.::Rezerwa 126p::.
BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI

Nasze pojazdy z epoki - Przygoda ma ze Skodami S100 razy dwa ;)

LOBUZ88 - 2011-08-12, 11:35
Temat postu: Przygoda ma ze Skodami S100 razy dwa ;)
W końcu się zebrałem w sobie i zakładam temat o samochodzie który posiadam najdłużej, a dokładniej od 10 maja 2006 roku :)

Ale nim przejdę do owego pojazdu muszę wyjaśnić skąd pomysł na takie auto w ogóle się wziął . Historia prosta - skażenie genetyczne do pojazdów marki Skoda :lol2:
Generalnie dziadek posiadał Spartaka oraz Skodę 1200 (ex karetka), potem na przełomie lat 70 i 80 jeździł sporo czasu swoją Skoda 1000MB która bardzo polubił. Potem w Skody wszedł mój ojciec, po zrobieniu prawka nabył od dziadka właśnie S100 z 1976 roku która to dziadek kupił na handel pod koniec lat 80..jednak po zrobieniu blacharki, lakieru i remontu silnika okazało się ze auto jest "bezpapierowe" i stanęło za płotem na spory okres. Potem właśnie zięciu od teścia owego paścia nabył :lol2: sprawę bezpapierowości załatwiła druga Skoda - S 100 '73 która miała zdrowe tablice rejestracyjne, fragment tylnej komory silnika i dobry dowód rejestracyjny :mrgreen: w ten oto sposób Skodżitsu powróciło na drogi i od 1991 roku do 1993 służyło dzielnie na wyjazdy wakacyjne, kupę wycieczek na ryby, grzyby itp podczas których w kolumnie pojazdów - Skoda S100, Fiat 126p 1973 i 125p 74 zjechaliśmy praktycznie cale południe polski, ale zapewniała przede wszystkim dojazdy do pracy, generalnie dupowóz :) ostało się jedne zdjęcie owego auta :P



To takie małe cuś przy aucie to ja :P

Niestety, kilkuletnie stanie w trawie i późniejsze tyranie auta dzień w dzień odbiło się na stanie podłogi Skody która to po 3 latach eksploatacji z powodu korozji (podłoga, mocowania tylnych wahaczy, progi, tylne podłużnice ) oraz zabitego po dwukrotnym przegrzaniu silnika który pod koniec życia jeździł praktycznie na samym moto doktorze zostawiając za sobą niebieską chmurę zakończyłażycie, została rozebrana i posłużyła za magazyn części do kolejnej Skody :twisted:

Tym razem przeskok - poczatek 1993 roku i nowe wozidło - S 110L 1976, do dzisiaj pamietam ją zaraz po tym jak została przyprowadzona - ciemno zielona "żaba" z podwójnymi oczyskami, jako pięciolatek otwarłem lekko opadające drzwi i zasiadłem do środka "fajna jest" :) ale nie było czasu na zabawę bo zaraz po zakupie poszła na dziadkowy warsztat gdzie została solidnie wspawana, dostała nowe drzwi, klapy, błotniki, przedni pas i nowiutki lakier - ciemna krwista czerwień + ozdobne paski dookoła nadwozia (cóż taka moda :lol: ) Pamiętam okres jej remontu i czas jej składania przez praktycznie całą rodzinę poczynając od dziadka, ojca, wujka a na matce i babci oraz mnie kończąc, jedne z fajniejszych wspomnień z dzieciństwa - pierwsze przykręcane śrubki i nakrętki, dużo śmiechu i zabawy...inne czasy, auto to było coś więcej , nie narzędzie pracy jak teraz - kupno czy remont każdego kolejnego to było święto :) do dzisiaj wspominana jest historia jak to zaraz po poskładaniu motoru i lakierowaniu była sprawdzana na trasie katowickiej - bez szyb, świateł tylnego, pasa, maski i drzwi :lol2: koszt takie zabawy to 3 flaszki dla napotkanego patrolu :lol:

Auto zostało ukończone i wyglądało tak :



Ta również dzielnie służyła..ceny paliwa rzędu 1.50 pozwalały na wycieczki przez cała Polskę, kolumna nieco się zmieniła: 110L (oficjalnie dalej była S100 1973 :lol: ) 126p 73 zastąpił Duży Fiat z roku 1983 a 125p 74 Maluch z 1976 , czasami dołączał się drugi 125p z 1985 :) zjeździła Tatry, Bieszczady..całe południe, środkową Polskę..w sumie gdzie nią nie byliśmy :) kupę wspomnień, chwil, sytuacji , spory kawałek dziecięcego życia .
Jej koniec nastał w roku 1995 kiedy to rozsypała się skrzynia biegów a Ojcu zapragnęło się Wartburga :roll: Skoda z kartką "SPRZEDAM" postała jakieś 3 miesiące i została oddana za grosze..przyjechało dwóch gości Dużym Fiatem , zapieli na linkę i odjechała, potem raz była widziana przez wujka jak pędziła przez S-c i słuch zaginał...jako dziecko nie mogłem się z tym pogodzić - uwielbiałem i kochałem to auto i przy sprzedaży praktycznie przez łzy powiedziałem "jeszcze taką będę miał" i słowa dotrzymałem ! ;)

Przez cały czas "Setka" to było moje marzenie, wiedziałem że kupię, że będę miał, znałem chyba wszystkie jakie jeździły po sosnowcu, wiedziałem gdzie parkują itp po prostu miałem pierdolca na punkcie tego auta o czym wiedzieli wszyscy...ale z czasem zaczynałem wątpić..na rynku tych aut praktycznie nie było, jeżeli już to jakieś niedobitki albo za spora jak na tamte czasy kasę (całe tysiąc złotych łaaał :lol: )

W 2003 roku można powiedzieć dostałem swoje pierwsze auto - 126p 1980 którego udostępnił mi dziadek bym robił sobie przy nim wszystko po swojemu i jak chce, a jak zrobię prawko to go dostanę...a póki co jeździł nim dziadek :P no ale mnie niespełna 15sto latkowi to nie wystarczało, bo co to za frajda mieć auto którym jeździłem raz na tydzień czy dwa :P zaczęło się kupowanie po kryjomu z kumplami aut za grosze które to albo były zajeżdżane, albo rozbierane na złom czy tam sprzedawane dalej, starzy się dowiedzieli i był dym...powiedziałem ze jakbym miał swoje, które mógłbym kupić za swoja kasę i wszystko przy nim robić i samemu czasem pojeździć to bym tak nie robił...no i ich przegadałem :mrgreen:

Zaczęło się szukanie -z budżetem w postaci 500 zł szukałem swojego pierwszego w 100% własnego pojazdu i o mały włos nie nabyłem Poloneza Caro z 1992 roku z LPG , wszystko było ugadane i poszedłem ze starym pisać umowę..a tu zonk Poldka niema :roll: okazało się że właściciel go przestawił z drugiej strony bloku a ja nie znajdując go przez kilka kolejnych dni zrezygnowałem..potem gość myśląc że odpuściłem sprzedał komuś innemu i dupa :P


Ale przechodzimy do sedna, wrześniowy wieczór, pewna strona klubu Skody, dział głoszenia i co widzę :

Skoda 100 - uratuj od złomu 300 zł...

patrze skąd - Gliwice - o kurwa ! :shock: KUPIEM :lol2: w ogłoszeniu znalazło się parę fotek i prezentowało się to tak :












Kilka telefonów, pokazałem rodzicom i padła decyzja -jedziemy po to padło - 1 październik 2005 zaraz spod szkoły zabrany przez dziadka i ojca napalony jak żyd na cebulę wyruszyłem spełnić swoje marzenie ;)
Na miejscu młody chłopak - auto pokazał, powiedział co i jak, przejechałem się Skoda S 100 pierwszy raz od 10 lat...aż ściskało za serce .
Jednak nie było kolorowo - to było 1000MB 1965 z przełożoną budą, tutaj trochę mnie to bolało..silnik brał olej, podłoga z miarę zdrowa , drzwi skorodowane, błotniki laminaty i nie byłem pewien czy to to czego szukam, czego chciałem...ale dziadek i ojciec mnie namówili -dasz radę, zrobisz, powoli wyszykujesz.....i kupione!

Wracając do domu nie wierzyłem że jadę swoją "prawie setką", nie mogłem się nacieszyć tym autem przez tydzień chodziłem jak naćpany dosłownie :mrgreen: ale nie było nad czym myśleć trzeba było działać :) auto było pozbawione wielu detali, pomieszana elektryka, luzy w ukł.kierowniczym no i korozja. W zimę auto wjechało do garażu i zaczęła się zabawa :















Mróz nie mróz wieczorami po szkole lazłem do garażu i działałem - zrobiłem całą elektrykę (tfuuuu) , porobiłem całe drzwi i wszelkie zaprawki - była gotowa do lakieru (parę miejsc poszpachlować , matować i malować :) powoli przychodziła kolej na silnik który po nagrzaniu nie trzymał ciśnienia oleju - to zostawiłem sobie już na wiosnę i zgodnie z planem zaczynałem się za to zabierać...ale...no właśnie na drodze stanęło coś innego :P

Na początku mają 2006, jak każdy weekend wsiadałem z ojcem w Favoritku i robiłem objazdówkę po szrotach w celu poszukiwania części potrzebnych do dalszego remontu i trafiłem na Szroto-Komis do Dabrowy Górniczej a tam zobaczyłem takie coś :












Rzut oka na kartkę z ceną - 1800 zł...chyba kogoś pojebało pomyślałem...więc olałem temat i poszedłem do budynku z ojcem dowiedzieć się o części i nawiązała się taka oto rozmowa :

- Dzień Dobry, szukam części do Skody setki, macie coś ?
- A nie chcecie całej Skody ?
- Tej niebieskiej z placu ?
- No
- Eeee ona drooga jest, kupiłem taką za 3 stówy i remontuje właśnie, części szukam
- hmmm no to ja Ci ją sprzedam za 600
- :shock: To chodźmy obejrzeć

:lol2: :lol2: :lol2:

Gość odpalił, posłuchałem, siadłem - Piękna S-100 z przebiegiem lekko ponad 40 tysięcy - urzekła mnie, jedziemy do dziadka się naradzić..burza mózgów..trzeba ją brać :mrgreen: trochę szkoda mi było mojego pierwszego Skodolota ale co zrobić..wymagała jeszcze sporo pracy i kasy ,a tu miałem auto oryginalne z każdym detalem w dobrym stanie, małym przebiegiem, za dobrą kasę i stało się - 10 maja 2005 roku po południu znowu ekipą w postaci ojciec , dziadek i ja stanęliśmy na placu komisu , znalazłem gościa, spisanie umowy i do domu..tym razem cieszyłem się w 100% i nie miałem żadnej wątpliwości - to jest auto jakie od zawsze chciałem

CDN :)

hacki - 2011-08-12, 11:48

piękna opowieść :)
FreddieM - 2011-08-12, 16:44

Właśnie na to czekałem Łobuziak :)

Super historia, wreszcie się dowiedziałem dlaczego tak bardzo chciałeś mieć 100.
Odnoszę takie wrażenie, że jesteś większym miłośnikiem setek niż maluchów czemu się wcale nie dziwie.
Tą 1000 ogarniałeś sam w wieku 15 lat? Jeśli tak to jestem pod wrażeniem.
Szkoda że u mnie nie było takiej atmosfery związanej z samochodami... u mnie było tylko kupno i jeżdżenie.

Czekam na ten CDN! :E

Amor - 2011-08-12, 17:52

FreddieM napisał/a:
Czekam na ten CDN!

tez czekam, ale ta druga skoda naprawde piekna :)

dawcio650e - 2011-08-12, 18:46

LOBUZ88, ta granatowa czy jaka to ta co w tej trawie za płotem stała ?
synchro - 2011-08-12, 18:48

Za płotem była granatowa Dacia, Skoda schowana jest ;) .
Tomash85 - 2011-08-13, 12:22

Moja rodzina też miała styczność ze skodą setką.Interes w zamianę to był.My Im dużego fiata a Oni nam skodę...Samochód z klasą. :)
frank - 2011-08-13, 12:24

Dlaczego ja nie widziałem tej Skody?
B_atek - 2011-08-16, 16:36

Zajebiście jest mieć takie wspomnienia i ekipę w postaci ojca i dziadka :> ;) Też czekam na CDN :E
CHMIELU - 2011-08-28, 17:02

:D staro cmentarna tylko tam sie takie strzały trafiają :D
B_atek - 2011-10-30, 11:54

Łobuziak co z CD?
jacek_Si19A - 2013-01-01, 22:29

LOBUZ88, LOBUZ88,



Skoda do sprzedania???

xlar1 - 2013-01-04, 07:43

Czytam sobie Twoją opowieść o skodzie i powiem że to czysta przyjemność. Aż pozazdrościć przygód samochodowych i samozaparcia rodziny.....

Z niecierpliwością czekam na kontynuację i życze powodzenia w tym co robisz.

ignac2004 - 2013-01-19, 11:48

Świetna historia :) Przeczytałem całość, fajnie się czyta takie szczere opowieści.
Zazdroszczę, że Ojciec i Dziadek tak Ci pomagają, bo u mnie to tak średnio bywa :)

Z przyjemnością przeczytam CDN. Tak więc czekamy!

FreddieM - 2013-11-03, 20:09

KIEDY CDN!?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group