnikiem nie dzieje. Oby więcej takich uszkodzeń 8)





Ciekawostki:
Jak wcześniej gdzieś wspomniałem Fiat po porażce z dostepem, do reflektorów poszedł po rozum do głowy i zainstalował klapki serwisowe w nadkolach wew. do wymiany żarówek świateł dziennych i długich.
Nie wiem czy można nazwać 500tke następcą Sejaka, bo wszelkie znaki na podwoziu wskazują , że to następca Pandy :)
Silnik 1.4 16v jest dość dynamiczny i względnie mało pali, jak na 900kg budę. Bardzo szkoda, że nigdy nie trafił do Sejaka jak "Sporting" byłoby ciekawie.
Guzik Sport
Co to jest?
Na desce jest taki włącznik trybu Sport, który to w sterowniku silnika włącza drugą bardziej agresywną mapę paliwa/zapłonu. Auto jest odczuwalnie bardziej dynamiczne. Lepiej się wkręca na obroty, czuć jakby ktoś mu odetkał wydech. Zapłon dość ciekawie musi być ustawiony bo przy schodzeniu z obrotów potrafi delikatnie strzelać w wydech. Takie charakterystyczne plumkanie, całkiem przyjemne. Wydech w wersji Longue ma taką śmieszną sportową końcówkę. Oczywiście spalanie też wzrasta w trybie Sport.
Lusterka zewnętrzne są jawnie zajumane z grande punto.
Kupno auta od osoby prywatnej to zawsze ciekawostki które można znaleźć w aucie. W większości przypadków Niemiec ma już gdzieś zawartość auta jak chce je sprzedać, a szczególnie uszkodzone, więc oddaje je "jak stoi". Znajdowanie kilku eurasów w bilonie na podłodze lub w zakamarkach jest wręcz pewne. Inne przedmioty dają pole dla wyobraźni. Wg briefu właścicielem auta była niemiecka kobieta-golfistka-wędkarz-ogr.
Dowody:
Piłeczki golfowe, kij golfowy, karty wstępu i bileciki z pola golfowego.
Haczyki, kawałek złamanej wędki, żyłka, "sztuczna przynęta" na różne ryby
Dużo piachu na podłodze, spory syf w bagażniku, widać , że auto służyło do przemieszczania się. Na szczęście brak przetarć. Fotele jednakże wymagały prania , podłoga solidnego odkurzania, cała tapicerka też nie grzeszyła czystością.
No nie był to syf jak w autach roboczych brygad budowlanych ale jak na kobietę to hmmm, no słabo.
Nie jest to pierwszy sprowadzony przeze mnie samochód a kolega, który mi je przywozi trudni się sprowadzaniem wręcz hurtowo i chciałbym z tego powodu zdementować ten durny stereotyp o Niemcu który dbał. Niemiec nie dba, nie myje samochodu, nie odkurza w nim, nie pierze tapicerki. Niemiec używa narzędzia do przemieszczania się i nie dorabia do tego ideologii. Czyste pachnące auta są w komisach, najczęściej tureckich. Są wstępnie odkurzone, plastiki przejechane wilgotną szmatką. Są schludne i przyjemnie się je kupuje, bo taki handlarz ma potem mniej pracy. Komisiarze w niemczech za to mają śladową wiedzę na temat mechaniki aut które sprzedają. Prywatny właściciel najczęściej utrzymaniowo swoje auto zna. Wie kiedy coś wymieniał, ma na to faktury czy wpisy w książce. Chętnie opowiada co było robione i kiedy, te informacje nie są tajne. Stan aut w środku najczęściej jest dobry, nic nie jest porwane, podarte wytarte (mówię o autach 10-12 lat) ALE nie jest czyste. Doprowadzenie takich aut do stanu idealnego to kwestia zwykłego sprzątania wszędzie dostępną chemią.
Aha, skąd mogę wiedzieć czy to prawdziwy niemiec czy turas czy inny algierczyk? No proste, w briefie jest wpisane nazwisko :mrgreen:

Patrząc na głowicę, zawory i gładzie cylindrów wnętrze silnika wygląda wręcz rewelacyjnie. Niestety właściciel nie mógł znaleźć książki serwisowej, a ciekawi mnie jakim cudem przy przebiegu 83tys km silnik może wyglądać tak nieskazitelnie i co ile km trzeba wymieniać olej porównując do tego co znalazłem w Brerze z wcale nie większym przebiegiem. Przecież to 2 bieguny.

Autko stoi w komisie i jest na sprzedaż, bo zasadniczo kupione było w celach handlowych.











Pan_Waclaw - 2017-02-17, 13:16

To prawda co piszesz o tych uszkodzeniach silnika, że Niemcy ich nie naprawiają. Niedawno znajomy na podobnej zasadzie okazyjnie kupił Polo. Co prawda tam silnik rzeczywiście był uszkodzony, ale również niedużym kosztem udało mu się przeprowadzić naprawę, która była całkowicie opłacalna :)

500-tka fajne auto, ma już swoje lata a nadal wygląda świeżo. Design tego samochodu chyba będzie ponadczasowy (w przeciwieństwie do seicento, którego wnętrze wywołuje u mnie odruch wymiotny :P ). Szkoda, że niewiele tych aut jeździ po naszych drogach. Chyba jest zbyt ekstrawaganckie na polskie gusta...

Rocky - 2017-02-17, 13:24

Pan_Waclaw, Przede wszystkim,zbyt drogie ;) Mi 500 osobiście też się bardzo podoba ;)
evil1 - 2017-02-17, 13:33

Może 500tka po prostu jest za droga na następcę seicento, no i to nie jest prestiż bo fiat :E

Z całym szacunkiem ale niemieccy mechanicy to mechaniczni imbecyle.
Z najzabawniejszych uszkodzeń, które się trafiły albo mi albo koledze to:
-Zardzewiały bagnet w Grande Punto, oderwała się górna część ok 10cm , reszta została w rurce = motorschaden, motor kaputt, nie odpalać, wymienić.
-Czujnik położenia wałka rozrządu w Stilo, czujnik wymieniony na miejscu w komisie, auto o własnych siłach wjechało na lawetę. Turas gonił aż do samej bramy i wyzywał, że go oszukali :E
-Alfa 147 - wypięta z kulki linka zmiany biegów - getriebeschaden - skrzynia do wymiany
-Focus - zapowietrzony wysprzęglik z powodu wymiany czegoś w układzie hamulcowym- diagnoza: sprzęgło do wymiany
-Seicento - mapsensor do wymiany - diagnoza - silnik krzywo chodzi, do wymiany
-Alfa 159 - cieknąca maglownica, niemiec opowiadał, że wymiana magla w aso to kilka tysięcy euro więc mu się nie opłaca, woli sprzedać uszkodzone i kupić następne auto
Jakiekolwiek lekkie stłuczenia automatycznie oznaczają oddanie auta na złom lub sprzedaż w cenie złomu.
Auta które mają więcej jak 10-12 lat też od razu traktowane są jako jeżdżące gruchoty.

ALE
Grande Punto które koleżance przyprowadziłem miało interwał do wymiany rozrządu , wymieniono rozrząd w ASO, wbito wszystko w książkę i nie przeszkodziło to wystawić auta na sprzedaż po 120km. Na pytanie czemu wymieniono skoro chcą sprzedać, Niemiec z niezrozumieniem pytania odpowiedział: bo był interwał, tyle km = wymiana.

Alfa 147 kolegi kupiona w pełni sprawna miała serwis do końca w ASO, a miała 15 lat.

Brava z 2001 od pierwszego właściciela miała zainstalowane webasto, hak thule i wszystkie wymiany do końca robione w ASO a nie przeszkadzało właścicielowi sprzedać za 500euro , bo była już stara.

Nigdy nie spotkałem też zamienników części firm krzak. Jeśli klocki czy wahacze czy amory to zawsze albo dedykowane przez ASO albo renomowane firmy.

Auto które w Niemczech sprzedane jest jako sprawne i ma podbity jeszcze TUV na prawdę jest sprawne. Wsiada się do niego zalewa paliwo i robi na kołach 1000km do domu bez obawy, że coś odpadnie jak to się ma u nas w kraju.

grzesiol - 2017-02-17, 17:24

Ja wiem czy 500tki są rzadkością u nas? Nie jeździ tego co prawda tyle co VW ale w Krakowie 500tek jest nawet sporo w sumie może dla tego, że ludzie wolą mały samochód do wiecznie zakorkowanego miasta.
CZESIO1958 - 2017-02-17, 17:43

Evil
Widać że lubisz wyzwania 😎
Podoba mi się Twoje podejście
Powodzenia

nanab - 2017-02-17, 18:56

To o czym piszesz zauważam nie tylko jeśli chodzi o samochody. Naprawiam płyty główne laptopów w międzynarodowej korpo, a po pracy laptopy kupione jako zepsute. Miałem kilka 100% sprawnych laptopów dosłownie ze śmietnika, u nas warte ok 300zł/szt, tam wyrzucone na śmietnik. Poza tym lapki z półki cenowej 500-700zł z usterkami typu, zepsuty konektor, zepsuta taśma za 20zł, albo uszkodzona jedna pamięć ram, wyjmij i sprzedaj komputer 500zł drożej :D A wszystko opisane jako uszkodzona płyta. Nawet jeśli diagnoza o płycie się sprawdza to zwykle jest to prosta usterka do naprawy prawie zerowym kosztem.
evil1 napisał/a:
No nie był to syf jak w autach roboczych brygad budowlanych ale jak na kobietę to hmmm, no słabo.


Może to tylko śmieszny mem, ale jednak sporo w nim prawdy :D

evil1 - 2017-03-08, 15:09

Ok przyszła pora na najciekawsze auto z mojej kolekcji

NUMER 6
FIAT COUPE 2.0 16vt PLUS
Rocznik 1993, pierwszy miesiąc produkcji. Jestem jego właścicielem od 8 lat.

Dane techniczne:
Silnik 4 cylindrowy 16 zaworowy turbodoładowany 190KM i 290Nm. Jest to rozbudowanie dobrze znanego z fiatów z lat 80tych (tzw. DOHCa) który docelowo trafił do legendy aut rajdowych czyli Lanci Delty, a skoro Fiat Coupe dzieli płytę podłogową po części z Deltą zainstalowano taki właśnie silnik.
Skrzynia biegów: 5 biegowa manualna, szpera wiskotyczna Visco Drive, napęd na przód.
Osiągi: 0-100km/h 7,5s, V max - 225km/h
(Przy podniesionym doładowaniu do 1 bara - moc 220KM, przyspieszenie 6,5s, V max 250km/h)
Hamulce:
Przód- tarcze wentylowane 284mm
Tył - tarcze 240mm, dokładnie te same co w Cinquecento/Seicento
Zawieszenie:
Przód - McPherson
Tył - wahacze wleczone, formalnie zwane zwrotnicami zawieszenia, bo mają łożyska zamiast tulejek metalowo-gumowych
Wyposażenie:
ABS
Poduszka powietrzna kierowcy
Spryskiwacze reflektorów
Skórzana tapicerka
Elektrycznie otwierane szyby
Elektrycznie regulowane lusterka
Centralny zamek z pilotem
Wspomaganie kierownicy
Klimatyzacja

Historia:
Auto kupione jako dupowóz zaraz po Cinquecento 1.2T. Miało być coupe, miało być szybkie. Do wyboru miałem Tigrę, Cougara, MX3 i Fiata Coupe. Porównując te auta zwróciłem uwagę na gamę silników i moc, stąd mój wybór padł na Fiata, swoją drogą bardzo mi się podobał stylistycznie.
Jeździłem dobre kilka lat, aż do przygody z lewym zimowym płynem chłodzącym, który to miał nie zamarzać a zamarzł przy zimie gdzie było prawie -30st. Padła chłodnica, pękła głowica wzdłuż przez 4 komory spalania, z bloku wyskoczył brok. Znalezienie gratów do tego auta zawsze było problematyczne, w szczególności do wersji turbo. Na chwilę obecną dostępność części jest zatrważająco niska. Jako, że miałem czym jeździć awaryjnie, bo miałem akurat Garbusa, auto schowałem do garażu i zbierałem kasę na części. Po czasie zmieniałem dupowozy i jakoś nie było potrzeby wskrzeszania tego autka, zmieniło się też podejście, bo uznałem, że skoro już remont silnika zaplanował się sam to czemu nie wzmocnić i przygotować do rajdów czy chociaż wyścigów torowych.
Wpadłem na pomysł stworzenia czegoś wręcz doskonałego do ścigania. Fiata Coupe z napędem na 4 koła
Podłoga ta sama co tipo/brava/bravo/tempra/dedra/delta/alta 155/gtv. Są pewne różnice oczywiście ale zasadniczo napęd 4x4 pasuje.
No i się zaczęło poszukiwanie gratów.
Napęd od Lanci Dedry Intergale skompletowałem po 2 latach.
Następne 2 lata poszukiwałem części by skompletować 2 oddzielne kompletne silniki, wraz z szeregiem cześci które miały podnieść moc. Ze wzg na wiek tej konstrukcji można to już śmiało nazwać tuningiem z epoki. Po co mi 2 silniki? Przy planach "wyścigowych" to wręcz obowiązek posiadanie gratów na zapas.
Ostatnie zakupy, które finalnie zakończyły moje poszukiwania poczyniłem w poprzedni weekend. Teraz czas na składanie.
Ząb czasu niestety zmusił mnie także do kupienia elementów blacharskich, bo progi i elementy podłogi niestety wymagają napraw.

Technologia:
Buda Fiata Coupe i w tym przypadku Lanci Dedry Integrale różni się podłogą bagażnika.
Coupe ma wnękę na koło zapasowe, Dedra płaską podłogę.
Bak paliwa pomimo takiej samej pojemności diametralnie różni się kształtem. W fiacie zachodzi na belkę zawieszenie tylnego, jest bardziej płaski i rozłożysty. W lancii , ze względu na dyfer bak jest bardziej zwarty, o regularnych kształtach odpowiednio wyższy.
Wszystkie otwory w podłużnicach służące do zawieszenia wózka przedniego tak jak i tylnego są identyczne w obu autach. Nie trzeba nic przerabiać. Wymontowuję się wózki 2WD i montuje 4WD.
Same wózki oczywiście różnią się kształtem, tak jak stabilizatory, łapy czy mocowania elementów. Mocowanie skrzyni i silnika pozostaje niezmienne.
Skrzynia biegów 4wd pochodzi z tej samej rodziny skrzyń C503 co ta od Fiata Coupe, różni się oczywiście wyjściem na prawą półoś, bo dochodzi jeszcze dodatkowy wieloklin na doprowadzenie napędu na tył.
Napęd od integralki posiada centralny dyferencjał który pozwala na swobodne przemieszczanie momentu obrotowego międzyosiowo, co trzyma auto sztywniej w szybkich zakrętach. Napęd między osiami jest podzielony na 47 i 53% a pozwoliło na to zastosowanie przekładni planetarnej.
Z przodu nadal pozostała szpera wiskotyczna ok 20% która w zależności od obciążenia delikatnie blokuje.
Napęd na tyle ma blokadę 100% która w dedrze oryginalnie włączana była z pulpitu guzikiem i wyłączała się powyżej prędkości bodajże 20km/h, nie wiem jak mocna jest ta blokada ale pewnie zdarzy mi się pokombinować jak zdjąć to ograniczenie prędkości :)
Biorąc pod uwagę zaistnienie wału pod podłogą trzeba wymienić blachę mocującą lewarek zmiany biegów i dźwignię ręcznego. Wersja od dedry ma dospawane mocowanie dla łożyska wału.
Poprowadzenie wydechu w tym tunelu będzie swoistym wyzwaniem, szczególnie, że mam zapotrzebowanie na puszczenie 3 calowej rury :E
Dostosowanie podłogi do wersji 4WD oznacza wycięcie wnęki koła zapasowego i wspawanie podłogi od Dedry , lub wspawanie płaskiej blachy, jest to akurat między podłużnicami, więc nie narusza konstrukcji.
Sprzęgło ze względu na dość spore obciążenie działa na tzw systemie porsche, czyli słoneczko jest wyciągane a nie wciskane. Tarcza sprzęgła ma 230mm średnicy.
Delta od Dedry różniła się tylnym zawieszeniem, Delta posiadała z tyłu McPhersony.
Alfa GTV/Spider też miała taką samą podłogę jak Fiat Coupe ale posiadała wielowahacz, który to pasuje też plug and play. Niestety nie do wersji Integrale.
Według mojej wiedzy nie ma u nas w kraju takiej konwersji w Fiacie Coupe pomimo, że nie mało jest bardzo mocnych wersji pędzonych na 1 oś (z problemami z trakcją :lol2: ) W sumie nie wiem, czemu nie ma :cry:

Graciarnia, modyfikacje, ciekawostki:
A oto części które udało mi się skompletować:
-Blok silnika -2szt
Bloki posiadają wałki balansujące, które mają zmniejszyć wibracje. Problematyczne jest ich łożyskowanie, bo maja panewki których nigdzie nie można nigdzie kupić. Luz na tych panewkach oznacza braki w ciśnieniu oleju w magistrali. W sporcie wywala się te wałki, zaślepia otwory i wyważa dynamicznie wał z zamachem. Co oczywiście planuję zrobić.
Blok posiada dysze natryskujące olej na denka tłoka celem ich chłodzenia.
-Wał korbowy - 2szt
Wały mają problem z grubością warstwy azotowanej czopów, więc często pierwszy szlif oznacza wyrzucenie wału na złom. Bardzo ciężko jest znaleźć dobry wał, tym bardziej, że wadą tych silników są miażdżące się panewki główne przy kole zamachowym, które to uszkadzają też wał. Modyfikacja otworów smarujących na czopach poprawia smarowanie, ale trzeba też pilnować osiowości bloku.
-Tłoki i korby:
2 kpl
Jeden zestaw tłoków mam w nadwymiarze z nałożona warstwą ceramiczną na denko tłoka, która to ma chronić przed temperaturami.
Korby wzmacnia się tymi samymi metodami co w maluchach, seria przy 350KM potrafi się obrazić :)
-Głowica - 2szt, jedna po portingu
Głowica od 16v i 16vt różni się zaworami. Średnice są te same ale w turbo zawory w trzonkach mają sód, który służy do odprowadzania temperatury.
-Wałki rozrządu:
Seria -2szt
Kappa - 2szt
16v bez turbo 2szt
Wałki w zależności od występowania w danej wersji silnikowej albo dodają mocy albo ją potrafią i zabrać. Przy doborze wałka do turbo pożądany jest wysoki wznios ale wcale nie długi czas otwarcia, stąd sportowe wałki nie sprawdzają się w turbo wersjach. Za to dobrze sprawdzają się wałki ssące od wersji wolnossących przefazowane tak by kąt międzyotwarcia był możliwie duży co pozwoli na przedmuchanie komory spalania.
-Kolektory ssące:
Seria (długi tzw baran) 2szt
Kappa turbo , 2 razy krótszy poprawiający osiągi w wyższych obrotach (Kappa miała w serii 205KM)
Thema 2.0 VIS -hybryda- połączenie tych 2 kolektorów z regulowanymi klapkami, czyli taka zmienna długość dolotu której nigdy w tych turbo silnikach nie było.
-Układ wydechowy:
Kolektor wydechowy żeliwny -seria
kolektor rurowy - kwasiak. Mam rurki i flansze oraz dokumentację techniczną, w planach jest pospawanie całego wydechu z kwasówki, zgodnie z wyliczeniami.
Turbina - 2szt
Seryjna turbina T3 jest dość duża jak na ten silnik i posiada pewien potencjał. Seryjne doładowanie do 0,8 bara stałe w peaku 1.2. Podniesienie tego ciśnienia do 1.2bara (peak1.45) przy dobrych modyfikacjach potrafi z tego silnika wycisnąć ok 300KM
-Układ wtryskowy
1 kpl
Wtryskiwacze seryjne mają pewien zapas, wystarczy podnieść im ciśnienie paliwa regulatorem np manualnym od Lanci Delty :)
Przepustnica bez problemów pasuje do każdego rodzaju kolektorów ssących które wymieniłem.
Pompa paliwa zatopiona w baku posiada miedziany wężyk zawinięty w "świński ogonek" by to paliwo chłodzić.
-Sprzęgło:
Seryjne, nowe
Sportowe o wzmacnianym docisku i tarczy o podwyższonej wytrzymałości
-Zawieszenie:
Sprężyny: -Eibach - kpl
-Sparco - kpl
-Seryjne - kpl
Amortyzatory: -Koni sportowe - kpl
-Monroe - kpl
Wahacze, stabilizatory i wszelkiego rodzaju łączniki na poliuretanach.
-Hamulce:
Przód - nawiercane i wentylowane tarcze 284mm
Tył - nawiercane tarcze 240mm
Docelowo będą przód 330mm lancia delta3 1.8T i tył 284mm alfa GT, przód na zaciskach od mercedesa S500 tył na zaciskach z alfy. (brakuje adapterów)
-Układ chłodzenia
Chłodnica miedziana - 2szt
Intercooler - 1 szt
Skraplacz klimy - 2szt
Chłodnica oleju - 2szt
Termostat - 2szt
Osprzęt, gadżety:
Maska z laminatu - tu bardzo ciężki temat, fartownie udało się coś takiego zdobyć. Seryjnie kupa ma bardzo wielką i ciężką stalową maskę . Laminat potrafi zaoszczędzić jakieś 25-30kg.
Skórzane fotele od Alfy GTV- pasują w mocowania od fiata, są dużo lepiej wyprofilowane i mają bardzo dobrze trzymanie boczne.
Zbiornik paliwa od dedry.
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.
Dodatkowo mam po 2 zestawy reflektorów, lamp tylnych, przednich oraz trochę drobnicy jak jakieś specyficzne przekaźniki, włączniki czy wentylatory.
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy. Uzbierałem 3szt.
Wcale nie jest łatwo znaleźć komplet uszczelek silnika, rok temu kupiłem ostatni zestaw w sklepie iparts, na chwilę obecną zestawów nie ma, i trzeba szukać pojedynczo.
Plany:
Jako, że wreszcie po długim czasie zebrałem te graty, zaczynam powoli składać silnik, na razie seryjny, by go dobrze dotrzeć a jak już zacznie jeździć chciałem dołożyć modyfikacje wzmacniające i złożyć kompletnie drugi silnik na zapas. Cel to osiągnąć 300KM i 400Nm. Jestem też w trakcie napraw blacharskich podłogi i progów oraz konserwacji. Zawieszenie od integrale zostało wypiaskowane i pomalowane wisi już ładnie na budzie , zostało dospawać podłogę od dedry i składać dalej kupę do kupy.












CZESIO1958 - 2017-03-08, 17:10

Tak na szybko trudno skomentować ten projekt
Ale jest co najmniej interesujący
Musisz mieć kupę wolnego czasu żeby realizować te wszystkie pomysły
Kapelusz z głowy 😈

nanab - 2017-03-08, 17:54

Chciałbym mieć warunki na takie projekty :) Aż miło się czyta i ogląda.
evil1 napisał/a:
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.

Czy taki bufor nie powinien być między bakiem a pompą paliwa?
evil1 napisał/a:
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy.

Skoro to deficytowy towar to nie powstały jeszcze kombinowane rozwiązania? Często te czujniki nie różnią się niczym poza długością kabla, mocowaniem i wtyczką.

evil1 - 2017-03-09, 08:28

nanab napisał/a:
Chciałbym mieć warunki na takie projekty :) Aż miło się czyta i ogląda.
evil1 napisał/a:
Paliwowy catch tank. Zbiornik paliwa jest dość szeroki i przy długich łukach paliwo potrafi zdążyć uciec z koszyka. Udało mi się kupić taki tuningowy gadżet który tworzy bufor dla paliwa, wpina się między bak a listwę wtryskową, ma kształt długiego wąskiego cylindra.

Czy taki bufor nie powinien być między bakiem a pompą paliwa?
evil1 napisał/a:
Rzeczą absolutnie nie do dostania jest czujnik położenia wałka rozrządu który był tylko w wersji turbo bo w 16v był jeszcze aparat zapłonowy.

Skoro to deficytowy towar to nie powstały jeszcze kombinowane rozwiązania? Często te czujniki nie różnią się niczym poza długością kabla, mocowaniem i wtyczką.


Co do bufora to wyobraź sobie, że normalne samochody mają pompę paliwa w baku :E

A co do czujnika to nie jest to taki czujnik jak Ci się wydaje. To jest taki jakby aparat zapłonowy bez kopułki. Zapewne w środku będzie jakiś hall którego parametry da się dobrać, ale te silniki to już takie dinozaury, że nikt juz ich prawie nie ma. Swoja drogą z całym szacunkiem do forum fiata coupe, tam raczej określenia "zmodyfikowałem, zrobiłem, wymieniłem, dobrałem" należy odczytywać jako "mój mechanik zrobił".

nanab - 2017-03-09, 14:28

evil1 napisał/a:

Co do bufora to wyobraź sobie, że normalne samochody mają pompę paliwa w baku

To co budujesz nie jest "normalnym samochodem" :E
Właśnie dlatego się pytam, zastanawiam się jam a działać taki bufor między pompką a listwą.

evil1 - 2017-03-09, 15:41

Ale mi pojechałeś :oops: Chodziło mi o to , że zatapiana pompa z koszykiem w baku to oznaka normalności w porównaniu do malucha. Działa to tak. W koszyku masz ok litra paliwa a z niego paliwo pompa daje na listwe, jak pompa jest wysokiej wydajności a lecisz długim łukiem to potrafi paliwo uciekać w baku i chwilowo można zaciągnąć powietrze. Taki bufor już za pompą jak dostanie powietrza to powietrze naturalnie pójdzie do góry a zasysanie paliwa jest od dołu zbiornika, a jego kształt pozwoli na podtrzymanie przez te 2 sekundy takiego łuku :) W weekend postaram się porobić fotki tych gratów.
nanab - 2017-03-09, 16:18

Miałem na myśli że to bardziej rajdówka niż "normalny" seryjny samochód :)
evil1 napisał/a:
Taki bufor już za pompą jak dostanie powietrza to powietrze naturalnie pójdzie do góry a zasysanie paliwa jest od dołu zbiornika, a jego kształt pozwoli na podtrzymanie przez te 2 sekundy takiego łuku

To rozumiem, oddziela benzynę od oparów i powietrza, ale nie ma wtedy problemów z ciśnieniem skoro układ jest zapowietrzony?

evil1 - 2017-06-12, 09:01

Odkopuję. Zabrałem się za inwentaryzację i wykopałem trochę gratów, które wyglądają alles zusammen do kupy i tak sobie wyczyściłem położyłem i policzyłem i jakimś cudem wyszło mi, że mam 3 wały, 10 wałków rozrządu i 4 kolektory ssące :shock: .

Zarzuciłem sprężyny progresywne Sparco i amorki Koni z regulowaną twardością. Buda pomimo braku silnika pięknie siadła.

Zabrałem się za projekt nowego oklejenia, ze względu na źródło pochodzenia napędu pomysł padł na oklejenie Martini Racing z Delty Integrale.

Wykonałem też pierwszy element, czyli maskę z laminatu , odświeżyłem też reflektory.

CZESIO1958 - 2017-06-12, 09:27

Podoba mi się ten projekt
I Twoje podejście do tematu 😁

Chmielu17 - 2017-06-17, 22:18

Jakby mi się ten napęd na 4 koła i silnik przydał do Zastavy. :mrgreen: Pomysł z barwami Martini Racing, to strzał w dziesiątkę. Ostatnio gdzieś w internetach przewinęła mi się Alfa GTV w tym malowaniu i też wygląda kozacko. :mrgreen:


evil1 - 2017-06-19, 10:49

Też się na tym trochę wzorowałem, bo buda podobna:) Długi weekend przyniósł pewien progres.
Felgi zostały odświeżone

I zabrałem się za elementy odkręcalne



Zostały jeszcze drzwi i skorupka i zabawa w oklejanie.

Taką oto wariację wymyśliłem na pokrywę zaworów. Na dniach zacznie się składanie silnika, więc będzie trochę fajnych fotek 8)

evil1 - 2017-06-22, 10:59

Przyszedł czas na ostatni wynalazek, który niedawno skończyłem ogarniać, jest to zarazem ostatnie auto z serii moje dupowozy i to ma charakter bardzo tymczasowy.

NUMER 7
Alfa Romeo Spider 2000 w wersji Longue
Dane techniczne:
Silnik: 2,0 T.Spark. 4 cylindrowy, 16 zaworowy silnik ze zmienna fazą rozrządu, zmienną długością dolotu i 2ma świecami na cylinder. 155KM 187Nm
Skrzynia: Manualna 5 biegowa
Osiągi:0-100 8,4s
V-max: 211km/h
Wyposażenie:
-ABS
-2 poduszki
-klimatyzacja automatyczna
-skórzane fotele
-elektrycznie opuszczane szyby
-centralny zamek
-elektrycznie wysuwana antena radia
-wspomaganie kierownicy
-otwierany dach (ręcznie)
-soczewkowe reflektory
-skórzano-drewniana kierownica
-elektrycznie podgrzewane i regulowane lusterka

Historia:
Auto kupione w Niemczech techniczne sprawne, wymagające jednak trochę pracy gdyż dość zaniedbane.
Zawsze zastanawiałem się jak to jest mieć kabriolet. Czy to już kryzys wieku średniego? Nie wiem. Na pewno jest to bardzo specyficzne auto. Stara alfa ale tak rzadko spotykana, że bardzo przykuwa uwagę innych użytkowników dróg. Może ludzie z zadziwieniem patrzą, że to samo jedzie a nie na lawecie :E
Z rzeczy które musiałem zrobić by doprowadzić to auto jest wbrew pozorom nie taka długa pomimo, pierwszego wrażenia które było dość negatywne.
A tu zakres prac:
-wyczyszczenie auta z zewnątrz
-wypranie wnętrza
-odświeżenie skóry na fotelach
Po długim i namiętnym czyszczeniu wyszło, że stan lakieru jest po prostu kiepski. Łuszczył się klar, na błotnikach pojawiły się małe wykwity rdzy, tak samo na dole drzwi. Było kilka parkingowych wgniotek na bokach i co najgorsze popękana maska. Maska jest z laminatu więc spawanie odpadało. Szukałem w okolicach masek , ceny były względnie przyzwoite ale stan po prostu straszny. Ostatecznie uznałem, że naprawię swoją. Zakupiłem materiał z włókna szklanego i żywicę poliestrową. Wszelkie pęknięcia rozfrezowałem, by zwiększyć powierzchnię przylegania żywicy i zarazem pozwolić jej głębiej wejść w szczeliny. Jako, że kilka pęknięć było też widocznych po zewnętrznej stronie maski, podjąłem decyzję o malowaniu całej maski a co za tym idzie też i reszty budy. W sumie maska zajmuje jakąś 1/3 powierzchni auta :)
Nie obyło się też bez wymiany:
-kierownicy skórzanej na drewniano skórzaną z alfy 166
-gałki zmiany biegów też na drewnianą
-panelu nawiewów , gdyż gałki były mocno zużyte
-radia z blaupunkta który i tak nie działał na oryginalne radio alfy
-amortyzatorów tył
-siłowników maski
-emblematów
-klocków hamulcowych
-łączników stabilizatora
-końcówki drążka kierowniczego
-rozrządu
-wszystkich filtrów i płynów
-czujnika ABS
-łożysk kół
-łącznika wydechu
-"szyby" tylnej
-termostatu














Ciekawostki:
Alfa Romeo niechlubnie kojarzy się z olbrzymią awaryjnością a szczególnie w przypadku silników T.Spark, które według wszelkich opinii internetowych nie mają prawa działać.
Z moich obserwacji na razie mogę powiedzieć, że trafiła mi się dziwna alfa. Jeżdżę nią w słoneczne i wcale niekoniecznie gorące dni, bo wbrew pozorom odpowiednie ustawienie nawiewów z ciepłym powietrzem pozwala komfortowo podróżować z otwartym dachem nawet przy 14st. Zrobiłem na razie jakieś 3tys km i to bez lawety, holu czy linki.
-Na razie jestem zachwycony elastycznością silnika bo ciąg ma od 3500obr aż do 7200.
Spalanie wychodzi po trasie ok 8l, w mieście 10.
-W kwestiach eksploatacyjnych, na pewno bardzo ważną rzeczą jest dbanie o olej, bo są to silniki luźno pasowane i pobór tego oleju jest na tyle duży, że między wymianami wypada spojrzeć na bagnet.
-Silniki te nie lubią mineralnego oleju a słychać to od razu po klepiących hydropopychaczach.
-Znawcy mówią, że te silniki dzielą się na "przed panewką" i "po panewce", gdyż zdarza się im rozszczelnienie na ostatnim łożyskowaniu głównym. Panewki potrafią się skruszyć lub wybić, co oczywiście wynika z zaniedbań olejowych. Na szczęście wały wbrew opiniom sceptyków można szlifować i po powtórnym azotowaniu plazmowym z nadwymiarowymi panewkami dalej się cieszyć awaryjnym T.Sparkiem :lol2:
-Alfa Spider występowała z otwieranym dachem w 3 opcjach. Było otwieranie ręczne, elektryczne i hydrauliczne. W moim egzemplażu ręczne otwieranie wygląda następująco:
Należy się zatrzymać i wyłączyć silnik, 2ma wajchami przy szybie przedniej zluzować dach, po czym za siedzeniem kierowcy wcisnąć 2 przyciski. Jeden zwalnia blokadę tylnej części dachu, drugi otwiera klapę pod którą sie ten dach chowa. Spręzyny są tak dobrane,że potrzeba bardzo małej siły by pchnąć dach do tylu który to złoży się i schowa we wnęce. Domykamy klapę i gotowe:)
-Maska jak wspomniałem wcześniej jest z laminatu, co bardzo dobrze wpłynęło na masę auta, nie można tego powiedzieć o konstrukcyjnym "bracie" alfy czyli fiacie coupe.
-Fiat Coupe i Alfa Spider a bardziej GTV dzielą tą samą płytę podłogową , nawet tą samą skrzynię biegów. Spider z racji dachu ma o wiele masywniejsze progi, więc wsiada się do niego jak do motorówki. Fiat miał z tyłu wahacze wleczone a Spider ma wielowahacz, który bardzo fajnie pracuje. Oba auta mają problemy z rdzą podwozia, pomimo ocynku.
-Jeśli ktoś by kiedyś wpadł na pomysł posiadania kabrioletu polecam szukać takiego z klimą, nikt nie każe otwierać dachu jak jest +30 bo nawet pęd powietrza nie niweluje smażenia głowy przez słońce, zamknięty dach i klima rozwiązuje ten problem :)
-Z racji długiego przodu spiderem po parkingu manewruje się ostrożnie i dość długo, nie pomaga spory promień skrętu.
-Jak na auto "sportowe" pomimo seryjnych sprężyn jest dość twarde, więc po dziurach jeździ się słabo.
-Auto wzbudza spore zainteresowanie wszelkich przechodniów a już w szczególności ryczących czterdziestek :luj:
-Przy otwartym dachu do 90km/h jest komfortowo, powyżej trudniej się rozmawia z pasażerem. Przy zamkniętym dachu powyżej 160km/h jest podobnie.
-Sama eksploatacja pomimo dość podeszłego wieku tego auta nie należy do najprzyjemniejszych. Dostępność części jest, z cenami jest różnie, jak ktoś jest przyzwyczajony do fiata, to od razu ostrzegam, to nie jest fiat :|

CZESIO1958 - 2017-06-22, 11:07

Spider czy normalny czy kabrio bardzo mi się podoba 😊
evil1 - 2017-06-22, 11:24

Wg nazewnictwa, GTV to jest z dachem a Spider jest bez dachu. W mocniejszych wersjach były silnik 3,0V6 i nawet 3,2V6, podobno niezbyt sobie radziło ze skręcaniem przy tej mocy i masie na przedniej osi :lol2:
Mnie też urzekł wygląd, szczególnie, że ktoś dał dystanse by poszerzyć tył, groźniej wygląda jak się jedzie za nią.

CZESIO1958 - 2017-06-22, 11:29

No widzisz znowu się coś dowiedziałem
Wydaje mi się że 2.0 jest co najmniej wystarczająca

evil1 - 2017-06-26, 12:10

Przed

W trakcie

I po:)



evil1 - 2017-09-18, 10:56

Odkopuję, posprzątałem podłogę, prace w Coupe trwają w najlepsze.
Dokończyłem oklejanie


Przepiaskowałem i pomalowałem komorę silnika



No i zabrałem się za najtrudniejsze. Musiałem dostosować miskę silnika do nowego napędu. Oryginał ma wpust przy skrzyni biegów by puścić wydech pod silnikiem i dalej prosto w tunel. Z racji napędu integrale wydech będzie szedł drugą stroną miski czyli zaraz za kołem pasowym pod 1wszym cylindrem by przejść pod półosią prawą i potem wzdłuż wału napędowego prawą stroną tunelu.
Zdjęcie pogądowe:


Dodatkowo należy wypełnić miejsce pod 4-tym cylindrem i zrobić wyoblenie na plecach miski pod dyfer centralny i szperę:



No i zabrałem się wreszcie za silnik;











Stan na chwilę obecną, to praktycznie cały złożony układ napędowy leżący na stole. W najbliższych dniach planuje zrobić regeneracje kabli (poczyścić powymieniać połamane wtyczki, wymienić izolacje peszle itd) i wstawić to ustrojstwo do budy. Dojdzie podpięcie elektryki i wpięcie się w układy wspomagania, chłodzenia i klimy. Możnaby zakręcić wałem.
W ramach płynów eksploatacyjnych, do silnika zdecydowałem się na docieranie zastosować 10w40 po czym docelowo Shell 10W60, który bardzo dobrze sprawił się ostatnio w maluchu. Skrzynia i dyfer zalane zostaną olejem przekładniowym o wysokiej wytrzymałości 75W140. Z racji miedzianej chłodnicy cieczy płyn raczej zostanie zwykły.

Wydawałoby się , że teraz to już z górki ale zostaje stworzyć wydech. Downpipe według obliczeń będzie ok 80cm długi zakończony tłumikiem drgań o średnicy 80mm po czym przewęży się na 70mm. Pójdzie wzdłuż wału po czym nad nim przejdzie na drugą stroną i wpasuje się między belką tylną a półosią by dojść do tłumika. liczyłem, że potrzeba mi ok 10 kolanek 90st i kilka metrów rury. Wszystko będzie z kwasiaka.
Zostaje wtedy przeciągnąć wszystkie nowe przewody hamulcowe, oraz układ paliwowy. Problemem jest bak bo nadal nie wiem od czego podejdzie. Od kupy nie pasuje przez dyfer i wnękę na koło, a od dedry okazuje się za duży bo był to sedan. Na razie mam wizję pospawania 1 z dwóch lub dopasowanie z czegoś innego, możliwe, że z alfy gtv. Ostatecznie zostanie stworzyć nowy od zera.

Z przemyśleń, które pojawiły się po tej zabawie, to przerażający ogrom pracy jaki jest potrzebny na szukanie co gdzie idzie :E Silnik dawno temu rozłożony, graty niby w pudłach ale przenoszone 3 razy w ramach przeprowadzek warsztatu i nagle wielkie szukanie, dopasowywanie, przymierzanie. Bardzo pomocne okazały się rysunki techniczne z programu EPER. Bardzo dużo roboty oczywiście zajmuje czyszczenie/piaskowanie/malowanie, no i gwintowanie wszystkich możliwych otworów. Gabaryt też swoje robi, w momencie jak trzeba obrócić zestaw a tu stół za mały. Akurat równolinijnie robię remont silnika z trabanta 601 a to wzmaga przerażenie tych dwóch technologii, które różni jedynie kilka lat.

Tasok - 2017-09-23, 13:17

to jest 1.8 wolnossące? Dużo jebania z napędem?
CZESIO1958 - 2017-09-23, 13:36

O ku.........
Masz co robić 😁

evil1 - 2017-09-25, 15:24

Tasok napisał/a:
to jest 1.8 wolnossące? Dużo jebania z napędem?

Silnik to 2,0 16v turbo. W moim przypadku na starcie 220KM 310Nm na doładowaniu 1bar . Zestaw silnik plus ten napęd występował w lanci delcie integrale wersja evoluzione i przy podobnych parametrach i masie 1300kg pozwalał przyspieszać 0-100 w 5,7sek. Ja docelowo planuję wycisnąć 300-320KM i 400-420Nm

A co do pasowania napędu. Płyta podłogowa jest ta sama więc wszystkie mocowania wózków to plug and play. Przerobić trzeba:
-podłogę bagażnika - wyciąć wnękę na koło, bo jest tam dyfer i dać płaską.
-wykombinować jakiś bak do tego
-z silnika trzeba stworzyć miskę, i wyciąć z łapy klimy i wspomy element podtrzymujący półoś prawą przednią
-uspawać od zera nowy wydech
-poszerzyć tył dystansami 30mm na stronę





Na chwilę obecną skończyłem osprzęt silnika i elektrykę.
Zostało podłączyć linki od biegów, wymienić wysprzęglik, porozciągać nowe przewody hamulcowe i założyć chłodnicę wody i skraplacz klimy. Zalać płynami i zacząć rozkminiać nad układem paliwowym i zacząć spawać układ wydechowy.

Opakowanie osprzętem utrzymuje obecnie auto na poziomie 12cm od ziemi do najniższego punkty czyli dołu zderzaka.

Volt - 2017-09-25, 18:54

Całkiem KURWA syto to wygląda !
evil1 - 2017-10-30, 10:52

Odkopuję bo się trochę dzieje.
Po 1:
Zabrałem się za detale. Jako, że weszła maska z laminatu to brakowało otworów na spryskiwacze reflektorów. Otwory wstępnie nawiercałem wiertłem 3mm po czym poszerzane wiertłem stopniowym na niskich obrotach.
Efekt wygląda tak:


Reflektory regenerowałem papierami ściernymi wodnymi o gradacji 600,800,1000,1500 po czym gąbki na polerkę 2000 i 3000. Nałożyłem warstwę klaru i po przeschnięciu przeszlifowałem gąbką ścierną 6000 , następnie pasta polerska 3M Fast Cut i finalnie 3M Ultra fine.

Po 2:
Następny krok w projekcie. Zabrałem się za układ paliwowy i zaczynam od źródła- czyli zbiornika.
Fiat coupe posiada zbiornik o kształcie mocno skomplikowanym, mieści się pod kołem zapasowym jak i pod belką zawieszenia tylnego. W obecnej wersji nie podejdzie ze wzg na kształt belki i podwieszony dyfer.

W dedrze zbiornik ma bardziej zwarty kształt , co ciekawe pojemnościowo jest taki sam jak w coupe.

Od strony dyfra oczywiście pasuje idealnie, tak samo wywynięcie pod podłużnicą względnie podchodzi

ALE dedra była dłuższa od coupe przez co zbiornik delikatnie wystaje.


Po 1 sprawdzamy co to za materiał. Na baku z fiata coupe jest o tyle łatwo, że jest opisany, materiał to mieszanka wysokiej gęstości polietylen z poliamidem. (PEHD + PA) Na dedrze niestety oznaczeń brak. Sprawdzamy najpierw, czy ten materiał jest spawalny, bo bywają plastiki, które po podgrzaniu nie stają się plastyczne a zaczynają się gotować (bomblują). Spawalny plastik po podgrzaniu zaczyna się robić rozciągliwy, lepki i zaczyna się błyszczeć. Po zastygnięciu staje się półmatowy.



Najpierw wyciąłem wlew po czym dospawałem wlew od kupy. Materiały w stosunku do siebie nieidentyczne. Od kupy plastik bardziej ciągnący, tak jakby więcej poliamidu. Dedrowy twardszy, bardzo ładnie łączy się z elektrodami z PEHD. Połączenie zgrzane i potem zalepione elektrodami PEHD 3 warstwy.


Następnie przymiarka do budy, oznaczenie ile trzeba wyciąć i szlifierka kątowa w rękę.


Po kilku przymiarkach podocinałem i zdecydowałem się na połączenie na zakładkę, bo po 1 jest wygodniej spawać a po 2 spoina jest o wiele większa i głębsza. Elektrody wycinałem sobie z materiału który został odcięty, więc miałem 100%towa zgodność. Ze względu na grube spoiny spawałem temperaturą 550st C i po 3 warstwy, jedna łącząca materiał bazowy, a 2 wypełniające. Wstępna próba szczelności wyszła pozytywnie. Weszło 55l wody.

Dedra ma w innym miejscu mocowanie baku niż coupe, stąd wykorzystując jako bazę bak od dedry musiałem odciąć od podłużnicy wspornik od baku, bo zostanie on przesunięty o kilka centymetrów w tył auta. Teraz bak pasuje :)


Po 3:
Zabrałem się za "regenerację szyb" :)
Samą szybę wyjąłem, zbudowałem sobie górkę z kartonów na stole, by nie mieć parcia na szkło i zabrałem się za czyszczenie.

Najpierw płyn do mycia naczyń ciepła woda, zmywacz kuchenny, szorstką stroną.
Wszystko wyszorowane, ba nawet trochę porysowałem, wszelkie przeprószenia po malowaniu i chemiczne ropopochodne nieczystości potraktowałem szmatką i acetonem.
Następnie wyrównanie z drobnych rys i polerowanie.

Używałem tlenku ceru, bo jest to środek do polerowania szkła. Ja miałem go jako proszek, który wsypałem do kieliszka i dodając odrobinę wody zrobiłem pastę mniej więcej konsystencji pasty G3 do lakieru.
Maszyna to polerka do lakieru, na to gąbka z rzepem i pad z filcu. Zgrubnie posmarowałem szybę i polerowałem z obrotami ok 800rpm dodając dużo wody. Szyba się strasznie grzeje podczas polerowania.

Po polerce zgrubnej, samo nabłyszczenie to delikatne przejechanie polerką na obrotach 1200-1500 bez dociskania na sucho, byle zdjąć warstwę pasty.
Po polerce, szyba przetarta denaturatem.

Zdjęcia nie oddają efektu, ale wizualnie widać połysk i co ważne, da się w dużym stopniu powyciągać matowe ranty w miejscach styku szyby z uszczelką.

Drugi temat to wstępnie zabrałem się za plastiki i tą nieszczęsną gumę. Fiat coupe całe plastiki miał gumowane, które z wiekiem zaczynają się lepić i brudzić wszystko co się do nich dotknie.


Zmywałem najpierw rozpuszczalnikiem nitro, ale widać, że plastik reaguje i pozostawia rysy po szmatce. Wyrównałem powierzchnie papierem 500 na mokro. Po wysuszeniu podkład do plastików, podkład epoksydowy z racji jego stabilności chemicznej i ..... guma w płynie, czyli PlastiLak, lakier gumowy który można odkleić, jak się znudzi.

Efekt = kolor czarny matowy, czyli jak oryginał, nadal miękkie w dotyku gumowane wnętrze, ale nie brudzące. Technologia prosta, farba w sprayu, szybko schnie, całkiem wytrzymała, bo nie pozostają zarysowania jak położy się twardy przedmiot, jednakże aby nie przeciąć tej gumy zalecam położyć 5-7 warstw, bo sama farba jest dość rzadka.
Na razie zrobiłem tylko na próbę te 2 elementy ćwicząc na nich różne opcje. Odpada lakierowanie bezpośrednio na plastik bo farba zaczyna reagować i pojawiają się bąble, które zastygają w gumie w miarę schnięcia. Podkład akrylowy też wydawał mi się lekko reagować stąd pozostałem przy epoksydzie.

CZESIO1958 - 2017-10-30, 11:51

Co tu dużo pisać 😁
Piękna robota i tyle
Kiedy Ty znajdujesz czas na to?

evil1 - 2017-10-30, 13:41

Mało śpię i litrami chlęję maaaasę kawy :E

A tak na serio to organizacja pracy to rzecz kluczowa.
Ergonomia garażu, dużo sprzętu, wszystko pod ręką, regularne przygotowanie i sprzątanie stanowiska.
No i czas Czesiu, jego maksymalne wyciskanie :)
Np wieczorem chcesz przeznaczyć 4 godziny na porobienie czegoś w aucie.
1. najpierw wykonujesz prace związane z lakierowaniem, np podkładujesz , farba schnie, a w tym czasie:
2. cośtam sobie szlifujesz, spawasz, obtaczasz, to po spawaniu jak czekasz aż element wystygnie to:
3. przygotuj sobie trudne rzeczy do odkręcenia np szczotka druciana i WD40, po czym
4. zabierz się za rzeczy które odkręcają się łatwo by po chwili powrócić do pkt3 :)
I tak sobie krążysz i robisz kilka rzeczy na raz.

No i takie nawyki sobie warto wyuczyć.
Maluję końcowo zawsze na fajrant, by schło przez noc
Myję auto czy element który potem mam np malować czy np rozbierać też na koniec dnia
Po pracy poodkładać klucze na swoje miejsce
Raz w tygodniu robię gruntowne sprzątanie, myję wszystkie klucze, układam narzędzia na swoje miejsca, podłogę zamiatam , czyszczę stoły i ogólnie tego dnia nic więcej nie robię, by dać sobie czas na solidne porządki a nie po łebkach

Takie pierdoły jak sprzęt też są mocno oszczędzające czas.
Np do obróbki metalu mam oddzielnie kątówkę do cięcia i drugą do szlifowania, do spawania cienkich rzeczy TIGa, do grubszych migomat, no i wszystko blisko siebie, np szlifierkę stołową do ostrzenia elektrody do tiga. Blaszki grube szybciej się tnie plazmą. Cienkie blaszki wycinam elektrycznymi nożycami zamiast kątówką. Zamiast kilku śrubokrętów używam takiego z grzechotką i wymiennymi bitami. Mocno zardzewiałe elementy piaskuję zamiast szorować druciakiem. Gwinty poprawiam gwintownikiem we wkrętarce a nie ręcznie, bo gwintowniki kupiłem maszynowe. Otwory do gwintowania wiercę na 2 wiertarki, jedna - otwór prowadzący, 2 otwór pod wymiar gwintownika. Klucze udarowe elektryczne przyspieszają czas na odkręcanie śrub nieodkręcalnych i zarazem nie wkurzam się , że się wąż lub kabel za nimi ciągnie. Sworznie chętnie schodzą jak masz ścigacz a nie młotek i przecinak. Jak masz w garażu powietrze, to lepiej rurami PP porobić kilka punktów z szybkozłączkami i wywalić kompresor za ścianę.
To są pierdoły oszczędzające minuty. Wiem, że to hobby ale podchodzę do niego profesjonalnie bo to zboczenie zawodowe, w sumie to ja jestem od optymalizacji pracy u mnie w firmie, to czemu mam sobie tej wiedzy nie wykorzystać dla siebie :roll:

Jako ciekawostkę dorzucę tzw pracę nas sobą: 2 klucze , 2 ręce, 2 śruby na raz :) To takie ćwiczenie jak dla perkusisty, by się rozsynchronizować, potem wyższy poziom: prawą odkręcasz 1 śrubę a lewą przykręcasz inną śrubę :)
A to wszystko przez to ze bite 8 godzin dziennie siedzę przed kompem i mam za dużo energii, a może to ta kawa ....

CZESIO1958 - 2017-10-30, 13:54

Kawa ☕ 😤
ignac2004 - 2017-10-30, 14:06

Polerowałem kilka miesięcy temu szybę czołową w Bravo. Była dość mocno sfatygowana przez wycieraczki. Fakt jest taki, że to do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych czynności to nie należy. W każdym razie, również używałem tlenku ceru w postaci proszku. Całość "rozrobiłem" z odrobiną wody w butelce tzw. keczupówce, więcj mogłem dość precyzyjnie i łatwo nakładać pastę na szkło.
Pod ręką oczywiście spryskiwacz z wodą. Trzeba uważać, żeby zbyt długo nie pracować w jednym miejscu, ale jak ktoś ma minimum pojęcia to ogarnie. Większość rys udało mi się usunąć.

Wracając do tematu, bardzo podoba mi się malowanie w Martini Racing :)

evil1 - 2017-10-30, 14:40

A próbowałeś szlifować szkło? 3M robi krążki mikrościerne do usuwania rys, ja kupiłem ale się trochę obawiam na żywym organizmie szorować. Ogólnie to fajnie jak ktoś nie pilnuje technologii. Ja w pracy już słyszałem, że szkła się nie poleruje, a plastiku się nie spawa ... a butla lpg to jeżdżąca bomba :lol2:
Grzes - 2017-10-30, 15:13

evil1, napisz coś więcej o tych elektrycznych udarowych kluczach, jakich używasz? Kupiłem pneumata na powietrze kilka lat temu, ale użyłem go może z 5x właśnie ze względu, że do każdego użycia trzeba rozwijać węże i odpalać kompresor. Póki co zbieram informacje, ale na wiosnę chcę trochę doposażyć się w sprzęt, żeby właśnie też trochę zaoszczędzić czasu, a od czasu do czasu lubię tez kupić sobie nową zabawkę :)
evil1 - 2017-10-30, 15:49

Ja mam taki
https://www.olx.pl/oferta...html#2e653f6e98
i do tego jeszcze mocniejszy 650Nm do zadań specjalnych.
Mega wygodny , względnie lekki, ma srogie uderzenie, bateria starcza mi na 2-3 tygodnie, a nawet jak się wyładuje, to potrzebuje jakieś pół godziny na naładowanie się na maxa. Żadnych kabli, węży itd. Cena jest wysoka, ale warto pomyśleć czy nie kupić na allegro w ratach, czy poszukać czegoś o podobnych parametrach ale tańszego zamiennika. Nie wiem jak zachowują się te tańsze, tu jest np to, że nawet na wykończeniu baterii nadal dokręca tą samą siłą, aż w końcu zdechnie, a nie próbuje coś powolutku kręcić. Czas pracy skraca niemiłosiernie, najbardziej przy zawieszeniach i starych zardzewiałych śrubach. Ten mocniejszy jedynie jest problematyczny jak się kierunki pomylą bo wtedy działa jak gwintołamacz, ukręcenie śruby 14tki do koła to nie jest dla niego żaden problem.

Hanss - 2017-10-30, 17:15

To co podesłałeś link to dobre jest.Odkręciliśmy takim śrubę główną wału w tdi wkręconą na czerwony klej,klasyczne nie dały rady :D
Emilienko126p - 2017-11-04, 21:36

Robota mega, zaplecze narzędzi mega. Czekam na relacje z dalszych prac. :shock: :shock:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group