| |
.::Rezerwa 126p::. BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI |
 |
Wnętrze, nadwozie i stylistyka - Wałek sportowy SWIATEK 385
Hydroxycitronellal - 2010-11-05, 18:50
Teoretycznie tak, a praktycznie to wyczytałem na innej stronie
385 - dodatkowe uwagi
W celu wykorzystania w pełni możliwości sportowego wałka rozrządu "385" zaleca się następujące dodatkowe przeróbki silnika:
- splanowanie głowicy 2mm
- zamontowanie tłumika o mniejszych oporach przepływu np. typu WUPEX
- zmniejszenie masy koła zamachowego o 25-45 %
- zmniejszenie oporów przepływu w przewodach ssących i wydechowych
- stosowanie paliwa LO 98
- przefrezowanie kątowe całego wałka w celu uzyskania najkorzystniejszych czasów otwarcia zaworów
Hydroxycitronellal - 2010-11-05, 19:02
Ja też nie wiem, swiątek na stronie głównej pisze ze przefrezowany a na jego forum to co napisałem wyżej..
głodny - 2010-11-05, 20:04
świątek nie fazował starych wałków, ten który ty masz jest na bank przefazowany więc zakładaj normalnie
Klakier - 2010-11-05, 21:26
W kole rozrządu rozwiercasz otwory i przestawiasz o bodajże 8* czy tam 10*
głodny - 2010-11-07, 21:31
ale po co jak ten jest na bank już przefazowany
Klakier - 2010-11-07, 21:43
Fazowanie to jest indywidualne ustawienie charakterystyki pracy silnika - w zależności od potrzeb - mocna góra lub dół. Każdy jeden wałek można fazować w lewo (mocny dół) lub prawo (mocna góra).
Akurat nowa seria Światka jest sfazowana optymalnie i jeżeli nie używasz auta w sporcie to nie musisz już nic przy nim dłubać.
Quick07 - 2010-11-07, 21:50
A jak już jest temat o 385 to wtrącę swoje pytanie.
Przymierzam się do budowy silnika.
Ma on służyć do jazdy na co dzień i od czasu do czasu do startów w KJSach i tego typu imprezach.
I tu nasuwa się moje pytanie .
Jaki wałek lepiej do tego wykorzystać ?
Świątek 385 czy może Kałuża 555 ?
Klakier - 2010-11-07, 21:56
Ogromnie zdecydowanie 385.
555 to już typowy sportowy wałek.
| Quick07 napisał/a: | | Ma on służyć do jazdy na co dzień i od czasu do czasu do startów w KJSach i tego typu imprezach. |
Odrazu uprzedzam. Jak coś ma być do wszystkiego to jest do... niczego.
Piotrek1990 - 2010-11-07, 21:56
555 żadne 385
Klakier - 2010-11-07, 22:01
Piotrek1990, to powodzenia!
głodny - 2010-11-07, 22:03
dobrze dograny motor na 385 da ci nawet 35KM i sporo momentu i wystarczy zarówno do pojeżdżawek jak i do zabawy w kajtkach
555 też nadaje się na co dzień ale żeby wykorzystać ten wałek trzeba spor więcej peso
jeździłem malcami na obu wałkach i do tego co ty potrzebujesz to 385 będzie w sam raz
Piotrek1990 - 2010-11-07, 22:21
jechałem tydzien temu jako pasazer maluszkiem na walku 555 roznica ogrmona miedzy 385
ci rajdowcy do normalnej miejskiej jazdy odrazu mi polecili wałek 555
Piotrek1990 - 2010-11-07, 22:25
na 385 1 dnia stwierdzisz spoko wrażenia, ładnie idzie, po 2 dniu stwierdzisz spoko ale można by było więcej wycisnąć ponieważ ciągle czujesz to samo, po 3 dniu stwierdzisz ze to ładnie idzie ale się szybko wałek nudzi ponieważ nie odczuwasz większej satysfakcji i wymagasz czegoś lepszego typu 555
Piotrek1990 - 2010-11-07, 22:27
sam zamierzam niedługo kupić wałek 555. na śląsku jego kopie robi Mrally, cena ok 300 zł
Quick07 - 2010-11-07, 22:28
Dzięki za podpowiedzi
Użyję jednak 385.
Klakier , maluszkiem jeżdżę na co dzień , a w kajtkach będę startował raczej sporadycznie i nie ma to być maszynka do wygrywania , a do dawania frajdy z jazdy
Nie będzie to auto do wszystkiego
Gdybym nastawiał się typowo na upalania w kajtkach to o codziennej jeździe na takim motorze nawet nie było by mowy
Piotrek1990 - 2010-11-07, 22:31
bierz 555 kolego
LOBUZ88 - 2010-11-07, 22:33
555 to jest typowo "wysoki" wałek...więc do jazdy miejskiej średnio nadający się, poza tym jak pisał Głód wymaga większej i poważniejszej ingerencji w silnik
Quick07 - 2010-11-07, 22:35
Silnik ma być przerobiony kompleksowo , ale nie ma tu mowy o wyciskaniu z niego 100% możliwości.
Zakres użytecznych obrotów w 555 faktycznie nie za bardzo by mi pasował do miasta.
LOBUZ88 - 2010-11-07, 22:37
| Quick07 napisał/a: | | ale nie ma tu mowy o wyciskaniu z niego 100% możliwości. |
więc 385 , nic innego nie pakuj
Quick07 - 2010-11-07, 22:39
No i wszystko w tym temacie jak dla mnie , dzięki wielkie , a teraz idę spać
Klakier - 2010-11-07, 22:43
Nie ma za co Dobranoc.
P.S. Można chyba zamknąć coby kolega Piotrk1990 uporczywie nie nakręcał Quicka na 555
Kubson - 2010-11-07, 22:46
Ja tam zamiast 385 użyłbym Halczyńskiego 290
Piotrek1990 - 2010-11-07, 22:50
do 555 wcale nie trzeba ogromnych modyfikacji standardowo tak jak to 385: lekkie koło zamachowe, głowica planowana 2 mm, dolot lekko polepszyć i gaźnik wyregulować, sam sie właśnie szykuje do robienia silnika na 555 do jazdy miejskiej, ale jak kto lubi
Klakier - 2010-11-07, 22:52
| Piotrek1990 napisał/a: | | do 555 wcale nie trzeba ogromnych modyfikacji standardowo tak jak to 385: lekkie koło zamachowe, głowica planowana 2 mm, dolot lekko polepszyć i gaźnik wyregulować |
I w tym momencie 3/4 potencjału wałka 555 poszło się je..ć. Piątki potrzebują konkretnej kompresji czego głowica -2mm nie zapewni. Dla 555 minimalny słuszny plan to -4mm.
Quick07 - 2010-11-07, 22:53
Nie trzeba żeby to jakoś się odpychało , ale jak już zakładać 555 to tak aby wykorzystać maksymalnie jego potencjał , a to już wymaga większych ingerencji.
Czyż nie ?
Piotrek1990 - 2010-11-07, 23:42
haha 4 mm
Kubson - 2010-11-08, 04:14
Piotrek1990, przynajmniej cztery. I już mocniej dłubany gaźnik (większe dysze... i najlepiej F8)
synchro - 2010-11-08, 05:41
| Garbi napisał/a: | | przynajmniej cztery. I już mocniej dłubany gaźnik (większe dysze... i najlepiej F8) | i skracane osłony popychaczy, i lepiej breda niż Tekla itd...
Kubson - 2010-11-08, 06:45
synchro, A pewnie Choć niektórzy wiedzą że moja Tekla też dała by radę
Dlatego obstaję raczej za H290 jeśli chodzi o normalną jazdę.
freeman1982 - 2010-11-08, 08:56
| Piotrek1990 napisał/a: | | na 385 1 dnia stwierdzisz spoko wrażenia, ładnie idzie, po 2 dniu stwierdzisz spoko ale można by było więcej wycisnąć ponieważ ciągle czujesz to samo, po 3 dniu stwierdzisz ze to ładnie idzie ale się szybko wałek nudzi ponieważ nie odczuwasz większej satysfakcji i wymagasz czegoś lepszego typu 555 |
a 4 dnia siadasz do serii i cieszysz się że masz 385
Śmigam na tym wałku i jestem z niego zadowolony w pełni mi wystarcza do codziennej jazdy choć V max mam niższy (105km/h z GPS) niż piszą w instrukcji do tego wałka (ale moje tłoki już mają trochę dosyć przeleciane i nie mam wszystkiego do końca zrobionego na 100% żeby go wykorzystać.
zakres obrotów:
mi do 5000obr/min ciągnie bardzo dobrze
do 6000 go dokręcam ale powyżej 5000 już prędkość nie wzrasta
Moje przeróbki:
-Zamach 4,5kg
-Głowica planowana 1,5mm obrobiona polerowana może mało ale nie ma stukowego a to też lub dokuczać przy planie 2mm aha głowica siedzi na miedzi
-Michael Speeder ST,
-Strumienica Speeder,
-odetkany dolot,
-odparownik pod gaźnik,
-Gaźnik 117/190/ F74
dysza 117 w sam raz żeby osiągi były lepsze a spalanie nie wzrosło aż tak znacznie
oczywiście można dać 120 czy nawet 130
też kombinowałem z fazowaniem skończyło na tym że zostało na -1mm teraz jak bym składał to nie fazował bym go wcale.
Za osiągami idzie też spalanie na moim silniku jest wyższe o około 0,5 do 1litra na 100km sam styl jazdy też dużo wpływa na nie ale wiadomo nie robi się silnika żeby jeździć jak na emeryturce
z tego co czytałem spalanie na 555 jest znacznie większe.
zolo - 2010-11-08, 10:51
385 na miasto i od kjs jest w sam raz, mozna wycisnac z niego 40km.
Ja mam wlasnie taki walek w jednym z silnikow i dosc ladnie juz sie to odpycha a przerobki sa standardowe. Do tego waleczka zalecam plan glowicy -4mm.
http://www.youtube.com/user/pawelzolo
LOBUZ88 - 2010-11-08, 18:05
| Piotrek1990 napisał/a: | | do 555 wcale nie trzeba ogromnych modyfikacji standardowo tak jak to 385: lekkie koło zamachowe, głowica planowana 2 mm, dolot lekko polepszyć i gaźnik wyregulować, sam sie właśnie szykuje do robienia silnika na 555 do jazdy miejskiej, ale jak kto lubi |
chłopie kto Ci takich bzdur nagadał ? Ci Twoi "rajdowcy"?
Do "piątek" głowica - 4mm to minimum, do tego skrócone laski popychaczy + ich osłony, wcięcia na tłokach, poważone korby , odchudzony i wyważony zamach, większe i dotarte zawory , porządny mocny gaźnik żeby dał konkretną dawkę paliwa albo coś innego pokroju mikuni,do tego dobrze zestrojony dolot i breda .
W 555 moment jest bardzo wysoko i ten silnik się kręci , dodatkowo wypadało by dać większe koło altka żeby wentylator nie zrobił sieki przy takich obrotach .
To co napisałeś to jedynie liźnięcie silnika a nie jakiekolwiek dłubanie
dawcio650e - 2010-11-08, 20:25
| LOBUZ88 napisał/a: | | Piotrek1990 napisał/a: | | do 555 wcale nie trzeba ogromnych modyfikacji standardowo tak jak to 385: lekkie koło zamachowe, głowica planowana 2 mm, dolot lekko polepszyć i gaźnik wyregulować, sam sie właśnie szykuje do robienia silnika na 555 do jazdy miejskiej, ale jak kto lubi |
chłopie kto Ci takich bzdur nagadał ? Ci Twoi "rajdowcy"?
|
Jak to kto mechanicy ze staszowa
FreddieM - 2010-11-08, 20:46
| dawcio650e napisał/a: | | mechanicy ze staszowa |
Uwielbiam to powiedzenie
Tomasz bez obrazy.
Domage - 2010-11-08, 20:56
Ja mam 385
Z tego co zauważyłem:
Dysza 115 daje lepsze wyższe obroty
Lżejszy zamach zdecydowanie odmula silnik
Głowice, trzeba splanować - ile ? różnie... (ja powiedzmy ze mam nominalną kompresje i jest wzrost mocy odczuwalny, ale czuje że mogło by być lepiej)
BTW
jednego dnia jeździłem na silniku z 385 i serii (przekładka) różnica kolosalna Aż z przyjemnością deptam gaz. I ostatnio często zdarza mi się bokiem w zakręty wchodzić
Mateusz23maw - 2010-11-08, 21:11
Jak ja bym sobie chetnie kupil taki wałek 385 tylko musiałbym robic remont silnika a nie chce tego bo jeszcze ładnie chodzi... dla wyjasnienia mam przejechane około 115000km... Ale moze na wiosne nazbieram kase i odpiernicze silnik jak ta lala
Krzysiek. - 2010-11-08, 21:41
Teraz sam śmigam na 385 + głowica -3mm (prawie) do tego lekki zamach i lata to całkiem przyjemnie. Zwłaszcza w taki średnio-wysokim zakresie obrotów.
Piotrek1990 - 2010-11-08, 23:21
lobuz to ty mówisz teraz o wyczynowym silniku na 555. mi chodzi o średnie modyfikacje przy 555 ktore daja wiele frajdy, wlasnie powoli sie przymierzam do budowy takiego zestawu na 555 i zbieram części
Klakier - 2010-11-08, 23:32
Średnie modyfikacje przy 555 :O
Zbanujcie go bo uparcie brednie prawi...
Piotrek1990 - 2010-11-08, 23:44
ja chce 555 do miasta więc nie bede specjalnie do tego wału od bisa wkładał i korby polerował i wyważał, trzeba sie troche pobawić i tyle
Klakier - 2010-11-08, 23:47
Stary ku#$a zrozum! Nie ma czy ty chcesz coś zrobić, czy nie. Wałek 555 potrzebuje kurewsko dużej kompresji i mega dużej ingerencji przy dłubaniu silnika. On MUSI mieć mocno dłubany silnik by pracował jak należy. Ale przecież ja się nie znam.
Klakier - 2010-11-08, 23:47
Stary ku#$a zrozum! Nie ma czy ty chcesz coś zrobić, czy nie. Wałek 555 potrzebuje kurewsko dużej kompresji i mega dużej ingerencji przy dłubaniu silnika. On MUSI mieć mocno dłubany silnik by pracował jak należy. Ale przecież ja się nie znam.
Piotrek1990 - 2010-11-08, 23:52
hyhy każdy składa to co lubi spadam spać bo jutro rano zajęcia
kaszlak_maniak - 2010-11-09, 00:26
Dajcie już spokój. Niech se wsadza 555 nawet do seryjnego silnika i se tak jeździ.
Mnie za to ciekawi, co takiego w sobie ahh i ohh ma wychwalany ciągle przez garbatego wałek Halczyński 290. Tylko niech garbaty sypnie jakimś ciekawszym argumentem niż to, że Porthos składa silniki na tego typu wałkach.
FreddieM - 2010-11-09, 15:26
Dobra ale jaki taki wałek 555 nie dostanie tej kurwewskiej mocy to co? Nie będzie pracował lepiej silnik niz seria?
jacq - 2010-11-10, 08:31
| kaszlak_maniak napisał/a: | Tylko niech garbaty sypnie jakimś ciekawszym argumentem niż to, że Porthos składa silniki na tego typu wałkach. |
Porthos w latach świetności to składał silniki na 555. Był parę razy w Rzeszowie jak jeszcze miał szaraka.
Kubson - 2010-11-10, 14:59
kaszlak_maniak, ech... liniowe oddawanie mocy to na początek, i równa krzywka momentu obr Ogólnie to za 385 i za 290 jest podobna liczba głosów wałki porównywalne. Ale wszyscy nic tylko 385, a tak jakaś odmiana była by
Hydroxycitronellal - 2010-11-10, 16:53
http://www.jtng.pl/pokaz_produkt.php?idprod=38
Dla ciekawskich kto by chchiał kupic;p narazie znalazłem za 290
Domage - 2010-11-10, 17:05
za 290 jest bezpośrednio od Świątka.
Hydroxycitronellal - 2010-11-10, 17:08
a myślałem ze 350... cos mi sie po...
Domage - 2010-11-10, 17:10
bo tyle kiedyś kosztował
Kubson - 2010-11-10, 17:27
Domage, a co z tymi jazdami że nowe wałki potrafiły być napawane... ? I jak z azotowaniem jest?
dawcio650e - 2010-11-10, 17:45
Niech mi ktoś powie co te wałki dają?
A i czym się różnią od oryginalnego i co to jest to oznaczenie 385,555 ?
Domage - 2010-11-10, 17:59
Garbi, nic mi nie wiadomo o takich praktykach u świątka. Z resztą dla mnie to mało ważne z jakim przebiegiem był wcześniej wałek, jeśli jest dobrze zrobiony i twarde ma krzywki. Co do azotowania, to różnych rzeczy się nasłuchałem, swojego zdania nie mam.
dawcio650e, Zmieniają charakterystyke silnika, dłuższe otwarcie zaworów, inny kąt otwarcia/zamknięcia, wysokość też mają większą od orginalnych. Generalnie usprawniają, zwiększają moc silnika i moment obrotowy.
Oznaczenia 385 oraz 555 to nazwa handlowa wałków rozrządu świątka. http://www.126fan.pl/
gdzies na tej stronie masz opis wałków. Poszukał bym dokładniej ale nie znosze tej strony
dawcio650e - 2010-11-10, 18:02
Domage, dzięki jak będę miał czas po poprzeglądam tą stronkę.
Kubson - 2010-11-10, 20:51
Tutaj przyjemna stronka, chodzi o 290, ale kopie innych wałków powinni też wykonywać i jednak taniej: http://pavlus.republika.pl/cennik.html
Wałki warto azotować bo to utwardza powierzchnie pracy (zwiększa trwałość):
http://www.platom.pl/
Quick07 - 2010-11-10, 21:22
Wujo i jak na magnesówce czy na zwykłej jednak planują ?
Porthos - 2011-01-04, 22:21
Panowie, nie obraźcie się, ale 70% tych wszystkich porad jest na zasadzie : słyszałem, ktoś mnie przewiózł, znalazłem w internecie
Do 555 nie potrzeba kosmicznych modyfikacji aby to latało, nie jest to również wałek wysokoobrotowy, tyle w temacie.
385 czy 555 polecam do jazdy na codzień, do kręciołów/kjs również się nadają. - trzeba tylko umieć wykorzystać potencjał obu
Taka ciekawostka - ja jeżdze na codzień na wałkach 105, 656, które są zdecydowanie wyższe od wcześniej wymienionych i nie mam problemu z toczeniem się 40km/h na IV
...z wałkiem 385 i 555 złożyłem po parę, jeżeli nie parenaście motorów o różnej specyfikacji, więc wiem co jak działa i w jakim zakresie obrotów.
| jacq napisał/a: | | kaszlak_maniak napisał/a: | Tylko niech garbaty sypnie jakimś ciekawszym argumentem niż to, że Porthos składa silniki na tego typu wałkach. |
Porthos w latach świetności to składał silniki na 555. Był parę razy w Rzeszowie jak jeszcze miał szaraka. |
Wtedy byłem u was na 555 i Swiątku robionym na zamówienie ...taki stary jestem że te lata już minęły ?
| Klakier napisał/a: | | Stary ku#$a zrozum! Nie ma czy ty chcesz coś zrobić, czy nie. Wałek 555 potrzebuje kurewsko dużej kompresji i mega dużej ingerencji przy dłubaniu silnika. On MUSI mieć mocno dłubany silnik by pracował jak należy. Ale przecież ja się nie znam. |
nie
Domage - 555 to Kałuża, nie Swiątek
Piotrek1990 - 2011-01-04, 22:28
ano ja chciałem 555 kupić to mi wmawiali że do średnio zrobionego silnika i normalnej jazdy na codzień się nie nadaje
LOBUZ88 - 2011-01-04, 22:43
nie no sorry ale nikt mi nie wmówi że 555 to wałek lajtowy i z charakterystyką do silników 'jadę po byłki do sklepu"
też parę silników mi się przez ręce przewinęło , nie tylko maluchowskich i swoje zdanie mam.
Jasne że nie trzeba mocno rzeźbić silnika pod piątki tylko czemu tego nie robić ? czemu nie wyciągnąć całego potencjału z tego wałka ?
a swoja drogą w porównaniu do serii czy choćby 385 jest wałkiem wysokim ,no ale w sumie tu każdy chuj się zna, jedyne co robimy to zakładamy brewki i wymieniamy zabieraki dziękuję , dobranoc
Piotrek1990 - 2011-01-04, 22:52
Wujo też się będziesz bawić w wymiane wałka ?
Piotrek1990 - 2011-01-04, 23:01
oryginał czy kopia ? i ile zapłaciłeś ?
Klakier - 2011-01-04, 23:05
| Wujo napisał/a: | Porthos, to co radzisz do 385 ? Wkoncu to temat o tym |
Pewnie jest to słodka tajemnica zawodowa, nic się nie dowiesz
Piotrek1990 - 2011-01-04, 23:09
nie wiem na jaki się zdecydować wałek heh
głodny - 2011-01-04, 23:13
Wujo, jak już kupiłeś to zakładaj
| LOBUZ88 napisał/a: | nie no sorry ale nikt mi nie wmówi że 555 to wałek lajtowy i z charakterystyką do silników 'jadę po byłki do sklepu" |
Ale w porównaniu z 656 to niestety tak jest Bad na piątkach jeździł po bułki i się dało (mało by Siga nie rozjechał ) . Na takim wałku silnik nie musi dużo palić. Piotrek Obrączka składał silnik na 555 i głowicy -4mm, zrobił nim lekko 107 tysięcy jeszcze potem go sprzedał, więc jakoś znacząco to nie obniża wytrzymałości silnika.
| Porthos napisał/a: | | nie jest to również wałek wysokoobrotowy |
Wiesz dla nie których wysokie obroty w maluchu to już 6000
A według ciebie to gdzieś 8 tysi z groszem
Jeśli chodzi o użyteczny zakres obrotów "piątek" to zależy też od gaźnika wydechu itd. ale generalnie to gdzieś 3,5-6,5 tysięcy "A więc jedźmy po bułki"
Porthos - 2011-01-04, 23:13
| LOBUZ88 napisał/a: | | nie no sorry ale nikt mi nie wmówi że 555 to wałek lajtowy i z charakterystyką do silników 'jadę po byłki do sklepu" |
dłubię maluchowskie silniki od 10 lat, więc chyba jakiekolwiek doświadczenie w tej materii mam ?
Czy to też ci nie wystarczy ? I po co się unosisz jeżeli ktoś się z Tobą nie zgadza ?
385 ustawia się bez problemu aby ciągnął w zakresie seryjnego wałka od dołu, a górę i środek miał od niego o niebo lepszą .
| Wujo napisał/a: | Porthos, to co radzisz do 385 ? Wkoncu to temat o tym |
W twoim przypadku i do tego co ma być optymalne byłoby planowanie ~3 do 3,5mm. Z dobrze dogranym gaźnikiem, ładnym zgraniem tego wszystkiego robi to robotę, a przy okazji możesz sobie polecieć na tym w kjs-e jak ci się zażyczy - na filmiku poniżej masz auto na wałku 385, głowica 3,5 lub 3,7 (nie pamietam już ) do tego zamach, breda.
http://www.youtube.com/watch?v=XM7eZju5b5E
| LOBUZ88 napisał/a: | | no ale w sumie tu każdy chuj się zna |
Prosiłbym nie tym tonem.
LOBUZ88 - 2011-01-04, 23:34
| głodny napisał/a: | | Ale w porównaniu z 656 to niestety tak jest |
a czy znalazłeś gdzieś fragment w którym go porównuje do niego ? czytaj co się pisze
| Porthos napisał/a: | dłubię maluchowskie silniki od 10 lat, więc chyba jakiekolwiek doświadczenie w tej materii mam ?
Czy to też ci nie wystarczy ? I po co się unosisz jeżeli ktoś się z Tobą nie zgadza ? |
ale czy ja je gdzieś podważam ? to że składasz je od 10-30 czy 50 lat nie oznacza że nie mogę wyrazić swojego zdania na podstawie swojego doświadczenia może i błędnego, może złego i zapewne mniejszego od twojego . To że napisałem swoje zdanie nie znaczy że musisz się szarogęsić i odrazu uznawać ze każdy inny w dupie był i gówno widział ku uciesze ludzi którzy złożyli 2 silniki maluchowskie w życiu i uważają ze już wszystko wiedzą
Ja sobie składałem, dłubałem silniki i maluchowskie i skodowskie i w FSOwskich się nababrałem, tyle ze nie widzę powodów by się tym chwalić, zamiast tego wole pomóc jak ktoś pyta albo czegoś nie wie
Porthos - 2011-01-04, 23:38
LOBUZ88, | LOBUZ88 napisał/a: | To że napisałem swoje zdanie nie znaczy że musisz się szarogęsić i odrazu uznawać ze każdy inny w dupie był i gówno widział ku uciesze ludzi którzy złożyli 2 silniki maluchowskie w życiu i uważają ze już wszystko wiedzą
Ja sobie składałem, dłubałem silniki i maluchowskie i skodowskie i w FSOwskich się nababrałem, tyle ze nie widzę powodów by się tym chwalić, zamiast tego wole pomóc jak ktoś pyta albo czegoś nie wie
|
Wyjaśnij mi o co ci chodzi ?
Powiedz mi gdzie się szarogęszę, czy kogokolwiek traktuję z góry, albo chwalę się ?
A o tym czy pomagam i ile to mogą wypowiedzieć się inne osoby.
...no ale przepraszam że wyskoczyłem przed szereg, już więcej nie będę, obiecuję
LOBUZ88 - 2011-01-04, 23:42
Porthos, dla mnie EOT, jeżeli mamy jakiś kwas pogadajmy na spokojnie na PW
tyle z mojej strony
jacq - 2011-01-05, 10:30
| Porthos napisał/a: | Wtedy byłem u was na 555 i Swiątku robionym na zamówienie ...taki stary jestem że te lata już minęły ? |
miałeś chwilową przerwę w "życiu forumowym" ale widzę, że wracasz. A te lata świetności to chyba były moje, jak jeszcze maluchem jeździłem
Mrally - 2011-01-05, 11:04
Dobrze ze niepadło jeszcze słowo 'ostry wałek',wg. mnie 555 czy tam 385 czy w111 albo 290 to dołowe wałki, które mają dobry ciag do 6 tys,i jaknajbardziej nadaja sie do jazdy po chlebek ,a po odpowiednich modach mozna zrobic na nich b.mocny motor. W dawnych czasach RC najszybsze auta mialy moc max przy 5500-6000tyś i liczyło sie jak najszybsze odejscie do pierwszego winkla i w prawie kazdym siedziało 555 bo to dołowy wałek!
Co do wypowiedzi Seby to sie zgadzam w 100%,sam przez rok jezdziłem do pracy na wałku 105 ,niby wiertarce kompletnie nienadawajacej sie do jazdy na codzień,a dało sie jechac spokojnie 40km/h na 4ce a auto paliło 5l bryny. Jednak 90% ludzi z róznch forómów zaprzeczyło by tej teori.
zolo - 2011-01-05, 11:14
Takie male ot do tego tematu. Zapinac 4 przy 40km/h czy pelzac na niej tosz to grzech.
LOBUZ88 - 2011-01-06, 13:42
No nic, rozmawiałem dziś z ludźmi grzebiącymi motory maluchowskie od X lat i sprowadzili mnie na ziemię, potwierdzając wasze słowa Panowie...dlatego biję się w pierś i przepraszam za moje "mongloskie teorie" a szczególnie Ciebie Porthos, za bardzo się zapędziłem i zbytnio uwierzyłem w kompetencje osób z którymi "uczyłem" się rzeźbić motory maluchowskie...
teraz wiem ze jeszcze sporo muszę się dowiedzieć i podszkolić jeżeli idzie o rzeźbienie R2
SORRY
Klakier - 2011-01-06, 23:14
Polejcie mu! Ma chłop jaja, przyznał się i przeprosił. A teraz przypucuj się nam, czego nowego żeś się dowiedział o budowie mocnej eR2.
Porthos - 2011-01-07, 20:39
LOBUZ88, spoko, nie ma problemu - każdy może się mylić, ale rzadko kto potrafi się do tego przyznać
Ja sam jeszcze długo będę się uczył, więc nie ma co się stresować
Pozdro
|
|