| |
.::Rezerwa 126p::. BEZ KOMUNISTYCZNEJ ADMINISTRACJI |
 |
Nasze żelaza - Polski Fiat 126p FL - Czyli do trzech razy (dobra) sztuka :D
Quake96 - 2019-06-11, 23:08 Temat postu: Polski Fiat 126p FL - Czyli do trzech razy (dobra) sztuka :D Witam ponownie
W maju zeszłego roku kupiłem pierwszego zgnilca (vel. elx 98 od handlarza ). Kochałem całym sercem, ale z pewnych przyczyn i napływu rozsądku znalazł on następcę. Czerwonego ela (mojego rówieśnika) kupiłem za śmieszne pieniądze, ale musiałem go przywieźć z kumplem na lawecie, co kosztowało mnie połowę ceny auta . Spędziłem przy tym kaszlaku mnóstwo roboczogodzin, skręciłem przez niego staw skokowy w wyniku czego przez miesiąc żarłem tynk ze ściany (w pracy ładnie mnie wykiwali na L4), zrezygnowałem z poprzedniej roboty i zostałem "skrzydłowym" na śmieciarce . Krótko mówiąc, maluch przyniósł za sobą dobre zmiany, ale pewnego dnia szczęście się skończyło, na dodatek niedługo po tym jakiś idiota (albo kilku półmózgich debili) mi się do niego włamał, ukradł radio za 40zł, subwoofer, trochę innych różnych szpargałów, oraz zdemolował mi kolumnę kierowniczą. Ze śmiesznostek tej całej sytuacji, złodziej to kompletny debil bo tylnej półki z Pioneerami wartymi ze 200zł nie zabrał . No nic, maluch od listopada stał sobie zdemolowany i czekał na dalszy rozwój akcji.
No i tutaj zaczyna się jakoś chyba kwiecień tego roku. Zrobiło się w miarę ciepło, zacząłem więc myśleć nad remontem. Wtem przyjechał pewien inny bydgoski miłośnik 126p (ahoj Bonifacy!) i zaproponował mi totalnie coś innego. Pokazał mi jedno ogłoszenie i zaproponował abyśmy podjechali obejrzeć pewnego malucha.
W sumie do stracenia miałem co najwyżej równowartość wachy do jego kaszlaka, więc pojechaliśmy, pooglądaliśmy i zacząłem bić się z myślami. Miałem teraz dwie opcje działania. Albo uparcie idę w remont eleganta, albo kupuję całkiem ładnego i zdrowego, ale zapuszczonego i zastanego FLa za przyzwoite pieniądze.
Niedługo później, zorganizowałem kasę oraz lawetę i kupiłem tego stodołowego wykopka
To może teraz trochę o samym maluchu. Jaki jest ten FL każdy widzi, to oczywiste. Z zewnątrz pomalowany przez poprzedniego właściciela trochę na szybko i na odpierdol, bo miał być robiony z głową, ale plany się zmieniły i maluch szybko musiał zostać "dokończony" po czym trafił do stodoły na długie lata. W międzyczasie poginęło z niego trochę części, hamulce się zastały i nadeszła decyzja o jego sprzedaniu, choć facet do samego końca wydawał się niepewny czy chce go oddać Na moje szczęście dobiliśmy targu i pewnego wieczoru wylądował on na dobrze znanej mi lawecie, która bezpiecznie i szybko dowiozła go do jego nowego domu.
Co zmieniło się od momentu zakupu? W sumie to chyba całkiem sporo. Maluch dostał sporo części z czerwonego eleganta nim ten trafił na złom. Przede wszystkim dostał kompletne wnętrze IG i nieco troski o jego wygląd. Ponadto "odblokowaliśmy" mu hamulce, których teraz nie ma (poza ręcznym), oraz udało się uruchomić silnik, który okazał się całkiem dobry.
Najbliższe większe prace jakie planuję to wymiana kompletnej "hydrauliki" hamulców, do czego mam już części. Poza tym założenie nanoplexa, wymiana wybieraka skrzyni, przegląd i WK Oprócz tego pewnie znajdzie się trochę detali do porobienia, typu wymiana paska klinowego, ale jak na razie nie planuję nic poważnego poza powyższymi pracami.
Zapytacie pewnie "a co z blacharką?" . Odpowiem krótko - jest świetnie. Maluch jest zdrowszy niż niejeden nowszy samochód. Wymaga najwyżej drobnej ingerencji w konserwację podwozia, bo poza tym nic mu nie dolega. Podszybia miały lekkie naloty rdzy, ale zdjąłem szyby i wszystko ogarnąłem. Nie było tam nawet dziurki, a jedyne co musiałem zrobić, to oczyścić punktowo papierkiem ściernym i zabezpieczyć podkładem. Taka blacharka mi się podoba
Póki maluch jeszcze nie jeździ, staram się bawić z wieloma mniejszymi zagadnieniami. Odświeżyłem już zewnętrzną galanterię (zderzaki, listwy, klamki, wloty itd.), ogarnąłem do ładu środek, wraz z kilkoma bajerami typu dodatkowego podświetlenia schowka pod deską rozdzielczą, oraz nową "customową" podsufitką.
Bonifacy - 2019-06-11, 23:52
Aleś się rozpisał (i dobrze, bo się działo i dzieje!) GRATuluję zakupu
Aktualny moim zdaniem zdecydowanie najlepszy ze wszystkich dotychczasowych, a groki + spojler zdecydowanie dodały mu charakteru, ogólne ogarnięcie też dużo zrobiło na plus. Fajnie, że blachy są w dobrym stanie, to podstawa, a i motorownia okazała się być całkiem obiecująca Hamulce się porobi, i będzie latał i cieszył właściciela!
CZESIO1958 - 2019-06-12, 06:29
Życie pisze swój scenariusz 😈
Teraz masz fajnego FLa 👍
Kudłaty156 - 2019-06-12, 08:52
Niezły kąsek Ci się trafił. Dziś coraz ciężej o takie znaleziska ze stodoły Powodzenia !
danielewicz - 2019-06-12, 11:18
Fajny egzemplarz, gratki 👍
Jareg - 2019-06-12, 13:29
No ale do malowania felg to mogłeś je zdjąć z auta
Załóż małe kołpaczki to będzie git, zawsze mi się podobały żółte maluchy
aa no i na twoim miejscu bym coś zrobił z tą anteną, wolałbym mieć tam czarną zaślepkę niz ten bat
Quake96 - 2019-06-12, 16:29
| Jareg napisał/a: | No ale do malowania felg to mogłeś je zdjąć z auta
Załóż małe kołpaczki to będzie git, zawsze mi się podobały żółte maluchy
aa no i na twoim miejscu bym coś zrobił z tą anteną, wolałbym mieć tam czarną zaślepkę niz ten bat |
Tyle, że felgi były zdjęte Pomógł w tym nawet typowo "maluchowy" lewarek. Nie wiem czemu uważasz, że było inaczej w sumie.
Czarne kołpaczki będą oczywiście. Taki jest plan docelowy, tylko zapomniałem ich zamówić przy okazji zamawiania części do hamulców
A anteny już nie ma. Zdjęcia są delikatnie przeterminowane. Przy montowaniu podsufitki ją zdjąłem, a otwór oczywiście zaślepiłem.
Jareg - 2019-06-12, 16:40
Quake96, Może dlatego że razem z felgami są pomalowane śruby i kapselki piast?
Quake96 - 2019-06-12, 16:54
A to akurat celowo
Śruby były czerwone (jeszcze z poprzedniego malucha), a kapselki dość zniszczone wizualnie. Mogłem pomalować to na czarno, ale po co w sumie? Kapselki będą zakryte dekielkami, a śruby mają być szare by kontrastować z czernią w/w kapsli
Piter7391 - 2019-06-12, 16:56
Bardzo fajna sztuka , ma swój klimat. Gratuluje udanego zakupu.
Suchy2 - 2019-06-12, 18:46
Też mam FL od tygodnia! Wiem co czujesz! :-D
Quake96 - 2019-06-16, 00:18
Zrobiłem świeże fotki malucha
kubeusz4 - 2019-06-16, 20:03
Wszystko fajnie ale te łyse opony z przodu..
Quake96 - 2019-06-16, 23:59
Wcale nie takie łyse. Z resztą co to za różnica skoro to jest, jak ja to mówię "zima 98", którą planuję zmienić jakimś czasem. Ten maluch na razie nie jeździ to po co mu lepsze opony? I tak założone jest coś co w ogóle można nazwać oponą, bo łyse to ja miałem jak kupowałem czerwonego eleganta. Te obecne przy nich to są nówki sztuki prosto z fabryki
Quake96 - 2019-06-19, 16:49
Obiecane dekielki kupione i zamontowane Oczywiście przed montażem solidnie wymalowane w czarny połysk, by pasować do reszty detali
Poza tym przyszła nówka sztuka uszczelka bagażnika, pomarańczowe klosze kierunków z przodu i nowy kloszyk do lampki w schowku Jeszcze dzisiaj dostanę znaczek "Polski Fiat" na pas przedni
Quake96 - 2019-06-20, 22:07
Wyżej wspomniany znaczek Polski Fiat dzisiaj trafił na swoje właściwe miejsce
.
szaleniec1 - 2019-06-20, 22:51
mowisz oczywiscie o tym .......grillu a tak na poważnie fajny malczan doprowadz go do stany jak najlepszego,ma potencjal
Jareg - 2019-06-24, 09:06
No i z odpowiednim znaczkiem jest super
Ja bym jeszcze wyjebutał kondomy z lamp i klosze tył z FLa założył
Quake96 - 2019-06-24, 11:04
Nie po to kupiłem te gumy żeby je ściągać Podobają mi się i zostają
Z tyłu nie tylko klosze ale i same lampy są elegantowskie Oczywiście to też tak zostaje, wszak mi się nawet podoba
Wiadomo, każdy swój gust ma i robi po swojemu. Cieszy mnie, że ktoś chociaż docenia, że wykopałem tego dziada ze stodoły, bo Bonifacy miał rację, że to dobra okazja, tylko wymaga trochę "troski"
Quake96 - 2019-07-13, 23:51
Z maluchem ostatnio nie dzieje się za wiele, choć jakieś prace przy hamulcach zostały już wykonane
Tymczasem udało się w końcu spełnić moje małe marzenie i pokazać malucha wujkowi, który nieświadomie wywołał u mnie miłość do tego małego wehikułu jakieś 16 lat temu. Dla mnie była to naprawdę wyjątkowa chwila, a dla wujka mały powrót do dawnych czasów i zdziwienie, że kiedyś tyle tym jeździł
Quake96 - 2019-08-04, 12:29
Sukces! Maluch po wielu dniach oczekiwania i kilku dniach "męki" ma w końcu w pełni sprawne hamulce Układ hamulcowy przeszedł kompleksową wymianę wszystkich przewodów (miedź + elastyk), cylinderków, szczęk z przodu, a końcowo jeszcze pompy hamulcowej. Finansowo nie wyszło to jakoś drogo, ale za to ile przy tym było roboty, zwłaszcza nie mojej I tutaj należy się props dla kolegi Bonifacego który swoje łapy przy tym też ubrudził. Poza tym należy się też podziękowanie za pomoc dla innego znajomego, z którym w ogóle zacząłem temat hamulców i ogarnąłem przednie przewody
Quake96 - 2019-08-14, 23:22
Maluch po zrobieniu hamulców spisuje się naprawdę całkiem dobrze, lecz dzisiaj napotkałem dośc niepokojącą usterkę gdzieś przy przednich kołach. Po weryfikacji okazało się, że lewa zwrotnica dostała takiego luzu, że trudno w to uwierzyc Prawa jeszcze może nawet "ujdzie" ale lewa to już tylko regeneracja albo wymiana.
Quake96 - 2019-08-25, 17:41
Ostatnich kilka dni upłynęło pod znakiem zbiornika paliwa oraz rozrusznika
Najpierw wymieniłem stary bak, który wskazywał prawidłowo tylko rezerwę (wskaźnik się nie podnosił) na mój stary, który pamięta jeszcze zielonego elxa. Ten ożywił wskazówkę na liczniku, ale bodajże przy okazji małego serwisu rozrusznika (który zawieszał się gdy silnik się wyraźnie nagrzał) obejmującego szlifowanie palca elektromagnesu i smarowanie, zauważyłem że bak gdzieś się poci
Podjąłem się więc zabawy w szukanie wycieku, lecz nijak nie mogłem nic namierzyc, więc dla pewności pokleiłem fragment zgrzewu i wziąłem się za ponowny montaż. Niestety po montażu wyszło, że teraz nie działa ani wskaźnik paliwa, ani lampka rezerwy. Nie znając się zbytnio, pierwsze co obstawiłem to przewody, więc uciąłem fragment instalacji i zarobiłem nowy. To nie pomogło niestety, ale wystarczyło poprawic masę zbiornika i wskazówka wraz z lampką rezerwy ożyła
Usterkom nie było jednak końca. Przy kolejnym montażu zbiornika, urwał się jeden z krócców w czujniku. Już prawie załamałem ręce, gdy zdecydowałem się reanimowac ten zbiornik. Rozwierciłem pozostałości krócca i zastąpiłem to nowym, dorobionym z linki gazu od Ogara 200 Całośc okazała się świetnym pomysłem, już zadowolony poleciałem po wachę, gdy okazało się nagle, że tym razem wskaźnik paliwa wstaje tylko do "0" a rezerwa nie gaśnie.
Po tylu dniach miałem już powoli dośc tej walki, ale dzisiaj zabrałem się do ostatecznego starcia i jakimś cudem bez większych problemów wydostałem cały pływak ze zbiornika. Okazało się, że po prostu ten "odważnik" od pływaka nałapał brudu i się zaklinował. Wystarczyło całośc dobrze wyczyścic aby zbiornik znów wskazywał poprawne wartości
Quake96 - 2019-10-02, 22:20
Trochę świeżych widoków na malucha
PS: Klapa tak dziwnie wyszła tylko na tych zdjęciach w takim świetle
mlody mechanik - 2019-12-06, 21:34
ja już wiem czemu zasłaniałeś wcześniej tablice
na jakiejś grupce pewien dzieciak zrobił fotke bez zakrytych tablic, moge wysłać na messengera
Quake96 - 2019-12-21, 16:04
Wcześniejsze blachy nie były moje, dość już miałem "bicia" się z ludźmi o to.
Tylko co z tego?
Quake96 - 2019-12-30, 11:33
Maluch w okresie jesienno-zimowym raczej więcej stoi niż jeździ , ale żeby się nie "zastał" wypada czasem zrobić kółko czy dwa
Od tego stania zniknęła mi tylko gdzieś kontrolka oleju Na wiosnę/lato ruszę z grzebaniem to zaraz się takie drobiazgi porobi i może w końcu założy nanoplex, który już dawno czeka
Quake96 - 2020-04-01, 12:11
Maluch jakiś czas temu zrobił małą trasę na koniec Polski, raptem 580km W trasie wystąpiła tylko jedna drobna usterka (urwała się sprężyna wybieraka), ale za to druga zaczęła się nasilać. Otóż jeszcze przed wyjazdem, coś sporadycznie "stukało" z przodu przy hamowaniu. Myślałem, że to ta prawa zwrotnica się kończy, ale gdy w trasie zaczęło to postępować, to po zajechaniu na miejsce zabrałem się za badanie tematu. Zwrotnica okazała się okej, a winny znalazł się w układzie hamulcowym.
Po zdjęciu prawego bębna zastałem to
Ja tylko pragnę przypomnieć, że szczęki z przodu były wymieniane na nowe w zeszłym roku, gdy robiłem cały układ hamulcowy.
No nic, wymieniłem szczęki, przy okazji kupiłem i wymieniłem też klosz przeciwmgielnego (poprzedni był od wstecznego), masę akumulatora i zaworek zwrotny paliwa, bo mimo że jakiś czas temu zakładałem zewnętrzny zaworek na wężyk, to ten już też zdążył padnąć
Maverin21 - 2020-04-01, 17:05
Ale teraz tandete produkują..
CZESIO1958 - 2020-04-01, 19:53
No masakra po prostu
Quake96 - 2020-04-02, 12:50
Może i moim błędem było też dziadowanie i "sztukowanie" z tego co było pod ręką, bo akurat jak robiliśmy heble to z Bonifacym złożyliśmy z naszych "resztek" jakiś komplet nowych szczęk na dwa koła i kto wie czy jedna szczęka nie była innej firmy niż druga. Moja głupota, nauczka na przyszłość ale nie zmienia to faktu, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca
Koniec końców wyszło mi to tylko na dobre, bo i przy okazji parę innych dupereli zrobiłem, które ciągle odwlekałem w czasie. Żeby było śmieszniej, niby kupowałem części na jakiejś wiosce pod Krosnem, a ceny niektórych szpejów tańsze jak w Bydgoszczy
Quake96 - 2020-04-05, 20:29
No i powrót do domu zaliczony Maluch po wymianie szczęk przestał "stukać"
A po drodze takie widoki
Quake96 - 2020-04-20, 23:27
Oj tak, siadło pięknie
Quake96 - 2020-04-21, 22:11
Bosch odmówił współpracy po kilku tysiącach kilometrów
Na szczęście w zapasie miałem poprzedni, jeszcze oryginalny kondensator Miflex
Quake96 - 2020-04-26, 21:26
Zwiedzanie
Quake96 - 2020-04-27, 23:17
Nowe żarówki do prędkościomierza
Wymieniłem też linkę sprzęgła, bo nie podobała mi się praca "manipulatora" i stan samej linki przy gwincie. Jak się okazało wymiana słuszna, bo kilka "drutów" już się wystrzępiło
Quake96 - 2020-04-28, 23:25
Taki gadżet zawitał na desce
OLOnez - 2020-04-29, 10:10
Na FB zapomniałem napisać - zrób zielone podświetlenie wskaźnika
Quake96 - 2020-04-29, 10:34
Tylko jak? Tu wchodzi zwykła żarówka, bodaj T5 1,2W.
danielewicz - 2020-04-29, 11:26
Zielony kondon na żarówkę.
Quake96 - 2020-05-08, 12:49
Ooooo Heko!
OLOnez - 2020-05-08, 16:02
Jest coś lepiej? Inaczej?
Maverin21 - 2020-05-08, 16:30
Świetny ma ten kolor błagam wywal te przełączniki z el-a to tutaj nie pasuje a nie kosztuje nie wiadomo ile żebyś sie przewrócił ..
Quake96 - 2020-05-08, 16:36
| OLOnez napisał/a: | | Jest coś lepiej? Inaczej? |
Jest jak widać na fotce. Dziwnie się to trochę montuje, bo niby montaż prosty, ale dziwi mnie to, że przy fletnerce powyżej zawiasu ta owiewka nijak nie jest wciskana, a ta płaska płetwa ma być tak na wierzchu.
| Maverin21 napisał/a: | Świetny ma ten kolor błagam wywal te przełączniki z el-a to tutaj nie pasuje a nie kosztuje nie wiadomo ile żebyś sie przewrócił .. |
Kolor świetny, ale szkoda tylko że sam "lakier" jest tak okrutnie matowy, ciągnie syf i na dodatek ma kilka odcieni. Nie ma się co jednak dziwić, bo jak dowiedziałem się od poprzedniego właściciela ten niby lakier to po prostu farba do kontenerów
Przełączniki zostają i już Mi o wiele bardziej się w całokształcie podobają.
Jareg - 2020-05-09, 14:22
| Quake96 napisał/a: | lakier to po prostu farba do kontenerów |
ochuj a przynajmniej z pistoletu malowany czy wałkiem?
Quake96 - 2020-05-09, 21:37
Podobno z kompresora normalnie. Koleś pomalował go tylko z zewnątrz i do tego na odpierdol, bo się mu robota za granicą nagrała i nie chciał kaszlaka bez lakieru zostawić na kilka lat
Także jedyny plus tego lakieru to fakt że w ogóle jest
Quake96 - 2020-05-12, 23:48
Takie cudne Zelmoty wyrwałem praktycznie darmo
Quake96 - 2020-05-31, 10:19
Świeże spojrzenie na kaszlaka z ostatniego FotoSpota
azbest - 2020-05-31, 12:39
Co to za impreza?
Quake96 - 2020-06-01, 10:07
Bydgoska ekipa od "klasyków" zorganizowała coś na wzór innych miast, tzw. FotoSpot. W określonych godzinach, w określonych miejscach stali fotografowie, a my w zasadzie mieliśmy tylko jeździć i zbierać zdjęcia
W sumie spoko inicjatywa, ale dobrze, że niebawem mają wrócić normalne "spoty"
Fiat126poznan - 2020-06-13, 20:44
| Quake96 napisał/a: | Bydgoska ekipa od "klasyków" zorganizowała coś na wzór innych miast, tzw. FotoSpot. W określonych godzinach, w określonych miejscach stali fotografowie, a my w zasadzie mieliśmy tylko jeździć i zbierać zdjęcia
W sumie spoko inicjatywa, ale dobrze, że niebawem mają wrócić normalne "spoty" |
Dobrze, że nie było zadania zbierać fotki z fotoradarów, bo można by było uzbierać fajny album, a wygrany mógłby odebrać nagrodę w postaci roweru
nie mogłem się powstrzymać A tak na serio to fajnie, że chociaż coś takiego się organizuje
Quake96 - 2020-07-09, 23:45
Koła się kręcą, kilometry dalej lecą
Quake96 - 2020-07-25, 22:59
No i szyby przyciemnione
Quake96 - 2020-08-16, 20:00
Wypad nad polskie morze zaliczony
Quake96 - 2020-09-20, 14:35
20 lecie zakończenia produkcji 126p. Kto nie był niech żałuje!
motonita - 2020-09-21, 10:47
CMM cała masa maluchów
Quake96 - 2020-11-23, 19:55
Do Bydgoszczy zawitał kolejny kaszlak Tym razem nie mój, ale mojej roboty będzie pewnie przy nim od zajoba
motonita - 2020-12-02, 10:40
małżowinki anji
ciekawe jak długo wytrwa miłość... do maluszka małżowinki
Quake96 - 2021-02-28, 10:43
Czujecie? Zapachniało jakby wiosną
A na podwórku zrobiło się jakby aktywniej W końcu mogłem pogrzebać przy kaszlaku i wybrać się na wspólny lans po mieście
Quake96 - 2021-03-23, 18:05
No i stary tłumik w końcu wyleciał z kaszlaka, a na jego miejsce wstąpił nowiutki Michael Speeder FL
Poza tym, ostatnio kompletnie wysiadło mi ładowanie. Już od dawna było tak, że przy niższych temperaturach ładowanie pojawiało się dopiero po rozgrzaniu silnika, ale ostatnio to już całkiem mu odbiło. Pół dnia bez ładowania zjeździłem, a jak już zaskoczyło to i tak po chwili się zje..psuło Bałem się, że to jak ktoś tutaj pisał "uzwojenie wzbudzenia" czy coś takiego, ale zamiast dalej myśleć o najgorszym, po prostu wziąłem się do roboty. Winowajcy długo nie musiałem szukać.
Taaa, uzwojenie kuźwa. To ja się od kilku miesięcy wku...denerwuję na ładowanie, a to głupie szczotki się skończyły, ale ze mnie debil
Quake96 - 2021-04-05, 22:09
Trochę słońca na wiosnę
OLOnez - 2021-04-06, 09:07
Z ciekawości. Na imprezy też jeździcie na dwie fury?
Anka126p - 2021-04-06, 12:44
Jeszcze nie. Ale wszystko w swoim czasie. (Bo nic się narazie nie dzieje )
Quake96 - 2021-05-04, 20:57
Zwiedzamy maluchem Beskid Niski
Chociaż czy ja wiem czy taki niski Ile tu kuźwa górek
Quake96 - 2021-05-23, 10:43
Szybcy i wściekli haha
A tak poważnie to jest to tylko trzecie światło STOP Świeci tylko jak się hamuje. Miało poprawić nieco widoczność hamowania i przy okazji efektownie wyglądać.
Quake96 - 2021-09-04, 23:32
Huhu trochę się zmieniło od ostatniego posta
Po pierwsze, skończyło mi się sprzęgło. Okazało się, że łożysko oporowe zamiast pracować na wysprzęgliku "wgryzło" się w docisk, a wysprzęglik je tylko mocniej dociskał przy deptaniu sprzęgła. Wleciał więc nowy komplet "Statim", który spisuje się świetnie.
Przy okazji postanowiłem zamontować skrzynię biegów z eleganta, która zalegała mi w piwnicy. Dostała ona od razu nowe uszczelnienia i wylądowała w maluchu w momencie wymiany sprzęgła. Stara skrzynia jest ciągle dobra, mimo że zrobiła ze mną grubo ponad 20 tysięcy kilometrów praktycznie bez oleju Po prostu chciałem zamontować skrzynię którą miałem w zapasie i mogłem ją przygotować do montażu przed demontażem starej.
No, ale mechanika to nie wszystko Natchnęło mnie żeby pobawić się z LEDami. Miałem plan aby podświetlić sobie komorę silnika, ot taki bajer na zloty i foty. Po kupnie materiału zmieniła mi się koncepcja i tak powstało to
Wiem wiem, temat mocno dyskusyjny, ale mi się przeokrutnie podoba Na codzień nie wywołuje takich kontrowersji, bo wyłączone nawet nie rzuca się w oczy. A jak mam ochotę to odpalam i jest show Maluch wygląda jakby przyjechał z 2003 roku, dokładnie tak jak chciałem.
No, ale to nadal nie wszystko. Czas na wisienkę na torcie
Nie szukałem żadnych felg. Po prostu trafiła mi się świetna okazja i udało mi się kupić widoczne alusy z CC Sporting wraz z oponami za zawrotne 300zł Co prawda okazało się, że dwa koła nie trzymają powietrza, ale wezwałem wulkanizatora który wszystko mi ogarnął wraz z wyważeniem wszystkich kół
Quake96 - 2021-09-20, 19:02
Manufaktura 2021
Pozdro dla Olszy i Krzycha, nie sądziłem że ktoś mnie skojarzy z tego cmentarzyska
Quake96 - 2022-06-18, 22:28
Chwilę nic tu nie pisałem
Kaszlak ma się nieźle, na liczniku powoli zbliżam się do 80 tysięcy Na razie robi częściej za tło podwórka, bo coś mnie wzięło i regularnie jeżdżę elegantem. Przesiadka z mojego elxa do tego malucha to trochę jak przeskok technologiczny Tutaj kierownica leciutko skręca, hamulce jakby lepsze, muzyka lepiej bassem trzepie po głowie, no inny świat
Quake96 - 2022-09-26, 12:57
Kolejny rok z rzędu nie mogło mnie zabraknąć na rocznicy zakończenia produkcji malucha w Łodzi
Kaszlak miał ogólnie dwóch kierowców i żadnym nie byłem ja Obaj kumple nie narzekali na żółtego bolida, więc chyba dobrze zadbany
Aaa no i zapomniałbym o najważniejszym! Taką niespodziankę miałem jak zajrzałem do zlotowej książeczki. Aż mi się micha ucieszyła
PS: Więcej fotek wkrótce w temacie drugiego kaszla
dieludolfs - 2022-11-08, 01:13
Bardzo ciekawie zmodyfikowany egzemplarz - aż przypomniały mi się wczesne lata 2000
Quake96 - 2023-02-19, 17:27
Kaszlak powoli zaczyna się budzić z zimowego snu
Plany na ten rok są dość konkretne, bo chcę auto w końcu porządnie polakierować. Zrobię to oczywiście samodzielnie, wszak nic tak nie cieszy jak samodzielnie zrobiona robota
Quake96 - 2023-05-02, 01:07
Obiecywałem, że go w tym roku polakieruję. W tym garażu powstanie legenda
Quake96 - 2023-05-07, 21:18
Pimp my Ride to się chowa
Quake96 - 2023-05-14, 21:53
Nareszcie nadeszła ta piękna pora roku
romek - 2023-05-15, 13:16
Już pisałem na YT to napiszę tu jeszcze raz: przy obecnych stawkach lakierników nieporównywalnie bardziej się opłaca malować samemu, nawet jeśli trzeba kupić kompresor. Wyjdzie jak wyjdzie, ale taniej, no i się nauczysz czegoś. No i masz wtedy kompresor Zresztą to tylko w Polsce jest taka obsesja na punkcie idealnego lakieru.
Quake96 - 2023-05-15, 18:25
Kompresor to akurat miałem pożyczony, ale przynajmniej już wiem, że nawet 50L wystarczy, aby miał dwa gary co by to nadążyło się pompować.
No, ale za to po położeniu pierwszego podkładu zainwestowałem we własny pistolet lakierniczy Zawsze to coś do lakierowania, a na kompresor też przyjdzie czas
Hanss - 2023-05-16, 20:50
| romek napisał/a: | Już pisałem na YT to napiszę tu jeszcze raz: przy obecnych stawkach lakierników nieporównywalnie bardziej się opłaca malować samemu, nawet jeśli trzeba kupić kompresor. Wyjdzie jak wyjdzie, ale taniej, no i się nauczysz czegoś. No i masz wtedy kompresor Zresztą to tylko w Polsce jest taka obsesja na punkcie idealnego lakieru. | Tylko wejź pod uwagę że akryl w lakiernictwie już praktycznie jest nie używany bo w większości przypadków to metaliki którymi lakierowanie nie jest taką prostą procedurą jak akrylem który położysz odkurzaczem i nawet jak spierdolisz to bierzesz papier, polerkę i lecisz z poprawkami o samym przygotowaniu typu szpachlowanie nawet nie wspominam
romek - 2023-05-19, 19:45
Być może, mówiłem tutaj o takim przypadku jak tutaj.
Quake96 - 2024-05-12, 19:17
Odkopuję temat po niemal calutkim roku
Jak widać fura ma się doskonale Przyznam szczerze, że od czasu malowania obchodzę się z nim niemal jak z jajkiem Jeżdżę głównie w te "ładniejsze" dni, a na co dzień jest oczywiście garażowany
Nie ma co tu za dużo pisać, bo kaszlak generalnie się spisuje. No dobra, w zeszłym roku nie dotarłem nim na rocznicę zakończenia produkcji do Łodzi, bo wówczas borykałem się z zagadką dlaczego kaszlak przerywa przy wyższych prędkościach. Wojowałem z tym chyba z miesiąc, wymieniłem pół układu zapłonowego, niemal cały układ paliwowy żeby na koniec okazało się, że winny był... zagnieciony wężyk paliwa nad bakiem Oczywiście odkryłem to dopiero po wymianie większości części, bodaj gdy wziąłem się jeszcze za wymianę pływaka na nowy. Po tej zabawie w detektywa auto wróciło do sprawności, choć na chwilę znów dostało "czkawki". Już się bałem tego, że nadal coś jest nie tak , ale wyszło że tym razem padł kondensator, który założyłem nowy podczas całego tego "dochodzenia" co jest nie tak. Krótko mówiąc podziałał on może przez kilkanaście kilometrów
No a tak to jak pisałem, auto teraz nie robi za dużych przebiegów, bo w roli codziennego poginacza zastępuje go mój pomarańczowy elegant Niemniej, bardzo lubię do niego wsiąść i pojeździć sobie normalnie przez kilka dni, najlepiej gdy dopisuje pogoda Tak też było w ten weekend, a gdy od jutra nastaje znów czas jeżdżenia do roboty, z garażu wyprowadziłem elxa, a żółtek może sobie stać spokojnie
|
|